"Żydowscy sprawcy", czyli niefortunny błąd premiera. "Lepiej, jakby mówił po polsku"

- Może lepiej, aby premier mówił tylko w języku polskim - mówi Gazeta.pl prof. Antoni Dudek, oceniając ostatnie wypowiedzi szefa rządu. Niefortunne sformułowanie o "sprawcach" znów wywołało zamieszanie w relacjach polsko-izraelskich.

"You’re not going to be seen as criminal (if you - red.) say that there were Polish perpetrators, as there were Jewish perpetrators, as there were Russian perpetrators as well as Ukrainian perpetrators — not only German perpetrators" - przez tę wypowiedź, w języku angielskim, premiera Mateusza Morawieckiego, w relacjach polsko-izraelskich znów zaiskrzyło.

Największe kontrowersje wzbudziło sformułowanie o "żydowskich sprawcach" (Jewish perpetrators - red.), co wywołało sprzeciw m.in. premiera Izraela Benjamina Netanjahu, który stwierdził, że Morawiecki "mówi jak zwyczajny negacjonista Holocaustu". Po raz kolejny w sprawie nowelizacji ustawy o IPN poszło o niuanse i dyplomatyczną zręczność, a niefortunne słowo "perpetrators" mogło po prostu nie paść lub być wplecione w wypowiedź w inny sposób.

"Może lepiej, by premier mówił w języku polskim"

Jak wyjaśnia w rozmowie z Gazeta.pl Dominik Petruk ze specjalistycznego biura tłumaczeń Petruk, zajmującego się m.in. przekładami z zakresu historii, "perpetrator" to odpowiednik polskiego terminu "sprawca". - To określenie stosowane w stosunku do osób, które popełniły konkretny czyn. Bardziej ogólnym terminem jest "criminal", czyli ogólnie przestępca, zbrodniarz, osoba, która popełniła jakieś przestępstwo. Szczególnym przypadkiem użycia jest "war criminal", czyli osoba, która popełniła zbrodnie wojenne. Są to określenia negatywne i bliskoznaczne, ale ich używanie jest bardzo uzależnione od kontekstu - mówi Petruk.

Ja mogę w tej sprawie powiedzieć tylko tyle: może lepiej, aby premier mówił tylko w języku polskim i wtedy zawsze może wyjaśniać, że został źle przetłumaczony

- w ten sposób - mówi Gazeta.pl prof. Antoni Dudek, politolog i historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Podkreśla przy tym, że ta sprawa jest na tyle skomplikowana, że nie nadawała się do tego, by zamknąć ją w jednym zdaniu i sformułowania jej w taki, a nie inny sposób przez premiera.

Sprawcy i zbrodniarze

Najprostsze wyjaśnienie oburzenia Izraela jest następujące: w przypadku stwierdzeń "niemieccy sprawcy", czy rosyjscy lub ukraińscy, jesteśmy w stanie jasno uzasadnić i wskazać, że np. rząd III Rzeszy, aparat państwowy, spore organizacje sprawowały pieczę nad masowym ludobójstwem, to samo w ZSRS (NKWD) lub na Ukrainie (OUN czy UPA). W przypadku Polski można wspominać bardziej o kolaborantach, współuczestnikach, tak samo w kontekście Żydów współpracujących z nazistami. Tego rozróżnienia zabrakło w wypowiedzi premiera, a w jednym zdaniu wymienił obok siebie polskich, niemieckich i żydowskich "sprawców", bez doprecyzowania co ma na myśli. Otworzyło to drogę do różnych interpretacji, w tym tej, którą przyjęła strona izraelska.

Premier później, w telefonicznej rozmowie z Netanjahu, wyjaśnił dokładnie w ten sam sposób swoje słowa. Na stronie KPRM pojawiła się informacja, w której Morawiecki jasno określił, że "Polska nie zgadza się na zrównywanie niemieckich organizatorów i sprawców zbrodni z Narodami Ofiar" i nie neguje istnienia kolaborantów, którzy podejmowali współpracę. "Żaden taki indywidualny przypadek, nie powinien obciążać odpowiedzialnością całych narodów, które były ofiarami hitlerowskiej, niemieckiej machiny śmierci" - czytamy na stronie KPRM. Te wyjaśnienia padły jednak w rozmowie telefonicznej, później kolportowanej przez Kancelarię Premiera, ale nie pojawiły się - jak słowa z Monachium - na żywo, w przestrzeni publicznej.

"Sprawcami Holocaustu było tylko i wyłącznie państwo niemieckie"

Ta wypowiedź musiała wzbudzić takie reakcje i człowiek, który jest premierem rządu, musi sobie zdawać sprawę, że różne jego wypowiedzi będą w określony sposób interpretowane

- mówi prof. Dudek i dodaje, że rozumie, co tak naprawdę chciał przekazać Morawiecki. - Chciał chyba zwrócić uwagę na to, że było coś takiego, jak np. żydowska policja, że w obozach koncentracyjnych byli Żydzi, którzy pomagali przy selekcji, ale uważanie ich za sprawców Holocaustu jest absurdem. Sprawcą było tylko i wyłącznie państwo niemieckie, w innych przypadkach możemy mówić tylko o współuczestnikach, pośród których byli również Żydzi - wyjaśnia

Zdaniem historyka nawet jeżeli sformułowanie premiera było niefortunne, to poruszając ten temat, zapewne i tak doszłoby do protestów strony izraelskiej. - Obie strony są bardzo przewrażliwione. To już przestaje być spór o historię, a spór o politykę - ocenia.

Zofia Romaszewska: Prezydent nie mógł nie podpisać ustawy o IPN, ale trzeba ją naprawić

Więcej o:
Komentarze (213)
Problemy ze słowami Morawieckiego o "żydowskich sprawcach"
Zaloguj się
  • fleshless

    Oceniono 39 razy 31

    co wam w ogóle, matoły, przyszło do głowy, żeby rozgrzebać takie goovno?
    do kogo się w ten sposób uśmiechacie?
    do marginesu psycholi, którzy wszędzie widzą Żyda?

    weźcie mi wytłumaczcie jak krowie na rowie: po kiego chooya wywołaliście tę awanturę? Po kiego chooya ją ciągniecie?

  • jacmenos

    Oceniono 26 razy 24

    jak mantrę powtarzam ! pokarzcie mi choć jednego polityka z PISu za którego nie trzeba się wstydzić ! choć jedno nazwisko !!! błagam !

  • kinlej

    Oceniono 40 razy 24

    Goguś nauczył się trochę angielskiego, zaczął szpanować i okazało się że jednak za wysokie progi.

  • mypetroniusz-ak-25

    Oceniono 27 razy 23

    Mamy teraz dwóch wzorowych polityków do ośmieszania narodu Polskiego,premier i prezydent.

  • Stan Majewski

    Oceniono 33 razy 23

    Mateuszku, synku swojego tatusia takze glupiego (genetyczne), poprawnie nalezalo powiedziec: " there were Jewish victims, and primarily German, but also Polish, Russian and Ukrainian perpetrators", an even with some very rare cases of collaborating Jews", Ale to nie mozliwe w Polsce kraju genetycznych anysemitow i do tego IDIOTOW.

  • krynolinka

    Oceniono 41 razy 23

    Kontynuując pan premier wsadził nas na minę, a miał być torpedą, która zabłyśnie na firmamencie świata.

  • me_on_gazeta

    Oceniono 24 razy 22

    Morawiecki jest nieciekawym świata, intelektualnie słabym, prowincjonalnym endekiem. To jak ma mówić w obcym języku? Do matury tyle wystarczy.

  • jacmenos

    Oceniono 24 razy 20

    Morawieckiego przedstawiano jako człowieka świetnie mówiącego po angielsku , światowca , gościa do ocieplenia wizerunku Polski w świecie ! I co ? PISSSS ............

  • Kris P

    Oceniono 24 razy 20

    Premier.....
    Ten facet jest na poziomie prostaczka spod budki z piwem. Tak przynajmniej się wypowiada.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX