O winie zdecydował ślad zębów i kilka włosów. Tomasz Komenda nigdy nie przyznał się do zbrodni

Tomasz Komenda został uniewinniony przez Sąd Najwyższy. Niesłusznie skazany za gwałt i morderstwo mężczyzna w marcu wyszedł na wolność po 18 latach. Śledczy przyznają, że popełniono szereg błędów, a dowody, przeciwko Komendzie trudno uznać za mocne i wiarygodne.

31 grudnia 1996 r., godz. 19. 15-letnia Małgorzata w towarzystwie koleżanki Iwony wychodzą z mieszkania w Jelczu-Laskowicach na Dolnym Śląsku i jadą na imprezę sylwestrową do klubu "Alcatraz" w znajdujących się niedaleko Miłoszycach.

Nastolatka o północy wypiła szampana. Witała wraz ze znajomymi 1997 rok. Jak ustalili prokuratorzy, po wypiciu alkoholu źle się poczuła, nie mogła swobodnie mówić i chodzić. Krzysztof K. - nowo poznany znajomy - zaoferował, że odprowadzi dziewczynę do domu. Przed budynkiem "Alcatrazu" do Małgorzaty i Krzysztofa podszedł Ireneusz M., który stwierdził, że jest bratem dziewczyny.

15-latka nie miała brata. Ze względu na swój stan nie reagowała jednak na to, co działo się wokół niej.

Mężczyźni ruszyli razem z nastolatką w stronę ulicy Kościelnej w Miłoszycach. Ireneusz M. w pewnym momencie kazał Krzysztofowi K. wrócić na imprezę. Obiecał, że odwiezie Małgorzatę do domu. Do Ireneusza M. dołączył drugi obcy mężczyzna i obydwaj zaprowadzili półprzytomną dziewczynę na teren posesji Józefa R.

"Na terenie posesji doszło do zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem Małgorzaty K. Na skutek wychłodzenia i wykrwawienia spowodowanego doznanymi obrażeniami, zgwałcona i pozostawiona przez sprawców Małgorzata K. zmarła" - relacjonuje to tragiczne zdarzenie Prokuratura Krajowa.

Tomasz Komenda zatrzymany

Śledczym przez trzy lata od tragedii nie udało się zatrzymać sprawców. Jak podaje "Superwizjer" TVN, pod koniec lat. 90 jedna z mieszkanek Wrocławia rozpoznała na opublikowanym w mediach portrecie pamięciowym swojego sąsiada, 23-letniego Tomasza Komendę. Mężczyznę zatrzymano w 2000 r.

Wrocławska "Gazeta Wyborcza" przypomina, że kod genetyczny Tomasza Komendy pasował do kodu genetycznego niektórych włosów z czapki znalezionej na miejscu tragedii. Eksperci zaznaczyli jednak, że ów kod może być zbieżny z kodem nawet jednej na kilkadziesiąt osób. Policyjne psy miały wykazać też, że zapach z czapki należy do Tomasza Komendy.

Na ciele Małgorzaty znaleziono ślady ugryzienia. Biegli we wstępnej opinii stwierdzili, że ślady mogą pochodzić od Tomasza Komendy lub od innej osoby posiadającej podobny układ zębów. W trakcie procesu padła jednak opinia, że takiego uzębienia, jakie miał Tomasz Komenda, nie ma nikt inny.

"Superwizjer" ustalił, że podczas policyjnego przesłuchania Tomasz Komenda przyznał się do tego, że był w Miłoszycach i uprawiał seks z nowo poznaną dziewczyną. Mężczyzna twierdził później, że zeznania wymuszono na nim siłą i zastraszaniem, miał również zostać pobity. Podczas procesu nie przyznawał się jednak do winy. Kilkanaście osób zeznało, że Komendy tego dnia w Miłoszycach nie było, bo bawił się z nimi na sylwestrowej imprezie we Wrocławiu.

Niewinny trafia do więzienia

Szereg wątpliwości związanych ze sprawą nie doprowadził jednak do oczyszczenia Tomasza Komendy z zarzutów.

W listopadzie 2003 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu uznał mężczyznę za winnego przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa 15-letniej Małgorzaty. Mężczyzna usłyszał wyrok 15 lat więzienia. Karę podwyższono po apelacji do 25 lat. Oznaczało to, że Tomasz Komenda miał pozostać za więziennymi kratami do 2025 roku.

Po latach Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu powołał grupę operacyjno-śledczą, w której skład wchodził m.in. funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji. Śledczy chcieli ustalić, kto jeszcze mógł stać za zbrodnią. Odkryli natomiast, że Tomasz Komenda został skazany niesłusznie.

Po analizie akt doszli do wniosku, że sprawcą mógł być Ireneusz M. Mężczyzna w czerwcu 2017 r. usłyszał zarzuty i został aresztowany. Grozi mu dożywocie. Ireneusz M. nie przyznaje się do winy. Był jednak wcześniej skazywany za gwałty na kobietach w okolicach Miłoszyc.

"Ja nie wiem, gdzie mieli głowy"

15 marca Tomasz Komenda po 18 latach wyszedł na wolność. Wrocławski sąd zdecydował o warunkowym zwolnieniu mężczyzny z odbywania kary, a premier Mateusz Morawiecki zdecydował o przyznaniu mężczyźnie renty specjalnej. W środę Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę.

- Będzie prowadzone odrębne śledztwo, kto odpowiada za to, że niewinny człowiek 18 lat spędził w więzieniu. To jest sprawa absolutnie niesamowita. Uważam, że ktoś ze tę sprawę powinien ponieść konsekwencje - mówił w marcu w radiowej Jedynce wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

 - Motywy mogą być tutaj różne: albo krycie kogoś, albo szybkie pokazanie, że kogoś mamy, albo zwykła głupota. Pamiętajmy, że mamy w Polsce postępowanie instancyjne, kilku sędziów musiało coś takiego zatwierdzić. Ja nie wiem, gdzie oni mieli wtedy głowy - dodał.

Zobacz także
Komentarze (244)
Tomasz Komenda po 18 latach wyszedł z więzienia. Te dowody miały świadczyć o jego winie
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 28 razy 16

    "Podczas procesu nie przyznawał się jednak do winy. Kilkanaście osób zeznało, że Komendy tego dnia w Miłoszycach nie było, bo bawił się z nimi na sylwestrowej imprezie we Wrocławiu."
    =========================================================================
    Jak to się stało, że kolejne sądy olały te zeznania? Przecież kilkanaście odób nie mogło IDENTYCZNIE KŁAMAĆ! O tym wie każdy myślący człowiek i potwierdza to elementarna logika.

  • sailor2016

    Oceniono 19 razy 15

    Halo zwolennicy kary śmierci. Jesteście tam? Jeżeli tak to pamiętajcie, że każdy mógł się znaleźć w takiej sytuacji. Dosłownie każdy. Trzeba pamiętać, że sędziowie to ludzie i mogą się mylić. Prokuratorzy to też ludzie tak samo jak policjanci. Wszyscy się mogą mylić, a ponadto są poddawani naciskom. Szczególnie przez polityków np. takich od dojnej zmiany. Pamietajcie piSSiorki, że tego chłopaka co się zderzył z kolumną Straszydło niejaki Płaszczak skazał tuż po wypadku bez procesu, a teraz prokuratorzy wiją się jak piskorze aby umorzyć sprawę na co nie zgadza się obrońca, a wszytko dlatego, że dobrze wiedzą, że jak dojdzie do procesu to nastąpi szybka nieoczekiwana zmiana miejsc na ławie oskarżonych, gdzie zamiast kierowcy Seicento zasiądą funkcjonariusze BOR wraz z Straszydło.

  • groupen

    Oceniono 11 razy 11

    ** Był jednak wcześniej skazywany za gwałty na kobietach w okolicach Miłoszyc**
    Czyli więcej niż jeden raz...i tak go sobie skazywali i wypuszczali...ręce opadają

  • jerzysm42

    Oceniono 13 razy 11

    Policjantom, prokuratorom i sędziom były potrzebne nagrody i awanse.
    Sądzę, że każdy z nich na skazaniu Tomasza zarobił.
    To, że zniszczono życie młodemu człowiekowi, to dla nich nie miało znaczenia.
    Oni robili karierę.

  • krzywelustro

    Oceniono 18 razy 10

    Czytam komentarze i mam niedosyt:
    wyraźnie brakuje mi masowego wysypu postów spod pióra zwolenników kary śmierci.

  • wanda43

    Oceniono 14 razy 8

    W 2000r. za ministra od niesprawiedliwości i prok. generalnego robił nieboszczyk smoleński. To on wydał nakaz bezwzglednego stosowania aresztow w kazdej sprawie. To za jego czasow stosowano zasadę winien, nie winien, siedziec powinien. To za jego czasow masowo wrabiano niewinnych ludzi w często wirtualne przestępstwa, pakowano do aresztow, a potem preparowano oskarżenia. Sprawy ciągnęły sie po kilkanaście lat, wiele zakańczanych uniewinnieniem i oczyszczeniem z zarzutów, a panstwo do dziś wypłaca odszkodowania za zrujnowanie zdrowia i zycia. Nędzne zresztą kwoty za wiele miesięcy aresztu wydobywczego, za 15 - 18 lat torturowania rozprawami sądowymi.

  • Malgorzata Dworkiewicz

    Oceniono 10 razy 8

    Czy jakis dziennikarz ma wystarczajaco duzo krzty aby opisac dokladnie, z imienia i nazwiska, po kolei kto w policji i sadzie prowadzil postepowanie.... Moze byc ciekawy artykul o ludzkich osobowosciach.... Ale czy jest odwazny dziennikarz?

  • berek-oberek

    Oceniono 8 razy 8

    Kilkanaście osób zeznało, że przebywał w oddalonym o 15 km Wrocławiu i mimo tego został uznany za winnego? Nie rozumiem, wszyscy świadkowie nie wiarygodni? Wszyscy kryli go?

  • pan.szklanka

    Oceniono 16 razy 8

    To wszystko przez brak kary śmierci.
    Siedział taki człowiek w więzieniu i był namolny, że jest niewinny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje