"Maszyna wciągała mi rękę po kawałku. Miażdżyła i gotowała". Ukrainka o wypadku w Luboniu

Alona Romanenko w szpitalu. Młoda Ukrainka straciła rękę w wypadku w pracy

Alona Romanenko w szpitalu. Młoda Ukrainka straciła rękę w wypadku w pracy (JĘDRZEJ NOWICKI)

Inspekcja pracy wyjaśnia okoliczności wypadku, do którego doszło w grudniu w pralni w Luboniu. 29-letnia Alona z Ukrainy straciła rękę, która została zmiażdżona przez maszynę do prasowania pościeli

Pani Alona wraz z mężem przyjechała do Polski w poszukiwaniu pracy. Kobieta zatrudniła się w jednej z pralni w Luboniu. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", w grudniu, krótko po tym, jak zaczęła tam pracować, doszło do tragicznego w skutkach wypadku w trakcie obsługiwania maszyny do prasowania pościeli.  - Walec złapał moją lewą rękę. Maszyna wciągała mi rękę po kawałku. Miażdżyła i gotowała. Krzyczałam - mówiła w rozmowie z "GW".

Jak opisują sytuację dziennikarze portalu Wp.pl, żaden z pracowników nie potrafił szybko zatrzymać magla. Miał zrobić to dopiero mechanik, którego wezwano po przybyciu straży pożarnej i który miał uruchomić wsteczny bieg w maszynie. Zanim to się jednak stało, kobiecie podano zastrzyk przeciwbólowy, a jej dłoń miała być uwięziona przez kilkadziesiąt minut.

Amputacja ręki

Kobieta trafiła do szpitala, ręki nie udało się jednak uratować i musiała zostać amputowana. Konieczny był również przeszczep skóry, bo maszyna zerwała skórę w okolicach pachy, piersi i barku. Właściciel pralni przekonuje, że pani Alona przeszła wszystkie konieczne szkolenia, w tym dotyczące BHP, nie pokazał jednak dziennikarzom "GW" dokumentów. Kobieta twierdzi, że otrzymała jedynie krótki instruktaż. Sprawę bada Okręgowy Inspektorat Pracy w Poznaniu.

Trwa zbiórka pieniędzy na pomoc pani Alonie i jej mężowi. Środki można wpłacać na konto Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Polska Ukraina nr 37 1090 1854 0000 0001 1451 2044 z dopiskiem „Dla Alony”.

Czytaj więcej na poznan.wyborcza.pl>>>

Otwieranie drzwi w samochodzie może skończyć się tragicznie. Zobacz, jak robić to bezpiecznie

Ekstremalny quiz z geografii. Sprawdź, czy rozpoznasz państwo po konturze
1/20Grafika przedstawia czwarte największe państwo świata, czyli?
Zobacz także
Komentarze (122)
Luboń: maszyna w pralni zmiażdżyła Ukraince rękę
Zaloguj się
  • cucurucu

    Oceniono 35 razy 29

    Maszyna prasujaca powinna miec czujniki bezpieczenstwa i wylaczac sie automatycznie, widocznie wlasciciel tej pralni ma w dupie bezpieczenstwo pracownikow.

  • polakadam

    Oceniono 26 razy 24

    Ciekawe kto zaprojektował takie maszyny? I kto je dopuścił do użycia?

  • yosemitesam

    Oceniono 23 razy 21

    Ja prdolę, nikt nie wpadł na genialny pomysł, żeby choć zasilanie w tym ustrojstwie wyłączyć?

  • cezar85

    Oceniono 19 razy 17

    a emergency stop znajduje się na tyłach maszyny, czy nie znajduje się w ogóle?

  • the_michal

    Oceniono 16 razy 16

    Odpowiedzialność spada na pracodawcę, gdyż wg dyrektyw unijnych każda maszyna ma mieć przycisk awaryjnego wyłączania, który rozłącza wszystkie procesy urządzenia. Stare i przedpotopowe złomy mają być przerabiane chyba, że obsługuje je wyłącznie właściciel firmy.

  • Michał Roszczyk

    Oceniono 15 razy 15

    " żaden z pracowników nie potrafił szybko zatrzymać magla" - To się wyciąga wtyczkę z kontaktu, wyłącza korki, albo rozwala to, co dostarcza prąd do tej maszyny a nie czeka kilkadziesiąt i patrzy jak kogoś magiel żywcem gotuje. Jakiś absurd.

  • tojaaaa

    Oceniono 15 razy 15

    Janusze biznesu będę w tym kraju zawsze. Jak już Polaków nie da się traktować jak półniewolnikow bo pospierzali z tego kraju, to się bierze na ich miejsce zdesperowanych Ukraińców. Mentalność folwarczna ma się dobrze. I długo jeszcze będzie taki syf skoro min. Wy kochani dziennikarze będziecie pisać o biednych pracodawcach, którym brakuje nomen omen rąk do pracy. Brakuje zdesperowanych półniewolnikow jak ta biedna kobieta. Szkoda mi jej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje