Pędził 200 km/h, próbował uciekać, mimo otwartego złamania. Policjanci musieli strzelać

W nocy z wtorku na środę na drodze między Bartoszycami a Dywitami pod Olsztynem (woj. warmińsko-mazurskie) doszło do scen jak z filmów akcji. Kierowca volvo nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. W pogoń ruszyli policjanci.

Do pościgu doszło między godziną drugą a trzecią nad ranem. Policjanci z Bartoszyc około godziny drugiej w nocy próbowali zatrzymać do kontroli drogowej 37-letniego kierowcę volvo. Mężczyzna zignorował polecenie policjantów i rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze ruszyli w pogoń za uciekinierem, po pewnym czasie go zgubili - mężczyzna chwilami jechał z prędkością 200 kilometrów na godzinę.

Do akcji dołączyli policjanci z Lidzbarka Warmińskiego, którzy kontynuowali pościg.

Zgłoszenie o zbliżającym się uciekinierze otrzymali również olsztyńscy policjanci, więc na wysokości fotoradaru w Dywitach rozstawili pierwszą blokadę. Kierowca ją ominął, potrącając policjanta. Jego obrażenia nie są poważne - chwilę przed uderzeniem odskoczył w bok, lusterko pojazdu uderzyło go w prawą rękę.

Mł. asp. Rafał Prokopczyk w rozmowie z Gazeta.pl potwierdza, że jeden z policjantów podczas pierwszej próby zatrzymania oddał cztery strzały ostrzegawcze. To jednak nie zatrzymało kierowcy.

Drugą blokadę, złożoną z dwóch radiowozów, gdyż z powodu dynamicznej akcji nie udało się na czas rozłożyć kolczatki, funkcjonariusze ustawili na drodze K51 między rzeką Wadąg a Olsztynem. Kierowca volvo postanowił staranować przeszkodę. Uderzył w jeden z radiowozów, a następnie w drzewo, co skutecznie zatrzymało pojazd - 80 kilometrów od próby kontroli.

W wyniku zdarzenia mężczyzna doznał złamania otwartego kończyny dolnej. Mimo to, próbował uciekać. Policjanci obezwładnili go kilka metrów dalej. Obecnie mężczyzna przebywa w szpitalu. Sali, na której przebywa, pilnują policjanci. Zatrzymany był trzeźwy. Mężczyźnie pobrano również krew do badań toksykologicznych, jeszcze nie ma wyników.

- powiedział w rozmowie z Gazeta.pl mł. asp. Rafał Prokopczyk z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Jak podkreśla, mężczyzna odpowie za wiele przestępstw, w tym niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Tylko za to przestępstwo grozi do 5 lat więzienia. 37-latka czeka również utrata prawa jazdy.

Pogoń za 37-latkiem zajęła ponad godzinę, brali w niej udział policjanci z trzech komend, a pościg trwał przez trzy powiaty.

 

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o:
Komentarze (172)
Olsztyn: pościg za piratem drogowym, uciekał nawet ze złamaną nogą
Zaloguj się
  • superpolpol

    Oceniono 42 razy 32

    Moze to Kurski był, zawsze miał w dupie przepisy. Takowe sa dla ciemnego luda.

  • blahblah69

    Oceniono 16 razy 16

    Skoro celowo potracił policjanta przy takiej predkosci to można to zakwalifikowac jako próbę zabójstwa.

  • pcat

    Oceniono 29 razy 13

    20 letnie Volvo za 5 tys złotych.
    Gość uciekał tym trupem przez 80 km i przeżył zderzenie czołowe z drzewem.
    Nawet złamanie nogi nie było aż tak poważne, skoro jeszcze uciekał.
    Znakomita reklama dla marki.

  • strach_sie_bac

    Oceniono 25 razy 9

    "...podczas pierwszej próby zatrzymania oddał cztery strzały ostrzegawcze. To jednak nie zatrzymało kierowcy."

    Powinno być 1 ostrzegawczy w niebo, 2 i 3 ostrzegawcze w opony a 4 już nieostrzegawczy.

  • drozd215a

    Oceniono 14 razy 8

    jeden z policjantów podczas pierwszej próby zatrzymania oddał cztery strzały ostrzegawcze. To jednak nie zatrzymało kierowcy.
    --------
    Bo ostrzegawczy powinien być jeden strzał, pozostałe trzy powinny zatrzymać kierowcę.

  • zdzich02

    Oceniono 14 razy 8

    Dlaczego obecnie policja robi blokady z radiowozów? Kiedyś rozkładało się kolczatkę na całej szerokości drogi.

  • najlepszy-miecio

    Oceniono 13 razy 7

    "Policjanci pilnują sali na której przebywa".
    Może lepiej żeby pilnowali jego :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX