Tragedia w Zabrzu. Nie żyje 27-letnia kobieta. Pomoc wezwał jej czteroletni syn, ale było za późno

Do tragedii doszło w sobotę na osiedlu w Zabrzu. 27-letnia kobieta zatruła się czadem podczas kąpieli. Czteroletni syn zawiadomił sąsiadów, ale na pomoc było już za późno.

Sąsiedzi natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe. Jednak akcja reanimacyjna prowadzona przez ratowników zakończyła się niepowodzeniem.

"Kiedy na miejsce przybyli strażacy, mieszkanie było już wietrzone, a jednak stężenie tlenku węgla w powietrzu było wciąż wysokie. Stąd nasze przypuszczenie, że przyczyną śmierci kobiety było zatrucie czadem z piecyka w łazience" - relacjonuje katowickiej "Gazecie Wyborczej" młodszy aspirant Olaf Burakiewicz z Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

Policja i straż pożarna co roku ostrzegają przed śmiertelnym zagrożeniem jakim jest bezwonny tlenek węgla. A ryzyko zatrucia czadem można naprawdę zminimalizować. Wystarczy założyć w domu lub mieszkaniu czujnik tlenku węgla. Gdy w pomieszczeniu niebezpiecznie wzrośnie jego stężenie urządzenie wysyła głośny sygnał ostrzegawczy, który pozwala na szybką reakcję w sytuacji zagrożenia życia. Należy wtedy wyprowadzić na zewnątrz domowników i otworzyć okna, by dobrze przewietrzyć mieszkanie.

Służby przypominają też o regularnym sprawdzaniu wentylacji i instalacji grzewczej w budynku. Pamiętajmy także, żeby pod żadnym pozorem nie zaklejać kratek wentylacyjnych.

Komentarze (61)
Tragedia w Zabrzu. Nie żyje 27-letnia kobieta. Pomoc wezwał jej czteroletni syn
Zaloguj się
  • diesel_poznan

    Oceniono 20 razy 14

    Co musi się stać, żeby ludzie zaczęli myśleć? Kuźwa, co chwilę się czyta o zatruciach lub podtruciach, a nadal zdarzają się kolejne wypadki, bo ktoś nie pomyślał o głupiej czujce za 60 zł. To powinna być pierwsza rzecz, którą się kupuje do domu. Absolutna podstawa!

  • Krzysztof K

    Oceniono 11 razy 9

    Kolejna rodzinna tragedia, przez zaoszczędzenie 30 zł na czujnik . MASZ PIECYK GAZOWY - KUP CZUJNIK !!! Każdego roku przez brak czujnika ginie w Polsce około 16o osób ! czy ty będziesz kolejnym ?! Tyle przestróg, tyle się o tym mówi - na próżno ! Wielka tragedia i ogromna trauma dla maluszka - 30 zł !!!

  • sztucznypolak

    Oceniono 15 razy 7

    Powstawanie tlenku wegla podczas spalania powodowuja czesto nowe, szczelne okna. Dobrze zamkniete, zeby "zimno nie wialo" uniemozliwiaja dostarczenie dostatecznej ilosci powietrza do procesu spalania w kotle gazowym (a potrzeba tego powietrza naprawde duzo). W efekcie w przewodzie kominowym nie ma ciagu i czesc spalin (a wnich duzo czadu, bo jest za malo tlenu do procesu spalania) pozostaje w mieszkaniu.
    Przy szczelnych oknach tylko kotly z zamknieta komora spalania!

  • lajosz3

    Oceniono 16 razy 6

    Mili Państwo.

    Czujniki czujnikami, ale ....

    Tak się składa, że bardzo dużo mieszkań w Polsce jest wyposażonych właśnie w piecyki gazowe do podgrzewania wody (tzw. Junkersy) .
    Niestety w większości mieszkań gdzie te piecyki są, jakość instalacji wentylacyjnej jest bardzo kiepska, albo po prostu jej tam w ogóle nie ma.

    Zdecydowana większość osób z którymi rozmawiałem, a które mają takie podgrzewacze, mają piecyki przystosowane do wentylacji grawitacyjnej, a więc ... bywa zawodnej, bo w okresie zimowym, w kominie tworzy się tzw. czop zimnego powietrza, który bardzo często nie pozwala na wydostanie się spalin z takiego piecyka podczas gdy np. w lecie nie ma z tym kłopotu, tym bardziej, że można otworzyć okno w łazience.

    Ludzie myśląc, że w lecie jest OK, nie zdają sobie sprawy z zagrożenia w zimie i dlatego nie zwracają uwagi na takie rzeczy.

    Natomiast ci sami ludzie, słyszeli o piecykach z zamkniętą komorą spalania, która to komora powoduje całkowite wyeliminowanie zagrożenia zatrucie tlenkiem węgla, bo też całe spalanie gazu odbywa się niejako na zewnątrz, a nie wewnątrz pomieszczenia.

    Bardzo dużo z w/w osób chciałoby wymienić piecyki z otwartą komorą spalania na te z zamkniętą i tu zaczyna się problem, bo w większości mieszkań wszystkie przewody kominowe już są wykorzystane, więc jedyną możliwością jest wyprowadzenie przewodu spalinowego na zewnątrz przez ścianę.
    Niby proste, skuteczne, bezpieczne i potrzebne, ale ....

    Nasze "kochane" polskie przepisy skutecznie to uniemożliwiają, bo:
    -----------------------------------------------------------------------------------------------
    Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12.04.2002r (Dz. U. z 2002r Nr 75 poz. 690) § 175.1 postanawia, że:
    - „Indywidualne koncentryczne przewody powietrzno – spalinowe lub oddzielne przewody powietrzne i spalinowe od urządzeń gazowych z
    zamkniętą komorą spalania mogą być wyprowadzone przez zewnętrzną ścianę budynku, jeżeli
    urządzenia te mają nominalną moc cieplną nie większą niż:
    • 21kW – w wolno stojących budynkach jednorodzinnych, zagrodowych i rekreacji indywidualnej,
    • 5kW – w pozostałych budynkach mieszkalnych”
    -----------------------------------------------------------------------------------------------

    Czyli według powyższych przepisów, można sobie założyć w mieszkaniu piecyk z zamkniętą komora spalania i wyprowadzić przewód spalinowy przez ścianę, ale ... tylko o mocy nie większej niż 5KW, a to oznacza, że nie tylko nie ma sensu zakładać takiego piecyka, ale zwyczajnie nie ma takich na rynku, a nie ma ich na rynku, bo nie ma sensu takich produkować.
    Są natomiast takie o mocy od 19 do 23KW które mogą zwisnąć na ścianie i które są standardem jeśli chodzi o ich moc.
    Takie piecyki są jak najbardziej sensowne, bo ich moc jest wystarczająca do zdecydowanej większość zastosowań domowych.
    Co z tego, skoro według polskich przepisów po prostu nie można ich montować.

    Kretyńskie zamknięte koło.

    --- Mamy polskiego producenta piecyków gazowych (Termet), który produkuje wszystko co trzeba, żeby można było sobie założyć w 100% bezpieczny piec gazowy z wyprowadzeniem spalin przez ścianę.
    --- Mamy mnóstwo chętnych na takie piecyki.
    --- Mamy również głupkowate przepisy które na to wszystko nie pozwalają.

  • adalberto3

    Oceniono 4 razy 4

    W Niemczech przepływowe ogrzewacze do wody na gaz instalowane są tylko w pomieszczeniach z dużymi "kuchennymi" oknami. Z wentylacją nie ma problemu. Kratki wentylacyjne to złudzenia. Czujniki oczywiście dodatkowo powinny być.

  • Gatts 1978

    Oceniono 2 razy 2

    Ludzie ze starych kamienic nie czytają tego więc darujcie sobie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX