Wyrzucili ze szkoły uczniów z Ukrainy. Bo "opiekun nie wywiązywał się z obowiązków"

Ukraińscy uczniowie wyrzuceni z polskiej szkoły. Gdy próbowali wrócić z ferii zimowych na Ukrainie, zatrzymano ich na granicy i nie wpuszczono do Polski. Powód? Według szkoły nie mieli odpowiedniej opieki. Zdaniem kuratorium, które prowadzi kontrolę, sprawa nie jest taka oczywista.

Uczniowie zostali skreśleni z listy uczniów Zespołu Szkół im. Jana Kasprowicza w Jelczu-Laskowicach (woj. dolnośląskie). Naukę w placówce rozpoczęli we wrześniu ubiegłego roku. Uczęszczali do klas sportowych w gimnazjum i liceum. Dzieci mieszkały w internacie, były dobrze zintegrowane z innymi uczniami.

Ukraińscy uczniowie wyrzuceni z polskiej szkoły

Mimo to, 22 stycznia dyrektorka szkoły skreśliła ich z listy uczniów. W tym czasie w województwie dolnośląskim trwały ferie zimowe, więc dzieci przebywały w domach na Ukrainie. Gdy nastolatkowie chcieli wrócić do Polski, zostali zatrzymani na granicy.

Dyrektorka placówki Agnieszka Żak w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” tłumaczy, dlaczego podjęła taką decyzję. Bo prawny opiekun nastolatków - obywatel Ukrainy - nie wywiązywał się z obowiązków.

Adres, pod którym miał zamieszkiwać, nie był jego adresem, a w rozmowach telefonicznych nie chciał podać właściwego, gdyż rzekomo cały czas szukał lokalu. Wielokrotne działania, dotyczące powiadomienia go o trudnych sprawach związanych np. z chorobami uczniów, nie przyniosły żadnego efektu. Jeżeli nawet odbierał telefon ze szkoły, odmawiał wzięcia opieki

- tłumaczy dyrektorka szkoły. I dodaje, że pewnego razu to ona razem z wychowawcą musiała pojechać z jednym z uczniów do szpitala. Gdy poinformowała o tym rodziców dziecka, nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

Agnieszka Żak twierdzi, że od kilku miesięcy próbowała znaleźć pomoc w różnych instytucjach, jednak bezskutecznie. Dyrektorka przekazała, że rodzice uczniów nie płacili lub robili to nieregularnie. W pewnym momencie dług wobec szkoły za internat wynosił 14 tys. zł, a jak tłumaczy, jako dyrektor szkoły jest zobowiązana do „przestrzegania dyscypliny finansów publicznych”.

Rodzice apelują do sołtysa

Rodzice polskich uczniów z klas, do których chodzili Ukraińcy, napisali list do starosty powiaty oławskiego i stanęli w obronie skreślonych uczniów. Jednak starosta Zdzisław Brezdeń trzyma stronę dyrektorki szkoły i potwierdza, że dzieci nie miały zapewnionej odpowiedniej opieki.

Miejsce opiekuna chciała zająć Walentyna Vronka. Kobieta twierdzi, że poinformowała o tym szkołę i że sytuacja mogła potoczyć się inaczej. Dyrektor placówki potwierdziła, że takie dokumenty wpłynęły, jednak za późno, bo dopiero 1 lutego. Obecnie są analizowane przez sąd rodzinny i prawników.

Kontrola kuratorium

Sprawie przygląda się też kuratorium, które wszczęło kontrolę. Jak tłumaczy w rozmowie z Gazeta.pl Krystyna Kaczorowska, rzeczniczka Kuratorium Oświaty we Wrocławiu, sprawa nie jest tak oczywista.

Zebrany materiał pozwala na wstępną ocenę sytuacji. Statut, na podstawie którego wydano decyzję, zawiera zapisy niezgodne z prawem oświatowym

- mówi rzeczniczka kuratorium. Dodaje, że kontrola najprawdopodobniej zakończy się w przyszłym tygodniu.

Jeśli kuratorium uzna, że decyzja została podjęta na podstawie przepisów  niezgodnych z prawem oświatowym i ją uchyli, uczniowie najprawdopodobniej będą mogli wrócić do szkoły.

Obecnie przybywają na Ukrainie. Ewentualna decyzja o powrocie do szkoły będzie należała do rodziców i samych uczniów

- tłumaczy Krystyna Kozłowska. I dodaje, że niezależnie od działań kuratorium rodzice po otrzymaniu decyzji od dyrektora szkoły mają 14 dni na odwołanie.

Więcej o:
Komentarze (324)
Uczniowie z Ukrainy wyrzuceni z polskiej szkoły. Przez opiekuna
Zaloguj się
  • boniface

    Oceniono 70 razy 26

    A gdyby tak postąpiono z polskimi uczniami dajmy na to w Anglii to rejwach by był ze to nas prześladują. Jak można tak postąpić, czego nauczy taka sytuacja ra młodzież? Ze problemy niedojrzałych zakompleksionych i niedouczonych dorosłych można rozwiązać wyzywając się na tych kto sam nie może w swojej obronie stanąć!? Jakim cudem ta pani piastuje stanowisko dyrektora kiedy nie potrafi sobie poradzić z nieodpowiedzialnym opiekunem?

  • pazdziernik1917

    Oceniono 47 razy 25

    Statut szkoły zawiera zapisy niezgodne z prawem oświatowym? A kto ten statut zatwierdził? Czy kuratorium nie miało z tym nic wspólnego?

  • alex.schmid

    Oceniono 35 razy 19

    Zanim wyleje sie fala hejtu na "złą dyrektorkę" to zadajmy sobie pytanie. Czy to dyrektorka ma obowiązek opiekować się dziećmi, które mają prawnego opiekuna, który bierze za to kasę i olewa swoje obowiązki? Czy ma obowiązek płacić za internat dzieci, których rodzice nie płacą z premedytacją bo wiedzą, że nikt ich dzieci na ulicę nie wygoni a dochodzenie od nich roszczeń finansowych w sądzie na Ukrainie czy w Polsce to science fiction - gdzie efekt byłby taki, ze szkoła wywaliłaby dodatkowo kasę na prawników a zaległych opłat za internat i tak by nie odzyskała... A tak? Zaraz znajdzie się nowy kompetentny opiekun a i pieniążki na Internet pewnie się znajdą i wszystko wróci do normy. No bo niby dlaczego polski podatnik nie dość, że zapewnia uczniom obcego kraju dobrą szkołę, ma jeszcze pokrywać koszty jego utrzymania?

  • niko8472

    Oceniono 21 razy 15

    Dobra, ale dlaczego szkola majac problemy z opiekunem nie zwrocila sie do ukrainskiej misji konsularnej? Kochamy przeciez wszystkie dzieci, zamiast wyrzucac ze szkoly mozna bylo poprosic konsulat o pokrycie oplat i obciazenie winnych na Ukrainie;) Oraz, oczywiscie, zajecie sie opieka. A moze Ukraincy, jako panstwo, maja nas w dudzie?

  • jo81

    Oceniono 23 razy 9

    co za syf! to nic Niemcy zaraz otworza granice dla Ukraincow i wtedy te 2 miliony z pl wyjedzie i polaczkosc bedzie zachwycona zwłaszcza budowlank gdy Polski kafelkarz zaspiewa 20 eu za m2 glazury

  • fakiba

    Oceniono 33 razy 9

    Kowal zawinił a cygana powiesili

  • sefirotek

    Oceniono 8 razy 6

    Tu jest niezrozumienie problemu. Bo od grudnia 2016 pani Zalewska pozwoliła na darmową naukę cudzoziemcom w szkołach średnich. Na Ukrainie natychmiast powstały firmy opiekuńcze, gdzie notarialnie przez notariuszuy ukraińskich są podpisywane umowy z obcymi osobami, które są opiekunami prawnymi nieletnich dzieci w Polsce. To LUKA PRAWNA!!!! W Polsce opiekunem prawnym można być tylko przez sąd rodzinny. Rodzice ukraińscy ( to nie są osoby polskiego pochodzenia, w wiekszości przypadków!!!) chcą lepszego życia dla własnych dzieci i wysyłają je do szkół w polsce - do internatu państwo polskie dopłaca jak dla polskich dzieci, problem jest z ubezpieczeniem zdrowotnym itp. Ci pożal boże opiekunowie prawni, to osoby tez stałego pobytu w Polsce, rodzicie płacą im miesięcznie kwotę sporą za reprezentowanie ich. To jest problem , który zgotowała Zalewska na dużą skalę. Biedne te dzieci- nie ma dla nich wsparcia psychologicznego, mają trudnosci w nauce, bo nie umieja języka i są różnice programowe. To chora sytuacja, w wielu szkołach srednich w Polsce.

  • chimi-churi

    Oceniono 24 razy 6

    Szkoda dzieci bo one tu nic nie zawiniły. Szkoły też nie ma się co czepiać bo trudno oczekiwać aby nauczyciele po godzinach zajmowali się załatwianiem spraw dla swoich uczniów. Za szkołę odpowiedzialny jest marszałek województwa, a on chyba jest z PO? Z drugiej strony aż dziw bierze że w najbardziej „ukraińskim” województwie w Polsce tak trudno znaleźć jakiegoś Ukraińca, który zaopiekowałyby się pod względem prawnym tymi dziećmi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX