Bili po głowie, szarpali za włosy, zabraniali jeść. Zarzuty dla wychowawców ośrodków na Pomorzu

Przemoc wobec dzieci

Przemoc wobec dzieci (Fot. 123rf.com)

Gdańska prokuratura postawiła zarzuty wychowawcom z placówek wychowawczych w Sucuminie i Starogardzie Gdańskim. Lista szykan, których doświadczały dzieci, jest bardzo długa. Prokuratura mówi wprost o "terrorze krzyku i strachu".

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła zarzut znęcania się nad wychowankami dyrektorom placówki opiekuńczo-wychowawczej w Sucuminie i Rodzinnego Domu Dziecka w Starogardzie Gdańskim. Zainicjowane przez Rzecznika Praw Dziecka śledztwo prokuratury ujawniło skandaliczne praktyki dyrektorów placówek. 

- Śledztwo w tej sprawie zainicjował Rzecznika Praw Dziecka po kontroli przeprowadzonej w placówce w Sucuminie. Wykazała ona szereg nieprawidłowości w jej funkcjonowaniu, w tym stosowanie wobec dzieci różnych form przemocy. W związku z wynikami kontroli przeprowadzonej w Rodzinnym Domu Dziecka w Starogardzie Gdańskim, zawiadomienie podejrzenia stosowania kar cielesnych wobec wychowanków, skierował Wojewoda Pomorski - mówi serwisowi naszemiasto.pl prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Według śledczych dzieci w ośrodkach miały być ciągnięte za włosy, wyzywane, szarpane. Dochodziło do tego, że wychowawcy kopali swoich wychowanków, bili po twarzy i głowie różnymi przedmiotami lub zakazywali im jeść pomiędzy głównymi posiłkami. Prokuratura stwierdza, że wobec wychowanków "stosowano terror krzyku i  strachu". Wszystko to miało miejsce między 2010 a 2016 rokiem.

Sama dieta w placówkach również pozostawiała wiele do życzenia, według prokuratury wychowawcy nie zapewniali dzieciom pełnowartościowych posiłków. Dodatkowo dzieci były upokarzane poprzez wypominanie im pochodzenia.

Podejrzani zostali przesłuchani, ale nie przyznali się do winy. Grozi im 8 lat więzienia. 

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc

To jedyny quiz, który musisz robić do skutku. Prosimy! 11/11 może pomóc uratować komuś życie. Quiz powstał we współpracy z PCK
1/11 W trakcie obiadu twój gość wstaje nagle od stołu. Zakrztusił się - robi się czerwony, próbuje kaszleć, nie może zaczerpnąć powietrza ani wydać żadnego dźwięku. Co robisz?
Zobacz także
  • Bankiet w Pjongjangu z udziałem północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Una, jego żony Ri Sol Ju i prezydenta Korei Południowej Moon Jae-ina Prezydent Korei Południowej z wizytą u Kim Dzong Una. Padły deklaracje, ale Kim stawia warunki
  • Spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem Spotkanie Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem w obiektywie fotoreporterów
  • Pałac Saski Rząd planuje wielką przeprowadzkę. Senat trafi do Pałacu Saskiego, MSZ - do pałacu Brühla
Komentarze (16)
Starogard Gdański. Znęcali się nad dziećmi
Zaloguj się
  • simona_gwizdziel

    Oceniono 14 razy 14

    Oby taki "wychowawca" spotkał swojego wychowanka po kilku latach. Lepszej kary nie trzeba.

  • iremus

    Oceniono 11 razy 11

    Dlaczego nikt nie dostał zarzutu kto za niezłe pieniądze sprawował nadzór nad tym burdelem? Czyżby nie mieli kwalifikacji żeby cokolwiek wcześniej ujawnić? A może układy mafijne nie pozwalały wsypać możnych ?

  • zdybka1

    Oceniono 10 razy 10

    Wyszukane w sieci.
    " Placówkę Opiekuńczo Wychowawczą typu rodzinnego w Sucuminie prowadzi małżeństwo, które ma też drugi dom w Starogardzie Gdańskim."

    " Chłopak nie chciał robić pompek, dlatego został porażony paralizatorem, kopany w żebra, i
    uderzony w twarz pięścią."

    "Ty jesteś k...wą, jesteś pop...dolona"
    I na koniec,
    " Baliśmy się o tym powiedzieć, bo mówią, że mają wielkie znajomości i nie mamy z nimi szans - opowiadają wychowankowie tych placówek." - I to by sie zgadzalo. Trzeba miec szerokie plecy aby terroryzowanie dzieci przez lata uchodzilo im na sucho.

  • halice

    Oceniono 10 razy 10

    Jak wogóle jest możliwe, by takie moralne dno zostawało wychowawcą w ośrodku opiekuńczym? Jak jest możliwe, by zwyrole prowadziły rodzinny dom dziecka? Przepisy prawa dotyczące ochrony narodzonych nie są najwyraźniej tak ważne, jak te dotyczące nienarodzonych.

  • togo13

    Oceniono 4 razy 4

    6 lat te dzieci były zamęczane. Gdzie jest nadzór ? Przychodzili tylko po pensje zamiast spełniać swoje obowiązki !!!

  • japiota

    Oceniono 5 razy 3

    Psychole znajdą się w każdej dziedzinie. Ale czy nie można stworzyć systemu wyłapywania takich sytuacji - dzieci chodzą do szkoły - czy tam nie powinno być jakiegoś systemu wyciągania od nich informacji co się dzieje w ośrodku - tyle psychologów jest.

  • buk.humor.dziczyzna

    Oceniono 2 razy 2

    może nie mieli kapelana, któremu trzeba spijać śmietankę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje