W Turawie ktoś ukradł ważący 5 ton kamień. Mieszkańcy: Po prostu wyparował

Kamień przez wiele lat leżał nad Jeziorem Turawskim. W pewnym momencie po prostu zniknął bez śladu. Sprawa jest tym bardziej zagadkowa, że nic nie wskazuje na użycie ciężkiego sprzętu.

Zniknięcie kamienia, który leżał pod drzewem nieopodal Jeziora Turawskiego poruszyło wielu mieszkańców Turawy. To był znany w okolicy pomnik przyrody. - Po prostu wyparował. Jadąc tutaj dzisiaj chcieliśmy zobaczyć chociaż puste miejsce po nim - mówi reporterce TVN24 jeden z mieszkańców. 

Kamień miał 163 cm długości, 100 cm wysokości i 520 cm obwodu. Ważył ponad 5 ton. Jego zniknięcie jest tym bardziej zagadkowe, że wokół miejsca, gdzie leżał nie ma żadnych śladów po ciężkim sprzętu. Nikt nie wie, jak to się mogło stać. Do kradzieży doszło prawdopodobnie między 1 a 11 marca.

Sprawą zajmuje się już policja.  -Taki czyn jest przestępstwem. Sprawą zajmują się kryminalni z Ozimka, oni byli już na miejscu, dokonali oględzin całego terenu. Obecnie ustalają świadków i szukają osób, które mogą mieć jakikolwiek związek z całą sprawą - mówi w TVN24 st. sierż. Przemysław Kędzior z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu

Więcej o:
Komentarze (94)
Turawa. Zagadkowe zniknięcie 5-tonowego głazu
Zaloguj się
  • justas32

    Oceniono 14 razy 14

    Ja tam się nie dziwię - PIS wszystko ukradnie ...

  • dorotanna

    Oceniono 14 razy 12

    żona pasendżera Palucha przechodziła akurat z tragarzami

  • danuel

    Oceniono 21 razy 11

    Panie nie takie żeśmy ze szfagriem rzeczy wynosili w Polsce!

  • zigzaur

    Oceniono 8 razy 8

    Pewnie jakaś samowola budowlana, stawiam na pomnik.

  • bosman64

    Oceniono 8 razy 8

    Pewnie jaki domorosły rzeźbiarz będzie próbował chałturzyć POMNIK ZIMNEGO LECHA na następną wiadomą rocznice. Przeszukajcie okoliczne stodoły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX