750 zł dziennie za kartkę "sprzedam samochód". Uchwała radnych Myszkowa na prośbę komisów

Ogłoszenia na samochodach

Ogłoszenia na samochodach (Agencja Gazeta)

Radni Myszkowa (woj. śląskie) wpadli na pomysł, jak ukarać nielegalnych handlarzy samochodów. Odnieśli sukces, jednak przy okazji ukarali też mieszkańców.

W Myszkowie (woj. śląskie) mieszkańcy muszą płacić za przyklejanie na szybach kartek o sprzedaży samochodu. Wszystko przez nielegalnych handlarzy, którzy w ten sposób korzystnie sprzedawali pojazdy i zarabiali na tym krocie. O sprawie poinformowała "Gazeta Myszkowska".

Radni Myszkowa postanowili przeciwdziałać handlarzom, którzy na trawnikach i w pobliżu przejść dla pieszych ustawiali samochody z kartką "na sprzedaż" za szybą. Dzięki temu nie musieli płacić za reklamę ani miejsce, w którym dokonywał się handel. Do radnych w tej sprawie zwrócili się właściciele lokalnych komisów samochodowych, którzy handlarzy traktują jak nielegalną konkurencję.

Szkodzi wizerunkowi miasta

Dziennikarze „Gazety Myszkowskiej” poprosili o wyjaśnienie urząd miasta.

Zaporowa kwota za handel na ulicy czy chodniku ma służyć uporządkowaniu strefy handlu na terenie miasta oraz stworzeniu warunków do równego traktowania wszystkich kupców na terenie Myszkowa. Kramy, bielizna i inne akcesoria ustawiane w centralnych miejscach nie służą jego wizerunkowi oraz tworzą klimat XIX-wiecznego miasta. Jeżeli chodzi o samochody, to zwróciła się do na grupa osób posiadających komisy samochodowe o respektowanie zapisu tej uchwały

– powiedziała w rozmowie z "Gazetą Myszkowską" rzeczniczka prasowa urzędu miasta, Małgorzata Kitala-Miroszewska.

Chodzi o uchwałę rady miasta sprzed roku, która miała utrudnić życie nielegalnym handlarzom samochodów. I tak się stało, jednak jak podaje „Gazeta Myszkowska”, pomysł zaszkodził też mieszkańcom.

Zgodnie z jej zapisami, od połowy listopada br. osoby chcące wystawić samochód przy chodniku z dopiskiem "na sprzedaż" muszą zapłacić 300 zł za metr kwadratowy opłaty targowej, jednak opłata nie może wynieść więcej niż 751,65 zł dziennie.

Straszą mandatem

Mieszkańcy, w których przy okazji uchwała uderzyła, są wściekli. Sytuację nazywają "absurdalną".

W moim aucie zaparkowanym przed blokiem umieściłam informację, że chcę go sprzedać. Wiele osób tak przecież robi. Nie zaśmiecam miasta, nie robię nikomu konkurencji, nie prowadzę działalności gospodarczej, chcę dysponować jedynie swoją własnością. Okazuje się, że nie mogę! Kilka dni temu znalazłam wetkniętą za wycieraczkę informację - trzy kartki formatu A4 włożone w plastikową „koszulkę” - z której ni mniej ni więcej wynika, że nie wolno mi umieszczać w aucie ogłoszenia o sprzedaży samochodu. Jestem straszona, że mogę za to dostać „mandat” w wysokości 300 złotych! Dla Straży Miejskiej, bo to chyba oni ją tam umieścili, jest to…sprzedaż uliczna, porównywalna chyba ze sprzedażą warzyw czy innych towarów na straganie. Czy to nie absurd?

- pyta jedna z mieszkanek Myszkowa w liście do redakcji „Gazety Myszkowskiej”. Jak zauważyła, po numerze rejestracyjnym strażnicy bez problemu mogą sprawdzić, kto jest właścicielem auta, a także dowiedzieć się, czy ta osoba prowadzi działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży samochodów.

Prześwietlamy rynek mieszkaniowy w Polsce. "W większym ścisku niż my żyją tylko Rumuni" [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 13]

Rozpoznasz, które to kultowe auta z czasów PRL-u po kształcie?
1/11Na początek coś prostego. Ten obrys należy do:
Zobacz także
  • Wybory samorządowe 2018. PKW podała frekwencję na godz. 17. Rekordowy wynik w Warszawie
  • Niż znad Skandynawii sprowadzi silny wiatr nad północną Polskę Pogoda na cztery dni: słoneczny poniedziałek, później uwaga na porywisty wiatr i deszcz
  • Wybory samorządowe 2018 frekwencja. Państwowa Komisja Wyborcza podała frekwencję na godzinę 17:00 Wybory samorządowe 2018 frekwencja. Państwowa Komisja Wyborcza podała frekwencję na godzinę 17:00
Komentarze (189)
Myszków: mieszkańcy miasta płacą za kartki "sprzedam auto"
Zaloguj się
  • flat_hu

    Oceniono 41 razy 39

    Zaraz będą kartki: Oto puzon. 1.6, 100 tysiecy przebiegu, sprawna instalacja LPG. Nie sprzedam nawet za 8 tysięcy.

  • hiszpan25

    Oceniono 39 razy 35

    Bareja bedzie wiecznie zyl w RP... Jak auto jest zarejestrowane, ubezpieczone i prawidlowo zaparkowane to moze sobie miec ogloszenia na kazdej szybie i nic nikomu do tego. parkujacych na trawnikach i przejsciach scigac ale z kodeksu ruchu drogowego a nie wymyslac idiotyczne powody...

  • villiers

    Oceniono 31 razy 25

    A co będzie jak znajdę za wycieraczką reklamówkę z burdelu? Tam również jest telefon, adres, przebieg ,że o zbieżność nie pytam.

  • dejtrejder

    Oceniono 22 razy 20

    Zaraz zaraz...to może być w sumie niegłupi pomysł ;) Może by zrobić tak, że każdy polityk, który pokazuje mi swoją gębę w moim telewizorze powinien mi płacić tak z 1000 zł za minutę swej jakże niepożądanej obecności w tymże? Pisiory oczywiście powinny płacić stawkę potrójną...

  • signum_t

    Oceniono 22 razy 20

    "Nigdy nie SPRZEDAM (tu dane techniczne auta) , chyba, ze ktos znajdzie przekonywujące mnie argumenty, które może zgłaszać pod numer telefonu.." Taka kartka ba szybie i niech jakiś kulson spróbuję dać mandat..

  • gregovski1

    Oceniono 22 razy 20

    Na szybko proponowane treści na tej samej kartce u dołu , małym druczkiem oczywiście:
    "nie jest to oferta handlowa w rozumieniu prawa, a jedynie moje własne myśli, przelane na papier i pozostawione w pojeździe, który jest moją własnością"
    "Tak się właśnie zastanawiam, czy nie sprzedać może tego auta? Osoby, które chciałyby mnie wesprzeć w podjęciu decyzji proszę o kontakt pod nr xxx-xxx-xxx"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje