Tragedia w Małopolsce. Odprowadziła córki na autobus, chwilę później zginęła na oczach dzieci

Tragedia w Ciborowicach w Małopolsce. W czwartek szkolny bus śmiertelnie potrącił 34-latkę na oczach jej córek, które chwilę wcześniej odprowadziła na przystanek.

Chwilę przed godziną 8 rano 34-letnia mieszkanka Ciborowic odprowadziła na przystanek dwie córki, które wybierały się do szkoły. Gdy dziewczynki wsiadły do pojazdu, kierowca ruszył. Nie zauważył stojącej obok kobiety. 34-latka zginęła na miejscu.

Sprawą zajęła się policja. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, kierowca nie zauważył kobiety podczas wykonywania manewru cofania.

Kierowca zaczął cofać, prawdopodobnie miał zawrócić. Kobieta wtedy znajdowała się za samochodem, zginęła na miejscu

- powiedziała w rozmowie z Onetem mł.asp. Anna Gąsior.

Mężczyzna, który jest mieszkańcem gminy Proszowice, był trzeźwy.

Córki kobiety, które są w wieku 7 i 13 lat,  trafiły pod opiekę psychologa z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o:
Komentarze (115)
Małopolskie: tragedia w Ciborowicach. Kobieta zginęła na oczach dzieci
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 45 razy 23

    Manewr cofania wymaga od kierowcy wyjątkowej uwagi, zwłaszcza dziś, gdy po ulicach chodzą "głusi", bo ogłuszeni MP-trójkami "melomani", różne oderwane od świata i rzeczywistości, bo wpatrzone w swoje smartfony zombie, czy uważający się za święte krowy rowerzyści.

  • mppmpp

    Oceniono 15 razy 15

    Wyrazy współczucia. Tragedia i trauma na lata...

  • mesik50

    Oceniono 18 razy 12

    Ale komentarze. Niektóre. Państwo kierowcy - czy zawsze widzicie co dzieje się za tyłem waszego samochodu? A kobiety - nie wiem czy szkoda, bo jej nic już nie pomoże. To ona powinna odejść na bezpieczną odległość od autobusu, jak jej dzieci już wsiadły. Szkoda to tych dwóch dziewczynek, które do końca życia będą miały ten wypadek w oczach. I kto wie, czy nie będą się za niego w jakiś sposób winić. Kto chce niech teraz "łapkuje" nawet na czerwono.

  • Oceniono 24 razy 12

    Boże nasz miej w opiece matkę i jej dzieci. Nieszczęsnego kierowcę też. Tragedia. Gdyby były czujniki cofania. Takie powinny być w takich pojazdach (autobusach busach) i zwłaszcza szkolnych,gdzie dzieci wychodzą z niewiadomo której strony.

  • glupiadmin

    Oceniono 25 razy 11

    Przeważnie busy mają dźwiękową sygnalizację cofania i jadą w tempie 5 km/godz. Trzeba dużej niesprawności żeby dać się przejechać. Ponadto uważam że wszystkie samochody z ograniczoną widocznością do tyłu powinny mieć kamerę cofania połączoną z czujnikami parkowania - wydatek około 500zł i kobieta by żyła

  • 21252c3

    Oceniono 10 razy 8

    Ja swoim dzieciom stale powtarzam, że za samochodem z tyłu przechodzimy jak najdalej.

    Sam jak wsiadam do samochodu i mam cofać to najpierw sprawdzam co jest z tyłu. Miałem kiedyś taką sytuację, że prawie potrąciłem dzieciaki które kucnęły za moim samochodem bo się bawiły przy kałuży.

  • 1stanczyk

    Oceniono 16 razy 8

    Wszystkie te tutaj często relacjonowane okoliczności śmierci spowodowanej niestosowaniem się do kodeksu drogowego sprowadzają się do jednej jedynej konkluzji: w kodeksie drogowym nie ma takiej "racji" dla której warto jest ryzykować jesli juz nie własne życie to niejednokrotnie kalectwo czy wielomiesięczną rehabilitacje .

    W połączeniu z faktem, że pieszy w kolizji z samochodem jest zawsze przegrany to w interesie pieszego nie jest ślepe zaufanie do przepisów drogowych (jak to na przykład często ma miejsce na przejściach dla pieszych) ale to co wynika z instynktu samozachowawczego czyli unikanie ryzyka kolizji z samochodem nawet wtedy, kiedy ma "racje" bo przepisy kodeksu są po stronie pieszego.

    To jest proste jak konstrukcje cepa.

    Ten kto tego nie rozumie powinien się leczyć na głowę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX