-
Pewnie za takie efekty przyznają sobie PiSowcy kolosalne premie takie jak poniżej.
Premie PiSowdkich wojewodów w przeliczeniu dla pisiwskiego luda na ośmiorniczki.
U Sowy ośmiorniczki były ponoć po 75zł tak więc wojewoda:
Dolnośląski - 546 ośmiorniczek
Kujawsko-Pomorski - 566 ośmiorniczek
Lubelski - 200 ośmiorniczek (zastępca 173)
Lubuski - 300 ośmiorniczek
Łódzki - 373 ośmiorniczek
Małopolski - 280 ośmiorniczek (zastępca 240)
Mazowiecki - 760 ośmiorniczek
Opolski - 373 ośmiorniczek
Podkarpacki - 520 ośmiorniczek
Podlaski - 520 ośmiorniczek
Pomorski - 373 ośmiorniczek
Śląski - 760 ośmiorniczek
Świętokrzyski - 280 ośmiorniczek (zastępca 240)
Warmińsko-Mazurski - 373 ośmiorniczek
Wielkopolski - 266 ośmiorniczek (zastępca 173)
Razem 7356 dań z ośmiorniczek -
-
Przyczyny antysemityzmu: ANTONI SŁONIMSKI „O DRAŻLIWOŚCI ŻYDÓW” (OBSZERNE FRAGMENTY)
WIADOMOŚCI LITERACKIE 30.08.1924 (...) Wolno jest u nas pisać źle o kelnerach, Czechach, Niemcach lub posłach sejmowych, – mogą denerwować pisarza rzeczy tak doskonałe, jak katedra Notre-Dame, – można wytykać błędy kompozycyjne Michałowi Aniołowi, – ale nie wolno pisać źle i rozumnie przeciw Żydom. (...) Z triumfalnym hałasem rozsyłają o tem wieści do wszystkich prasowych agencyj całego świata. Jeżeli jednak ktoś, stojący na boku życia politycznego, powie jakąś nieprzyjemną prawdę o Żydach, chętnieby go ukamienowali na miejscu. Zwłaszcza jeśli to powie właśnie Żyd, który zdawałoby się ma największe prawo do krytykowania swego narodu. „Odszczepieniec”, – człowiek, który narusza potwornie potężną solidarność Żydów, jest najwięcej znienawidzoną jednostką. (...)
Żydzi, którzy wygwizdywali w teatrze na Pradze „Księdza Marka” Słowackiego, – Żydzi, napadający w swoim czasie na Heinego, – Żydzi, którzy wyklęli mego dziadka za to, że wydawał pismo naukowe w języku hebrajskim, -Żydzi, którzy demonstrowali przeciw Tuwimowi za wiersz p. t. „Giełdziarze”, – zdawaćby się mogło – są tak drażliwi, iż nie powinni żyć w kraju, gdzie im obcinają brody, znieważają na każdym kroku lub rżną poprostu, jak to miało nieraz miejsce w Rosji lub Rumunji. (...)
Polska nie znosi Żydów, ale jak Żydzi nie znoszą Polski – mało kto sobie zdaje sprawę.
(...)
Gdyby Żydzi mieli takiego Shawa, który kpi z wszystkiego co święte przeciętnemu Anglikowi, – zabitoby go laskami na ulicy.
(...)
Prawdziwa miłość ojczyzny czasem mnie zachwyca, lecz fałszywa zawsze budzi wstręt. Musi bowiem budzić odrazę wygodna miłość ojczyzny, uwarunkowana szeregiem zastrzeżeń. Trudno jest kochać i co godzina obliczać, wiele to kosztuje i jaki to zysk przynosi. Stosuje się to zarówno do Żydów miejscowych – fałszywych sjonistów, jak i do tych zasymilowanych „Polaków z trzydniowem wymówieniem”, którzy bardzo kochają Polskę, ale jeżeli broń Boże coś się zdarzy – to już nie tak bardzo.
Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzieć.
Panowie z żydowskich pisemek biadają, że stałem się antysemitą (...)
Nie, panowie, nie jestem antysemitą, ale nie zabroni mi nikt mówić o tem, co jest złe wśród Żydów. (...)
Bardzo niedawno temu byłem na meczu „Hakoah” z reprezentacją Warszawy. (...)
czarny tłum ciemnych Żydów, nie rozumiejących ani trochę zasad gry, wyjący, gwiżdżący i ryczący, – dał mi obraz gwałtownego, wojującego nacjonalizmu. (...)
Nie wolno jest Lechoniowi napisać, że sala pełna była „straszliwych Żydów”, jak gdyby nie istnieli wśród Żydów ludzie naprawdę straszliwi, – ale wolno Lechoniowi napisać, „że dobrze Ibsen robił, że rodaków nienawidził”. Nie wolno mi było, rysując obraz powojennego pokolenia, pisać źle o Żydach, ale nikt z Polaków nie obraził się, gdy pisałem o chamstwie i sklepikarstwie Aryjczyków. W walce Żydów z Polską i w walce Polski z Żydami zaiste nie wiem, kto jest stroną silniejszą, – lecz jeżeli obrazem tej walki był mecz Warszawy z „Hakoah”, to wyznać muszę, że wszystkie moje sympatje były po stronie znacznie słabiej grającej reprezentacji stolicy. W metodach walki między tymi starymi wrogami po obu stronach są rzeczy brzydkie, lecz napewno więcej fałszu jest po stronie Żydów.
CAŁOŚĆ TUTAJ: retropress.pl/wiadomosci-literackie/o-drazliwosci-zydow/ -
-
-
-
-
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX






kapitan.kirk
Oceniono 59 razy 21
Po wpisaniu w wyszukiwarkę "Polish death camps", jako pierwsze wyskakuje angielskojęzyczne hasło w wikipedii, całkiem obiektywnie relacjonujące o co toczy się spór i o co w tym terminie chodzi; dalej publikacje kilku największych agencji i portali, również dość obiektywne. Tak że raczej nie widziałbym z punktu widzenia Polski nic szczególnie negatywnego w zjawisku, że ludzie to wpisują i czytają; nawet to chyba i lepiej.
Pozdrawiam