Rodzice z Piekar zostawili w nagrzanym aucie 3-latka i psa. Przechodzień usłyszał płacz

W sobotę w Piekarach Śląskich rodzice zostawili w nagrzanym aucie 3-letnie dziecko i psa. Na płacz chłopca zareagował jeden z przechodniów, a interweniowała policja.

W ostatni weekend policja z Piekar Śląskich otrzymała zgłoszenie o tym, że ktoś w samochodzie zostawił dziecko i psa. Funkcjonariuszy o zdarzeniu zaalarmował przechodzący obok auta mężczyzna.

Gdy policjanci pojawili się na miejscu, w granatowym volkswagenie zastali płaczące i spocone 3-letnie dziecko oraz biegającego po samochodzie psa.

Policjanci mieli już wybijać szybę w aucie, gdy ze sklepu wyszedł ojciec 3-letniego chłopca, a później pojawiła się także matka dziecka. Jak relacjonowali funkcjonariusze, rodzice chłopca nie potrafili zrozumieć, co złego jest w pozostawieniu zarówno jego, jak i psa, w nagrzanym aucie.

Na miejscu pojawiło się też pogotowie ratunkowe, a załoga proponowała przewiezienie 3-latka do szpitala, by go przebadać. Na to zgody nie wyraziła jednak matka.

Śledczy mają w najbliższym czasie wyjaśnić, czy zachowanie rodziców było właściwe i czy doszło do naruszenia przepisów prawa.

Więcej o:
Komentarze (88)
Piekary Śląskie. 3-latek i pies zostawieni w nagrzanym aucie
Zaloguj się
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 50 razy 50

    Tych durniów powinni zamknąć w nagrzanym aucie, żeby potwierdzili na bazie własnego doświadczenia, że to "przecież nic takiego".

  • u-204

    Oceniono 38 razy 38

    Pustostan we łbie...

  • Maciej Besler

    Oceniono 29 razy 27

    Dziecko (i pies) powinno zostać z miejsca odebrane tym tzw. rodzicom. Pozostawienie 3-latka bez opieki już się kwalifikuje pod paragraf, pozostawienie go w nagrzanym aucie to (w przypadku skrajnej głupoty) nieumyślne narażenie na uszczerbek zdrowotny lub nieumyśle nalażenie spowodowania śmierci (czas), a jeszcze w bonusie zostawili mu tam psa który w związku z temperaturą i zachowaniem dziecka mógł spanikować i chłopca pogryźć. To, że nie pozwolili zbadać dziecka to wisienka na torcie i sugeruje, że dziecko jest bite lub jest duże prawdopodobieństwo innych podejrzanych czynności. Do takich wypadków z automatu powinna przyjeżdżać pomoc społeczna i jeśli nie odbierać dziecko na miejscu to na pewno robić wywiad środowiskowy - prosto do domu z takimi i niech się tłumaczą. Skandal i hańba.

  • baecon

    Oceniono 25 razy 25

    Jestem w stanie zrozumieć zabieganą matkę, która zostawi na 5 minut dziecko i wbiegnie po coś pilnego do sklepu. Ale tu spokojnie jeden z nich mógł z dzieckiem zostać. Idioci.

  • 4ted

    Oceniono 30 razy 24

    matka zabroniła lekarzom wykonywać obowiązki? A jak mnie coś się stanie, to inny przechodzeń może decydować czy lekarz ma działać czy nie?
    Od kiedy rodzic jest właścicielem dziecka???

  • Oceniono 24 razy 22

    debilni rodzice i debilne bagiety, wyjebalbym im wszystkie szyby w bryce a dopiero poźniej zaczal romowe z ta para kretynów ktorzy nie dorosli ani do posiadania dziecka ani psa. Jak trzeba spalowac ludzi machajacych bialymi rózami to yebana psiarnia sie nie zastanawia .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX