"Rz": Znajoma Szydło oceniała świadków wypadku limuzyny premier w Oświęcimiu

Badanie świadków wypadku limuzyny z Beatą Szydło w Oświęcimiu krakowska prokuratura zleciła m.in. Joannie Łuczyńskiej-Nieśpielak, której mąż startował w wyborach z tej samej listy co premier - ustaliła "Rz".

Prawdopodobnie prokuratura podtrzyma zarzuty wobec kierowcy Sebastiana K., któremu zarzuca spowodowanie wypadku z udziałem limuzyny wiozącej Beatę Szydło. 

Śledztwo zostało zamknięte. Biegłym nie udało się ustalić, czy limuzyna wioząca premier miała w momencie zderzenia włączone sygnały świetle i dźwiękowe. Za to w procesie będzie brana pod uwagę opinia biegłych, którzy oceniali wiarygodność świadków wypadku. 

Z listy PiS startował mąż

Cześć z nich, jak ustalili dziennikarze "Rzeczpospolitej" przygotowywała na zlecenie prokuratury Joanna Łuczyńska-Nieśpielak, psycholog, a prywatnie żona przedsiębiorcy, który w 2011 roku startował w wyborach z tej samej listy PiS co Beata Szydło. Późniejsza premier była szefową zarządu PiS w zachodniej Małopolsce i decydowała o liście kandydatów w wyborach. 

Prokuratura nie potrafiła wytłumaczyć dziennikarzom dlaczego z listy 30 biegłych wytypowano akurat tę psycholog. Wątpliwości budzi też fakt, że druga biegła, która uczestniczyła w przesłuchaniu większości świadków i sporządziła pozytywne opinie psychologiczne zastała zamieniona na inną psycholog - czytamy w dzienniku. 

Szydło: To kłamstwo

Do tekstu "Rz" odniosła się sama Beata Szydło. "Kolejna manipulacja - „Wypadek premier: znajoma Beaty Szydło ekspertką”. Informuję autorki, że to kłamstwo, tak dla porządku" - napisała była premier na Twitterze.

- Bezstronność takiej biegłej można podważyć - twierdzi prof. Zbigniew Ćwiąkalski, prawnik i były minister sprawiedliwości. 

Do wypadku limuzyny z Beatą Szydło doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu, gdy rządowa kolumna z pojazdem wiozącym ówczesną premier Beatę Szydło, wyprzedzała fiata seicento. Ranna została premier i dwaj funkcjonariusze BOR.

Dwa lata z premier Beatą Szydło

Więcej o:
Komentarze (263)
Znajoma Szydło oceniała świadków wypadku limuzyny premier w Oświęcimiu
Zaloguj się
  • roosevelt5

    Oceniono 117 razy 115

    Teraz już wiecie pisiorki b po co są zmiany w wymiarze sprawiedliwości i prokuraturze?
    Tak właśnie wygląda pislamowska dobra zmiana.
    Zwyczaje i metody rodem z PRL-owskiego sytemu.
    Nie pozostaje nic innego abyście na własnej skórze odczuli jakiego potworka stworzyliście, a przynajmniej jest wasze przyzwolenie.

  • jeak

    Oceniono 83 razy 83

    Czy Szydło może zostać powołana na świadka? > ciekawe co by zeznała pod przysięgą ...

  • tadjan

    Oceniono 74 razy 74

    a tak niewiele trzeba: przyznać się do winy i przeprosić. Ale kto im zabroni ujeżdżać bezbronnego chłopaka. "Klątwa" Wyspiańskiego nadal aktualna, a matki księdza, jak widać, też są bez zmian: głupie, mściwe i bezwzględne.....

  • grey55

    Oceniono 70 razy 70

    Gdzie się nie obejrzysz to tylko kręcą kłamią konfabuluja kombinuja - - kiedyś zniszczą sądownictwo i już nic zwykłego człowieka nie uchroni przed nimi

  • Zenek Mokotów

    Oceniono 62 razy 62

    Typowo stalinowskie metody, kłamczyński ma swojego berie w postaci pana zbyszka, którego boją się nawet koledzy z partii. To że przyklepią chłopakowi winę to powiedział juz mariusz dwie godziny po wypadku.

  • flat_hu

    Oceniono 42 razy 42

    Znajoma szydło - autorytet, znawca i opiniotwórza postać. Dziękujemy, że Gazeta przedstawiła nam jej zdanie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX