Krzysztof jako jedyny w Polsce wygrał milion w "Milionerach". Co teraz robi?

Krzysztof Wójcik mieszka w Szczecinie z żoną i córeczką. Wiele osób nawet nie wie, że to zdobywca głównej nagrody w teleturnieju "Milionerzy". Nigdy nie szastał pieniędzmi.

AKTUALIZACJA - ZOBACZ TEŻ:

"MILIONERZY". MARIA ROMANEK Z BEZMIECHOWEJ DOLNEJ JAKO DRUGA WYGRAŁA MILION >>>

- My nie mieliśmy nigdy za wiele pieniędzy - mówi Joanna, mama Krzysztofa, pierwszego zwycięzcy "Milionerów". - Jak miał swoje kieszonkowe czy jakieś oszczędności, to zawsze je wydawał z sensem - opowiada o swoim synu przed kamerą "Uwagi" TVN. 

Krzysztof ciężko pracował na spłatę studenckiego kredytu i pierścionek zaręczynowy dla przyszłej żony, Doroty. - Przyjeżdżałem tu rowerem. Spędzałem kilka godzin, robiąc kanapki do bufetów szkolnych - mówi, pokazując reporterowi TVN swoje dawne miejsce pracy. 

35-letni dziś Krzysztof już nie musi się martwić o pieniądze, ale nadal je szanuje. - Rodzice nauczyli mnie szacunku do pieniądza, że po pierwsze: na pieniądze trzeba zapracować, a po drugie: coś, co łatwo przyszło, może również łatwo pójść - tłumaczy. 

"Milionerzy" byli mu pisani

Jak to się stało, że trafił do "Milionerów"? - Oglądaliśmy sobie kiedyś tych "Milionerów" na kanapie w naszym starym mieszkaniu i on odpowiadał na wszystkie pytania. Powiedziałam: "taki jesteś mądry, to wyślij tego SMS-a". I wysłał, a dalej to już się potoczyło - wspomina żona Krzysztofa, Dorota. 

Pytanie za milion dotyczyło instrumentu, na którym gra Czesław Mozil. Krzysztof wybrał odpowiedź: akordeon. - Właśnie wygrałeś milion złotych! - usłyszał po chwili, a Hubert Urbański - tak jak obiecał - zatańczył dla zwycięzcy. 

Krzysztof Wójcik, zwycięzca 'Milionerów'Krzysztof Wójcik, zwycięzca 'Milionerów' Uwaga TVN/'Milionerzy'

"Pieniądze zadziałały jak katapulta, nie jak kanapa"

- Pieniądze są w życiu ważne, ale nie są najważniejsze. Samo posiadanie dużych pieniędzy nie oznacza tego, że będziemy szczęśliwi, bogaci, będzie nam się dobrze żyło - mówi Krzysztof Wójcik. - Wydaje mi się, że udało mi się znaleźć ten złoty środek, dzięki któremu te pieniądze zadziałały jak katapulta, a nie były fotelem, w którym wygodnie usiadłem i odcinałem kupony - podsumowuje zwycięzca "Milionerów".

Nie wydał całej sumy. Część wygranej zainwestował w mieszkanie w Szczecinie. Krzysztof nie spoczął na laurach, nie zrezygnował z pracy. Wraz z żoną wychowują 5-letnią córkę Ninę.

Zobacz też: [MILIONERZY] Zapytali ją, w ile koni zaprzężony jest rydwan na Bramie Brandenburskiej. Potrzebowała pomocy, choć pracuje niedaleko >>>

Więcej o:
Komentarze (86)
Milionerzy: jako jedyny w Polsce wygrał milion. Co robi?
Zaloguj się
  • normalny_ludz

    Oceniono 32 razy 30

    Umówmy się.1 mln. to nie są pieniądze ,żeby usiąść w fotelu i nic nie robić.No chyba,że ktoś ma swoje cztery kąty,a kasa mu potrzebna na piwo.To na dosyć długo powinno wystarczyć:)

  • Win

    Oceniono 19 razy 19

    Kupisz mieszakanie,dobre auto,resztę zaoszczędzisz i tyle z miliona,a jak chcesz mieć dość ładny domek nawet nie dom,to milion zleci - to nie jest duża kasa

  • freud1

    Oceniono 16 razy 12

    Facet sprawca wrazenie rozsadnego, wiec jest nadzieja, ze nie skonczy jak wiekszosc "szczesliwcow", ktorzy wygrali jakas kase.
    Swoja droga nie wiedzialem, ze wiedza o tym na jakim instrumencie gra Mozil jest warta tyle kasy.

  • kocurxtr

    Oceniono 19 razy 11

    do PiZdzielskich trolli:

    plujecie na Owsiaka (chociaż wielu z was leczy się z użyciem sprzetu za kasę WOŚ);
    - wiadomo WOŚ się zbliża, to maie teraz płacone za plucie na Owsiaka

    a teraz napisciez o wyłudzaczu Rydzyku
    albo o SKOKach Kaina Kaczyńskiego
    albo o przekręcie Srebrna i spółka Telegraf
    (znowu Kain Kaczyński)
    ...
    o pieniądzach które Rydzyk zwyczajnie ukradł - a miały iść na ratowanie stoczni
    itd itd

    no czekamy ...

  • pogromca_mrowek

    Oceniono 9 razy 9

    Milion??? Tyle to trzeba uzbierać do 70-tki żeby potem "w miarę spokojnie" przeżyć starość.
    Tylko jakaś patologia usiadłaby w fotelu po wygraniu takiej sumy.

    Co do katapulty to szkoda że w artykule nie napisano o tym ani słowa: katapulta to np skończenie db studiów, nauka języka obcego lub dokapitalizowanie własnego biznesu - na pewno nie jest nią kupno mieszkania dla siebie - o co więc chodzi z ta katapultą?

  • izarider

    Oceniono 10 razy 8

    Jak na pytanie za milion to dość banalne. Miał chłop akurat szczęście.

  • Grazyna Gawron

    Oceniono 7 razy 7

    Bardzo dobrze wychowany facet brawo dla rodziców.tez mam takie podejście pieniądze szczęścia nie dają Pieniądz potrafi z spokojnego życia zrobić prawdziwe piekło lepiej spokojnie je zainwestować Gratuluję wiedzy i wygranej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX