Niepełnosprawni: Mamy zakaz spacerów na dworze. Zostaliśmy ukarani przez pana Kuchcińskiego

- Podejrzewamy, że to celowa gra z nami - mówili w protestujący w Sejmie niepełnosprawni. Twierdzą, że kierownictwo Sejmu zakazało im spacerów, które dotychczas były możliwe. Mówią, że to "kara" za rozmowy z gośćmi i mediami.

Od 30 dni grupa osób z niepełnosprawnością i ich rodziców protestuje w Sejmie. Jeszcze do wczoraj niepełnosprawni - bez rodziców - mogli wyjść na spacer na dwór w obrębie terenów należących do Sejmu i mieli gwarancję, że zostaną ponownie wpuszczeni do budynku. Teraz to się zmieniło - mówili na konferencji. 

- Zostaliśmy ukarani przez pana marszałka Kuchcińskiego, który sam się zagrodził. Zakazał nam wychodzenia. To straszne. Ciężko mi patrzeć takim politykom w oczy - mówił jeden z niepełnosprawnych.

Matka niepełnosprawnego Kuby, Iwona Hartwich, wyjaśniła, że w tej chwili niepełnosprawne dziewczynki Magda i Wiktoria Milewicz mogą wyjść dziś na spacer, a poruszający się na wózkach Kuba i Adrian nie. - Dostali zakaz od pana marszałka Kuchcińskiego - powiedziała Hartwich. - Podejrzewamy, że to celowa gra z nami. Bo my powiemy, co się dzieje i o co walczymy. A dziewczynki niestety nie powiedzą - dodał jeden z niepełnosprawnych chłopaków. Powiedziała, że dostali w tej sprawie oficjalną informację.

Kuba i Adrian są niepełnosprawni fizycznie, ale rozmawiają z mediami i mówią sami o swojej sytuacji. Tymczasem wspomniane dziewczynki, ze względu na charakter choroby, nie są w stanie rozmawiać. Wczoraj podczas spaceru niepełnosprawni spotkali się przy barierkach przed Sejmem z Janiną Ochojską. Szefowa PAH chciała ich odwiedzić, ale nie została wpuszczona do parlamentu. Funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej zablokowali jej przejście. Niepełnosprawna kobieta przez 45 minut czekała na deszczu na zmianę decyzji Kancelarii Sejmu, ale ostatecznie nie została wpuszczona.

"Pieniądze są na o. Rydzyka, są na grające ławeczki"

Niepełnosprawni uważają, że zakaz spacerów jest karą właśnie za wypowiedzi dla mediów i rozmowy przy barierce.

- Usłyszeliśmy, że to dlatego, że podeszli do szlabanu i rozmawiali z panią Janiną Ochojską - mówiła protestująca matka.

- Co chwilę jesteśmy zastraszani. Wczoraj usłyszeliśmy w mediach od szefa KPRM pana Dworczyka, że będziemy odgradzani na Zgromadzenie Parlamentarne NATO. To może nasi znajomi przywiozą cegły in cement i trzeba zamurować żywcem te osoby niepełnosprawne w Sejmie - mówiła Hartwich. Dodała, że wciąż wzywa rząd do kompromisu ws. postulatu przyznania 500 zł dodatku rehabilitacyjnego. - Proszę nie mówić, że pieniędzy nie ma. Są na o. Rydzyka, są na grające ławeczki, są na limuzyny - dodała.

Hartwich: Szykujemy się razem z rządem na przyjęcie szczytu NATO

- Mocno apelujemy do strony rządowej. Każda ze stron może wyjść z twarzą. Trzeba pomóc tym osobom niepełnosprawnym. My tak naprawdę od jutra (piątek) będziemy mieli też banery w języku angielskim. Szykujemy się razem z rządem na przyjęcie szczytu NATO - mówiła Iwona Hartwich w Sejmie.

Po koniec maja w Warszawie odbędzie się wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów.

Mama niepełnosprawnego syna zapowiedziała też, że 25 maja przed Sejmem odbędzie się protest przed Sejmem. - Zjeżdżają się rodzice z całej Polski. 26 maja też będziemy mieli duży protest poparcia - dodała Hartwich.

Wysłaliśmy do Kancelarii Sejmu pytania o powody zakazu spacerów dla niepełnosprawnych i czekamy na odpowiedź. 

Dzień dobry, tu Michał Protaziuk. Jeśli lubisz nasz portal, to wypróbuj nasz nowy newsletter. Więcej tutaj >>>

Więcej o:
Komentarze (431)
Protest w Sejmie. Niepełnosprawni: Mamy zakaz spacerów na dworze
Zaloguj się
  • stawrogin19

    Oceniono 47 razy -25

    Oni nie są pozbawieni wolności. Mogą w każdej chwili opuścić Sejm.

    Powód zakazu spaceru dla niepełnosprawnych jest prosty: Sejm to nie noclegownia, łaźnia, spacerniak czy boisko do gry w piłkę. Jeżeli ktoś rozbija obóz w Sejmie, to powinien się liczyć, że nie będzie miał takiej swobody, jak w swoim domu. Władza i tak - ze względów pijarowych - bardzo długo toleruje obecność nielicznej grupki niepełnosprawnych.

    Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że ich retoryka bazuje na słowniku opozycji politycznej. Po słowach o wypłacaniu Kaczyńskiemu wynagrodzenia w karmie dla kota, nawoływaniach, żeby nie głosować na PIS, pojawiają się teraz zarzuty, że pieniądze wydawane są na Rydzyka. Oczywiście zarzuty te są prawdziwe i oczywiście w państwie świeckim takie ekscesy nie powinny mieć miejsca, ale to są stwierdzenia o charakterze politycznym.

    Robi się z tego opera mydlana. Co chwilę ktoś próbuje się dostać do koczujących w Sejmie - a to weteran powstania, a to Janina Ochojska, a to kolega żeby sobie zrobić selfie. Oczywiście każde takie spotkanie śledzą setki kamer będących zupełnie przypadkiem we właściwym miejscu i o właściwej porze. Albo prowokowane utarczki z posłami PIS, gdzie protestująca, ciągnąc syna na wózku, biegnie (a za nią oczywiście dziennikarze) za posłanką, która w ogóle nie chce z nią rozmawiać. Teraz pojawiają się lamenty, że nie można chodzić na spacery. Ja myślę, że w miarę rozwoju spektaklu będą pojawiały się coraz bardziej kuriozalne sytuacje, a czas pokaże, że mam rację.

  • gundyslaw

    Oceniono 41 razy -19

    trzeba ich delikatnie, jak Frasyniuka , wynieść w bardziej godne miejsce, najlepiej do kancelarii Gertycha na Nowym Swiecie, bedzie balkon i kontakt z całym swiatem.

  • popieramkukiza

    Oceniono 29 razy -13

    To próba wyłudzenia moich pieniędzy. Wcześniej miałem dużo sympatii dla niepełnosprawnych, ale teraz widzę że tu chodzi bardziej o politykę niż pieniądze. Ciekawe ile im zapłaciła totalna za robienie tej hucpy ?

  • jndy

    Oceniono 28 razy -12

    Kuchciński powinien za karę ograniczyć im korzystania z ubikacji. Maksymalnie 3 razy na dobę. To by im się odechciało takiej niedozwolonej rozmowy..

  • sakara

    Oceniono 21 razy -11

    Niech się w końcu wyprowadzą z tego Sejmu i politykę uprawiają na ulicy, jak można swoje niepełno sprawne dzieci wykorzystywać w ten sposób! Żenada!

  • duquette

    Oceniono 21 razy -9

    .
    Skoro opozycja dla własnych celów wykorzystuje tych biednych niepełnosprawnych ludzi to aż strach pomysleć co by zrobili z resztą społeczeństwa gdyby mieli w tym interes. Dlatego nigdy na nich nie zagłosuję.

  • duquette

    Oceniono 21 razy -9

    .
    To jest protest czy wczasy w Ciechocinku?

  • Tom Dante

    Oceniono 22 razy -8

    W demokracji każdy ma prawo do protestu, ale też musi liczyć się z tym, że sam ponosi konsekwencje tego protestu. Parlament jest miejscem, gdzie spierają się PRZEDSTAWICIELE obywateli, czyli posłowie i senatorowie, a nie sami obywatele. Na tym polega istota parlamentaryzmu i demokracji. Ten protest trwa de facto od 2014 roku, zaczął się za rządów Tuska. Teraz przybiera już wyłącznie formę polityczną, z inspiracji "totalnej opozycji", która manipuluje protestem od samego początku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX