Żona Tomasza Mackiewicza broni siebie i dzieci przed hejtem. Prosi: przestańcie opluwać

Żona Tomasza Mackiewicza odpowiedziała na hejt w internecie. Na Facebooku pisze o "nieludzkich emocjach".

Anna Solska, żona Tomasza Mackiewicza, w emocjonalnym wpisie na Facebooku odnosi się do komentarzy niektórych użytkowników. Część osób w chamski sposób odpowiedziała na informację, że polski rząd przeznaczy pieniądze na opłacenie akcji ratunkowej na Nanga Parbat. Pieniądze z publicznej zbiórki trafią do dzieci Mackiewicza.

"Tomek brał na siebie cierpienia innych"

Żona Tomasza Mackiewicza nazywa to wprost: "opluwaniem jej rodziny". "Proszę o powstrzymanie się od złych i nieludzkich komentarzy na tej stronie. Tomek zawsze pomagał innym, dawał z siebie wszystko każdemu, niewiele albo nic nie zostawiając sobie. Brał na siebie cierpienia innych i każdemu w cierpieniu starał się ulżyć. Nie miał nic w znaczeniu materialnym. Całe życie bardzo ciężko pracował. Podobnie jak ja. Wszelkie zgromadzone środki zostaną przeznaczone dla dzieci, a także na wspieranie tych, którzy tej pomocy potrzebują. Myślę, że taka byłaby jego wola" - czytamy.

Solska podkreśla, że jej mąż nigdy nie dbał o dobra materialne. "Wręcz przeciwnie. Uważał, że są przyczyną największego zła na tym świecie" - zaznacza. I dodaje:

Jeżeli nadal będziecie Państwo opluwać Jego i naszą rodzinę na tej stronie, wyłączę komentarze. Mimo wolności słowa. Dla Jego pamięci i z szacunku do Niego. Wsparcie jest dobrowolne. Pamiętajcie, że dobro wraca.

Tragedia na Nanga Parbat

W czasie zimowej wspinaczki na Nanga Parbat doszło do tragedii. Tomasz Mackiewicz nigdy nie wrócił z tej wyprawy. Udało się uratować tylko towarzyszkę Tomasza Mackiewicza, Francuzkę Elizabeth Revol. Z jej relacji wynika, że Mackiewicz był w ciężkim stanie, po zdobyciu szczytu nie mógł sam schodzić, dostał ślepoty śnieżnej. Sama Revol ma groźne odmrożenia. 

Zobacz też: 

Więcej o:
Komentarze (515)
Nanga Parbat. Żona Tomasza Mackiewicza odpowiada hejterom
Zaloguj się
  • mazzini890

    Oceniono 37 razy 23

    Ok ale nie popierając hejterów ani nie krytykując pana Mackiewicza i jego rodziny, to jednak część ludzi wkurza fakt,że dużą pomoc finansową dostaje rodzina może i wspaniałego człowieka, który jednak świadomie i dobrowolnie naraził się na śmierć dla swojej pasji.A często brak tej pomocy dla rodzin ludzi którzy stracili zdrowie i/ lub życie w wypadku, z powodu choroby.Jak tak nie myślę.Ale rozumiem ze część ludzi nawet nie z złych intencji ma takie przemyślenia.I pani Anna mimo swojej tragedii niestety musi się z tym liczyć.

  • kinga39-651

    Oceniono 39 razy 21

    Nie ma mojej zgody na to.
    Pani Solska i jej cwana siostra Małgorzata postanowiły ugrać na tej tragedii kasę dla siebie.
    Prawda jest taka:
    1. że Tomek Mackiewicz od wielu lat mieszkał w Irlandii z kobieta i jej dzieckiem, która teraz cicho łka po stracie swojego wieloletniego partnera.
    2. "Szoł" siostry pani Solskiej we wszystkich możliwych mediach (w tym na forach internetowych również) sprawił, że ludzie zaczęli wpłacać na AKCJĘ RATUNKOWĄ DLA MACKIEWICZA na Nanga Parbat.
    3. W momencie, gdy Rząd Polski postanowił uregulować koszty związane z ratowaniem himalaisty - pani Solska - jedynie matka dwójki z czworo dzieci Mackiewicza (notabene Tomek Mackiewicz nawet alimentów na te dzieci nie płacił i pewnie jedyne co mógł im zaproponować to wakacje u siebie w Irlandii). No więc wspomniana p. Solska i jej siostra postanowiły ogromną (ponad milion) kwotę pieniędzy, przeznaczoną na ratowanie Mackiewicza po prostu sobie przywłaszczyć!. Teraz kilka osób z tej rodziny nic innego nie robi tylko odpowiada na posty w necie i już liczy na co pieniądze przeznaczą.
    4. Powtarzam: pieniądze podczas tych spontanicznych zbiórek, kiedy nie było pewne, jak zachowa się nasz Rząd nie miały zabezpieczyć dzieci Tomka tylko zapewnić ratowanie jego życia. Czy rodzina Maćka Berbeki (żona, dzieci) dostały choćby złotówkę? a partnerka Tomka Kowalskiego ? a może była z Tomkiem w ciąży na przykład?
    5. Pamiętajmy jeszcze o jednym istotnym szczególe: Maciej Berbeka i Tomek Kowalski zdobywali Broad Peak w profesjonalną, świetnie przygotowaną POLSKĄ wyprawę. Mackiewicz owszem był dobrym człowiekiem, ale totalnie nieodpowiedzialnym za siebie, swoje życie , rodzinę, swoje dzieci swoją firmę, ktorą rozwalił.. Ot taki niebieski wolny ptak, który postanowił paru osobom z branży himalajskiej udowodnić, że zdobędzie Nangę.
    6. Namówił Eli Revol, bo nikt nie chciał z nim tego prywatnego projektu zrealizować. Eli też nie miała żadnych propozycji w tym środowisku, bo wszyscy pamiętają, że juz kiedyś partnera zostawiła w Himalajach. Eli mogła znacząco sfinansować to wyjście na Nangę. Pomimo, że jest egoistyczną wspinaczką i mam dużo wątpliwości jak było naprawdę na Nandze.
    Reasumując:
    skoro RP postanowiła zapłacić za akcję ratunkową, na którą ludzie wpłacali pieniądze na prywatne konta p. Solskiej i jej siostry to powinny zostać w całości przeznaczone na szczytny cel. Ratowanie życia polskich himalaistów, lub śmiertelnie chorych dzieci, które nie mają wyboru. Mackiewicz wybór miał: mógł nie jechać na tę wyprawę aby udowodnić coś sobie i innym himalaistom, którzy najprawdopodobniej nie traktowali go poważnie i mógł się czuć upokorzony w środowisku. Zamiast wchodzić na Nangę może lepiej by zrobił gdyby kupił dzieciom buty i czekoladę na święta.
    7. Reasumując:

  • rozumny_patriota

    Oceniono 39 razy 21

    Po górach chodzi wiele osób ekstremalnych. Nie robią tego dla ludzkości, dla kraju, dla jakiejś wielkiej idei. Robią to dla siebie.
    Jednak wiele osób ma jakąś natarczywą potrzebę, oceniania tych indywidualistów. Konieczne, ale to koniecznie musimy w nich widzieć bohaterów lub szaleńców i koniecznie ach koniecznie musimy ocenić "sens" ekstremalnych wyczynów.
    Jedyne, co jest naprawdę sprawą publiczną to ubezpieczenie tych ludzi. Chcesz jeździć autem => musisz wykupić OC. Chcesz wspinać się => musisz wykupić ubezpieczenie na pokrycie kosztów ratunkowych i leczenia. I tyle.

  • tilow3

    Oceniono 55 razy 21

    Mi samemu bardzo trudno zrozumieć, co się stało z Polską i Polakami. Po kwietniu 2010 miałem nadzieje na coś w rodzaju oprzytomnienia i powrotu do normalności, ale się nie spełniło. Ba! obecnie jest tak, że im większa nienawiść, tym lepsze samopoczucie. Nie ma szacunku do niczego, nawet do śmierci czy dowolnego nieszczęścia. Wszyscy wszystko wiedzą lepiej i nie ma dialogu. Nawet jeśli się wydaje, że gorzej być nie może, okazuje się, ze jak najbardziej! nie ma litości ani współczucia. Kiedyś moi znajomi pisowcy powiedzieli mi tak "tylko Bóg wybacza, człowiek nie powinien" - i nastał jakiś dziwny kult siły i potęgi, a ten kto go szerzy, znajduje poklask. Gdyby pan Tomek szedł na te górę, by ku chwale miłościwie panującej nam władzy, wszystko miałby wybaczone. A że był normalny, z nadludzkimi słabościami, i starał się pokonać coś niewyobrażalnie trudnego, to nie nadawał się do miana polskiego człowieczeństwa. Polska to nie jest kraj dla Polaków, a wielcy jego mieszkańcy muszą zapomnieć, że żyją w normalnej rzeczywistości. Niech odpoczywa na swojej górze chwały! A dla tych których zostawił, niech lepiej się wyłączą z tego świata zła i głupoty. Wyrazy współczucia.

  • gj61

    Oceniono 60 razy 18

    Droga Pani, nie zgadzam się na opluwanie. Oczywiście!!! Jednak mieszkańcy Polski, osoby płacące tam podatki mają prawo zapytać DLACZEGO MAJĄ PARTYCYPOWAĆ W NIEUDOLNOŚCI (tak to nazwę, bo nie chcę nazwać: głupota!!)ORGANIZACYJNEJ PANI MĘŻA. Poszedł tam sam, z własnej nieprzymuszonej woli, bez asekuracji, ubezpieczenia, nazwijmy to po imieniu: na wariata, z typowo polską ułańską fantazją.... Wiele dzieci, osób dorosłych w Polsce umiera bo "państwo" nie ma na nich pieniędzy, miało dla Pani, ojca trójki dzieci, męża i jego niekompetencji... Życzę zdrowia i odrobiny taktu w ocenach.

  • dante_waw

    Oceniono 31 razy 17

    Jeden Polak postanowil wyladowac w czasie paskudnej pogody na prymitywnym lotnisku, inny Polak postanowil pojsc w gory zima i zdobywac osmiotysiecznik w czasie jeszcze paskudniejszej pogody, w jednym i drugim wypadku za te wybryki zaplacili podatnicy i uwazam ze slusznie maja z tym problem bo oni "sa grubasami bez pasji siedzacymi przed komputerami", "nie rozumiejacymi ze ktos moze miec pasje".

    W pierwszym wypadku marudzacych na rozrzutnosc panstwa mowi sie ze sa czescia przemyslu pogardy, w drugim wypadku nazywa sie ich po prostu hejterami.

    Czekamy na kolejne niedpowiedzialne zachowania naszych rodakow przeciez pieniadze wydawane na ratowanie tych pretendentow do nagrody Darwina jest pieknym gestem, natomiast placenie szaraczkim bez pasji 500 PLN co miesiac jest utrzymywaniem patologii.

    Teraz kazda ekstremalna wyprawa bedzie miala w skladzie przynajmniej jednego Polaka, bo przeciez jezeli cos sie stanie to "Chrystus narodow" poleci i zaplaci....

  • tbal

    Oceniono 20 razy 10

    Tak to się kończy, Pani oczywiście nie mogła wiedzieć jaki wredny jest internet.
    Jeszcze Pan Mackiewicz nie ostygł, a Pani wyskrobała na profilu fb kilka postów, okraszając je linkami do zbiórek pieniędzy, zdjęciami osieroconych pociech. I ludziom się ulało.

  • K R-ki

    Oceniono 48 razy 10

    Oto co z tej wypowiedzi wynika: 1. dowiadujemy się, że Mackiewicz był mentalnie lewicowym kontestatorem gardzącym dobrami materialnymi i posiadaczami, 2. ponoć ciężko pracował, a jednak niczego się nie dorobił - z innych wypowiedzi wiemy, że miał problemy z płaceniem alimentów. Czyli słabe ogarnięcie wymogów życia jakiego oczekuje się od dorosłych, dojrzałych społecznie ludzi, 3. Z poprzednich punktów wynika, że to lekkoduch o zaburzonych priorytetach życiowych - alimenty mogą poczekać, za to na kolejną wyprawę kosztującą dziesiątki tysięcy jakoś udawało się uzbierać, 4. pani Solska tupie nóżką i odgraża się wyłączeniem komentarzy - rozumiem osobistą tragedię, ale czy to właściwe zachowanie wobec podatników, którzy teraz całą tę akcję ratunkową muszą sfinansować. Rozumiem, że Solska również gardzi wartościami materialnymi, w tym wypadku pochodzącymi z równie ciężkiej pracy wielu obywateli tego kraju. 5. Może zatem uznamy, że ubezpieczenia NNW są w tym kraju niepotrzebne - wszak każdy obywatel RP może teraz pojechać za granicę i zrobić coś szalonego wymagającego w rezultacie akcji ratunkowej na koszt podatnika, 6. oczywiście część czytelników to lekkoduchy, więc zaraz zaczną bronić czystego szaleństwa i odmawiać rozsądnie myślącej części społeczeństwa prawa do wyrażania niezadowolenia z takiego obrotu sprawy. 7. kto upoważnił polski rząd do pokrywania kosztów akcji z pieniędzy podatników ? Jakoś rząd francuski wykazał się w tym wypadku dużo większym rozsądkiem. Francuzi od dorosłych ludzi wymagają wzięcia odpowiedzialności (w tym finansowej) za własne czyny. W Polsce, jak widać, jest przyzwolenie na działania samobójcze jednostek z przerzuceniem odpowiedzialności na społeczeństwo. Zaiste - świetny wzór do naśladowania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX