Syn Jaroszewiczów nie wierzy w motyw rabunkowy. "Myślę, że to było morderstwo na zlecenie"

Prokuratura oskarżyła trzech mężczyzn podejrzanych o zamordowanie Piotra Jaroszewicza i jego żony. - Mam przypuszczenia, że to było morderstwo na zlecenie - powiedział syn byłego premiera PRL.
Czekałem na to 20 lat (...) Chcę teraz spojrzeć w oczy mordercom ojca

- powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską Andrzej Jaroszewicz, syn zamordowanego premiera PRL, Piotra Jaroszewicza. Dodał, że nie wiedział o działaniach prokuratury, a o zatrzymaniu podejrzanych dowiedział się z telewizji.

Syn Jaroszewicza: to nie był rabunek

Andrzej Jaroszewicz dodał, że jego zdaniem prokuratura zbyt szybko postawiła na wątek rabunkowy. Jak tłumaczył, z domu nie zniknęły kosztowności, takie jak srebra czy obrazy, które w chwili zbrodni leżały na wierzchu, zaś jego ojciec był przez kilka godzin torturowany.

Mam przypuszczenia, że to było morderstwo na zlecenie. Ktoś tych ludzi wynajął

- powiedział w rozmowie z WP Andrzej Jaroszewicz. Dodał, że jego ojciec mógł posiadać wiedzę, która „mogła komuś przeszkadzać”.

Przy motywie rabunkowym nie torturuje się byłego premiera przez kilka godzin, po to, żeby coś od niego uzyskać. To nie jest zajęcie dla złodziei

- podkreślił z kolei w rozmowie z RMF FM.

Jaroszewicz powiedział także, że jego zdaniem komuś mogło zależeć na ukryciu dowodów, bowiem rzeczy, które dziennikarz Tomasz Sekielski odnalazł u jego przyrodniego brata Jana i które poddał badaniom, przez wiele lat były uważane za zaginione.

Prokuratura: wątek rabunkowy na pierwszym planie

Szef krakowskiej prokuratury okręgowej Rafał Babiński powiedział w środę, że śledczy biorą pod uwagę głównie motyw rabunkowy. Dodał, że prokuratura weryfikuje również inne wersje.

W środę Dariusz S., Marcin B. i Robert S. usłyszeli zarzuty zabójstwa byłego premiera Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej-Jaroszewicz. Dwaj podejrzani przyznali się do winy.

Mężczyźni należeli do powiązanego z mafią pruszkowską  tzw. gangu karateków. W latach 1993-1995 dokonali kilkudziesięciu brutalnych napadów.

Zabójstwo małżeństwa Jaroszewiczów

Do tragedii doszło w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w domu w Aninie w Warszawie. Włamywacze dostali się na teren posiadłości. Napastnicy torturowali byłego premiera, a następnie udusili. Żona Piotra Jaroszewicza, Alicja Solska, została związana w łazience i zabita strzałem w tył głowy.

Mieszkanie nie zostało splądrowane, włamywacze nie zabrali wielu cennych przedmiotów znajdujących się w domu. Gabinet Piotra Jaroszewicza był przeszukany, co mogło wskazywać na fakt, że zostały ukradzione dokumenty lub notatki byłego premiera.

W 1994 r. rozpoczął się proces, a na ławie oskarżenia zasiadło czterech mężczyzn. W 2000 r. zostali uniewinnieni prawomocnym wyrokiem.

W ubiegłym roku dziennikarz Tomasz Sekielski podczas prac nad filmem dokumentalnym o morderstwie Piotra Jaroszewicza i jego żony odnalazł odciski palców z miejsca zbrodni. Prokuratura na nowo wszczęła śledztwo w tej sprawie. Wcześniej dowody te zaginęły, co stwierdziło policyjne Archiwum X.

Sprawdź, co wiesz o kosmosie
1/20Planeta ze zdjęcia to oczywiście:
Zobacz także
  • W tygodnikach "Wprost": Przed wyborami ugrupowanie Kukiza się sypie, może stracić pozycję [W TYGODNIKACH]
  • Kim Dzon Un i Donald Trump  w gazetach Szczyt Kim Dzong Un - Donald Trump. Co pokazała propaganda? Jest najnowsze wydanie gazety
  • Protest studentów przeciw ustawie Gowina. UW, Warszawa, 5 czerwca 2018 r. Protest studentów nabiera tempa. Dlaczego okupują uczelnie? Są cztery kluczowe powody
Komentarze (89)
Przełom ws. morderstwa Piotra Jaroszewicza. Syn: Czekałem na to 20 lat
Zaloguj się
  • stach_79

    Oceniono 23 razy 13

    "No i paczcyie kolejny suckces polskiego wymiaru prawa i sprawiwedliwosci " - tak bedzie na pasku TVP (z bledami bo analfabeci je tworza).

  • MACIEKR76

    Oceniono 11 razy 11

    Prokuratorzy są zbyt zajęci przypodobaniu się Ziobrze niż myśleniu nad prawdziwymi motywami. Śledztwo będzie się opierać na zeznaniach bandytów, którzy przed sądem je odwołają i tak skończy się szopka.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 9 razy 9

    Po 26 latach, bez skorzystania z usług jasnowidza czy Rutkowskiego prokuratura samodzielnie doszła do pewnych wniosków. Co za cud.

  • szaja25

    Oceniono 13 razy 9

    Huczne zatrzymania, zaraz będzie konferencja... Ci panowie już nikogo życia nie pozbawią, a skończy się na odszkodowaniach, trzeba poczekać, bo zatrzymać każdego można, ale udowodnić trochę ciężej.

  • kerac32

    Oceniono 13 razy 9

    Zgadzam się z Andrzejem Jaroszewiczem, że o było morderstwo na zlecenie. Zamordowany premier z pewnością miał rozległą wiedzę o osobach, które wzbogaciły się na transformacji. Jak wypowiadał się niedawno w jednym z wywiadów policjant z tzw. Archiwum X, pierwsze co się rzucało w oczy przy powtórnym przeglądaniu akt dotyczących tej sprawy, to bałagan i szokująca niefrasobliwość ekipy prowadzącej pierwsze dochodzenie. Co ciekawe, tych samych nieudaczników przydzielono do wyjaśnienia zabójstwa generała Papały. To raczej nie przypadek, mi to wygląda na celowe działanie by prawda o tych mordach nigdy nie ujrzała światła dziennego.

  • krynolinka

    Oceniono 15 razy 9

    Kulsony mają wprawę. Paralizatory w dłoń i niech pojadą po jajkach..I niby jaką miał mieć wiedzę ? Że w Polsce nie było tak naprawdę komunizmu czy, że Piotrowicz wziął medal a się nie cieszył.

  • apm1947

    Oceniono 10 razy 8

    Nikt rozsądny nie uwierzy w motyw rabunkowy. Jaroszewicz, który był na szczycie władzy prawie 30 lat posiadał na pewno wiedzę na temat nowych elit władzy. Dla uniknięcia kompromitacji został "uciszony" .Na wszelki wypadek razem z żoną.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje