Syn żołnierza wyklętego żąda odszkodowania. Świadek: "Żałuję, że nie zabiłem sk***ysyna"

Józef Kuraś 'Ogień'

Józef Kuraś 'Ogień' (Public domain via Wikimedia Commons)

Józef Kuraś to jeden z najsłynniejszych żołnierzy wyklętych. Od lat trwa wokół niego spór - oficjele mówią o jego wielkim bohaterstwie, leciwi Podhalanie zaś o zbrodniach na cywilach. Żyjący świadkowie do dziś dokładnie pamiętają spotkania z "Ogniem".

Pod koniec listopada ruszył proces, który państwu polskiemu wytoczył syn Józefa Kurasia "Ognia", dowódcy partyzanckiego z czasów wojennych i powojennych. Zbigniew Kuraś domaga się miliona złotych odszkodowania za krzywdy, jakie spotkały jego ojca i rodzinę ze strony komunistycznych władz PRL-u. Zbigniew Kuraś mówi, że jego ojciec jest bohaterem narodowym i chce też zasądzenia kwoty 50 tysięcy złotych na jego upamiętnienie.

"Ogień" - bohater czy morderca?

Józef Kuraś pseudonim "Ogień" był m.in. żołnierzem Wojska Polskiego i Armii Krajowej, współpracował też z Armią Ludową. Po II wojnie światowej organizował Milicję Obywatelską, potem był w Urzędzie Bezpieczeństwa, następnie zdezerterował i przeszedł do podziemia. Był jednym z najsłynniejszych dowódców podziemia antykomunistycznego w Polsce.

Działania "Ognia" i jego podkomendnych to temat, który od lat budzi wiele sporów. Ogniowców oskarża się bowiem o mordy na Żydach oraz zbrodnie i grabieże dokonywane na słowackiej ludności Spisza i Orawy. Nie zaprzecza temu nawet oficjalna broszura Instytutu Pamięci Narodowej. Znajdziemy tam jednak okrągłe zdania o tym, że "w każdym dużym oddziale partyzanckim zdarzało się, że część partyzantów ulegała demoralizacji".

O stosunku Kurasia do ludności żydowskiej czytamy zaś, że po wojnie funkcjonował "stereotyp tzw. żydokomuny".

Testament podhalańskich AKowców

Przed laty obszerny artykuł na temat "Ognia" został opublikowany w "Przeglądzie". Możemy tam przeczytać o tym, jak w 1990 roku ośmiu byłych żołnierzy Armii Krajowej sporządziło "Testament podhalańskich AKowców", w którym spisali "potworne i ohydne zbrodnie" popełnione przez "Ognia" i jego ludzi. Do najbardziej drastycznych i niczym nie usprawiedliwionych należy powieszenie na słupie telegraficznym ciężarnej Katarzyny Kościelnej za to, że nazwała "Ognia" bandytą, czy wielokrotne zgwałcenie i zastrzelenie wezwanej kobiety.

Podhalańscy AKowcy przysięgli na biblię, że ich wspomnienia są zgodne z prawdą i zdeponowali dokument u proboszcza nowotarskiej parafii. Po śmierci księdza oryginał pisma zniknął z kościoła. Byli żołnierze do końca życia protestowali przeciwko gloryfikacji Kurasia. Protestuje również słowacki odpowiednik IPN-u. Historycy naszych sąsiadów przekonują, że "Ogień" był zwolennikiem czystek etnicznych. Chciał Polski bez Słowaków, Rusinów i Żydów, więc terroryzował, zabijał i okradał ludność na pograniczu. Po latach został jednak szlachetnym bohaterem, wzorem dla polskiego wojska.

Zbyt pijany, by zastrzelić

Do sprawy, w związku z pozwem Zbigniewa Kurasia, powraca serwis NaTemat. Dziennikarz dotarł do żyjących świadków zbrodni popełnianych przez ogniowców w okolicach Nowego Targu . 

- Chciałabym umrzeć. Zapomnieć już. Nie bać się. Nie mieć przed oczyma widoku pistoletu - mówi Maria Mroszczak z Waksmundu. Do domu, w którym mieszkała, "Ogień" wpadł w poszukiwaniu jej matki, którą podejrzewano o donos do UB. 13-latkę uratowało to, że Kuraś był kompletnie pijany i choć mierzył do niej, to nie strzelił, tylko padł na stojące obok łóżko.

Jej mąż Władysław wspomina z kolei koszmarny widok rzędów pomordowanych Żydów, których zatrzymano w drodze do Palestyny. Władysław widział to zdarzenie jako młody chłopak. Franciszek Brodowski z Nowej Białej opisał dzień, w którym ogniowcy wpadli do wsi - zabierali inwentarz, a później zaczęli bić. Również jego, wówczas 9-letniego chłopca. Zabrali ze sobą też ludzi, których zwłoki znaleziono rok później w błocie, przy obozie "Ognia".

Żałował, że nie wykonał wyroku

W tekście przytoczono też relację Stanisława Rokickiego, zięcia Władysława Zagardowicza "Kukułki", który miał ponoć wykonać wyrok na Kurasiu. Przed laty ulitował się nad "Ogniem", ponieważ on również przeżył tragedię - zabito mu żonę, syna i ojca oraz spalono dom.

Jedyną rzeczą, której mój teść żałował w swoim życiu, to powtarzał: - Żałuję, że nie wykonałem wyroku. Nie zabiłem tego sk***ysyna

- zdradził Rokicki. Jego teść był swego czasu przesłuchiwany przez Kurasia, który przez pewien czas po wojnie był szefem nowotarskiego UB. Kilka lat później znów natknął się na "Ognia", który tym razem namawiał go do przystąpienia do oddziału. - Teść się tylko uśmiechnął i poszedł dalej. Gdy się trochę oddalił za plecami, usłyszał wystrzał. Przeżył, bo kula odbiła się od łopaty, którą teść niósł na plecach - opowiedział Rokicki.

Żołnierze Wyklęci to bardzo szerokie pojęcie. Kim byli i o co walczyli?

Ekstremalny quiz z geografii. Sprawdź, czy rozpoznasz państwo po konturze
1/20Grafika przedstawia czwarte największe państwo świata, czyli?
Zobacz także
Komentarze (452)
Żołnierze wyklęci. Syn "Ognia" domaga się odszkodowania
Zaloguj się
  • kazimierz111

    Oceniono 201 razy 181

    Dla mnie Ogień jest i jednoznacznie pozostanie bandytą dorabiającym sobie ideologię do swoich morderstw i "wyczynów". Bandytami będą dla mnie też ludzie którzy go popierają i gloryfikują. Swój jest wart swego. Bandzior popiera bandziora. Synowi "Ognia" się nie dziwię, chce zarobić. Dziwię sie pozostałym.

  • entymolog

    Oceniono 160 razy 144

    Gdyby ta łachudra żyła, PiS by pozbawił ja prawa do emerytury bo służył w UB.

  • rozterka47

    Oceniono 106 razy 94

    Ty Kuras się zapytaj ile dzieci głodowało jak Twój stary cale żarcie ze wsi dla swoich zabierał

  • polakadam

    Oceniono 108 razy 90

    W dniu 13.08.2006r. w Zakopanem Prezydent Lech Kaczyński odsłonił pomnik żołnierza wyklętego Józefa Kurasia - Ognia.
    Kuraś jest czołową postacią żołnierzy wyklętych - według prawicowych historyków, jego negatywny obraz w społeczeństwie to efekt PRL- owskiej propagandy, która wbrew faktom, z partyzanta usiłowała zrobić pospolitego zbrodniarza.
    A jaka była prawda?
    Poniżej prezentuję niektóre zbrodnie dokonane przez bandę Józefa Kurasia. W zestawieniu uwzględniono wyłącznie osoby cywilne. Na podstawie materiałów zebranych przez Stanisława Graba w kwietniu 1962 roku. Źródło: IPN WAW, 0297/19
    23.06.1945 – Kazimierz Kuraś ps. „Kruk”, ps. Buguś i ps. Lew zamordowali 4 osoby nar. żydowskiej w m. Maniowa pow. Nowy Targ.
    12.10.1945 – powieszona za rzekomą współpracę z Niemcami została Helena Luberga zam. w Ostrowsku pow. Nowy Targ.
    06.12.1945 – Napadnięto na udających się na targ w Łącku gospodarzy: Leopolda Szymczaka i Józefa Garlewicza, którym zrabowano 17 tys. zł.
    28.12.1945 – Zamordowana została Sowińska, czł. PPR z Nowego Targu oraz Bernard podejrzani o współpracę z org. BP. W tym samym czasie banda napadła na NN gospodarza we wsi Nowa Biała, gdzie zrabowano 1 świnię.
    30.12.1945 – Banda Ognia zamordowała 6-osób w miejscowości Gronków pow. Nowy Targ. Byli to Stanisław, Bronisław, Leon i Jan Zagata-Łatankowie oraz Jan Kudasik i Władysław Krystyniak.
    31.12.1945 – Napadnięto na mieszkanie w Skawie pow. Nowy Targ gdzie odbywała się zabawa sylwestrowa. Zastrzelona została jedna osoba.
    21.01.1946 – 3 bandytów w tym ps. Wicher zamordowało Anielę Otrębę zam. w Legnicy, podejrzaną o współpracę z org. BP.
    24.01.1946 – Zamordowano właściciela młyna w Trybszu pow. Nowy Targ.
    28.01.1946 – Władysław Kolasa ps. Zemsta i Jan Zubek ps. Jur z bandy Ognia - zamordowali Rudolfa Ozorowski zam. w Nowym Targu, bezpartyjnego, podejrzanego o przynależność do mniejszości żydowskiej.
    30.01.1946 – Józef Kozyra ps. Krogulec zamordował bezpartyjnego Władysława Godfryda zam. w Porębie Wielkiej pow. Limanowa.
    03.02.1946 – Zamordowano członków PPR: Franciszka Kołodziejskiego z Krościenka, Stanisława Bochenka i Jana Lacha z Kluszkowic.
    05.02.1946 – Napadnięto na mieszkanie Andrzeja Babierza. Bandyci zrabowali 2 konie, sanki, ubrania.
    10.02.1946 – Zamordowany został wójt Gminy Żydowskiej, Dawid Grazgarin (powiat Nowy Targ).
    29.02.1946 – w Zakopanem zamordowany został Józef Oppenheim, członek PPR, kierownik Towarzystwa Tatrzańskiego, Polak pochodzenia żydowskiego.
    26.03.1946 – Napadnięto i obrabowano mieszkanie Walentego Chudoby w Czarnym Dunajcu - jego zwłoki znaleziono w piwnicy.
    13.04.1946 – Zamordowano 3 nieznane osoby podejrzewanych o współprace w org. BP. Dzień później zamordowano czwartą osobę.
    18.04.1946 – między Chabówką, a Nowym Targiem napadnięto na ambasadora Szwecji. Zamordowano członka PPR, Jana Chmielnika z Zakopanego.
    20.04.1946 – w Waksmundzie napadnięto na Bronisławę Ponicką, której zabrano buty i ubrania. Zamordowano i obrabowano 5 Żydów ( Ludwika Hertza, Leona Hildenbera, Rutę Jachmana, Rodzejowa i jednego nieznanego).
    29/30.04.1946 – Banda Ognia zamordowała 7 żydów w okolicach Białki pow. Nowy Targ (Blinę Kręb, Beilę Gold, Sarę Domberg, Freidę Salzberg, Feigę Schwerdszarf, Salomona Sornberga i Chaakela Świecznika).
    2/3.05.1946 – w okolicy Krościenka podporządkowana Ogniowi grupa Śmigłego zamordowała i obrabowała 12 i raniło 7 żydów ( Abraham Wygoda, Dwoja Wygoda, Rachela Holand, Chema Holand, Rachela Szapiro, Liba Szapiro, Rachela Benimska, Jakub Filgensztajn, Józef Goler, Izrael Klan, Wygoda i jedną osobę o nieznanym nazwisku).

  • batman43

    Oceniono 108 razy 86

    Większości tzw. Wyklętych byli to zwykli bandyci, którym nie chciało się pracować.

  • vidi12

    Oceniono 88 razy 74

    Najbardziej - z aktualnych "bohaterów" to podoba mi się niejaki Lalek - ostatni partyzant... Zabity przez milicję w latach 60-tych... Jeszcze w latach 60-tych walczył z komuną napadając na sklepy GS-u... Metodę walki z komuną miał następującą: wpadał do wiejskiego sklepu GS-u, walił w łeb komunistyczną sługuskę - wiejską sklepową i rekwirował wódkę, wino i coś na zakąskę - osłabiając w ten sposób gospodarkę komunistycznego reżimu :))))) Przy czym dla sklepowej i jej rodziny nie było to śmieszne :(((((

  • qzynek

    Oceniono 77 razy 67

    Wielu z krewnych żołnierzy "wyklętych" nie przyzna nigdy, że ich pradziadowie, dziadowie, ojcowie to byli zwykli mordercy i rzezimieszki.

  • kali23

    Oceniono 71 razy 61

    W KATO-BOLSZEWII im większy BANDYTA tym większy " szacunek".
    " Żolnierze wyklęci" ku....... Bydło nie warte splunięcia! Niech będą WYKLĘCI po wsze czasy.
    Trzeba być wyjątkowo porąbanym aby tą HOŁOTĘ wynosić " na ołtarze".
    PS Dlaczego IPN nie zapyta mieszkańców tamtych terenów co myślą o tych ZBRODNIARZACH ?
    Nie " pasio" ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje