Tajemnicza siła opanowała dom na Mazurach. Rodzina znalazła schronienie w ośrodku Caritasu

W jednym z domów we wsi Turza Wielka w woj. warmińsko-mazurskim dzieją się rzeczy, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. - Tam straszy - podają media. Przerażeni mieszkańcy uciekli z budynku i proszą o pomoc egzorcystę.

Sześcioosobowa rodzina z Turzy Wielkiej w woj. warmińsko-mazurskim od kilku dni nocuje w ośrodku Caritasu. Małżeństwo z czwórką dzieci do domu nie chce wrócić, bo, jak twierdzi, dochodzi tam do paranormalnych zjawisk - podaje "Gazeta Działdowska".

Wszystko miało zacząć się wtedy, gdy mieszkańcy domu kupili używaną wersalkę. Wtedy dały o sobie znać tajemnicze siły. - Najpierw usłyszeliśmy pukanie do drzwi, ale nikogo po drugiej stronie nie było. Z segmentu spadły zgromadzone tam baterie. Następnego dnia w naszą stronę leciały już monety, klocki, łyżki, a nawet noże. Z sufitu zaczęła kapać woda, chociaż nikt nad nami nie mieszka, a dach jest cały - przekonuje w rozmowie z "Gazetą Działdowską" mieszkanka domu, pani Krystyna.

Dom w Turzy Wielkiej odwiedził również reporter Polsat News. W trakcie nagrywania materiału rzeczywiście zarejestrowano tajemnicze dźwięki. Zdesperowana rodzina zwróciła się o pomoc do lokalnego proboszcza, jednak jego modlitwy nie przyniosły spodziewanego rezultatu. Dlatego mieszkańcy mazurskiego siedliska liczą teraz na wstawiennictwo kościelnego egzorcysty. Ten ma przyjechać na miejsce, kiedy znajdzie wolny termin.

- Do mieszkania w Turzy Wielkiej nie wrócimy. Jakiś demon nas tam nie chce - mówi rodzina w rozmowie z "Faktem".

Dość wizualnego syfu! "Polska przypomina mołdawską serwetę" [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 11]

Komentarze (443)
Nawiedzony dom w Turzy Wielkiej
Zaloguj się
  • dramaturgwasilyj

    Oceniono 104 razy 80

    Najbardziej straszy około 19:30 jak włączą program pierwszy telewizji polskiej.

    A poważnie to, że tam przyjechała ekipa reporterów, że ksiądz wyprawiał nad tym domem modły, że przyjedzie jeszcze jeden ksiądz, tym razem za dużą kasę, i będzie wyprawiał egzorcyzmy (jak będzie miał wolny termin!) oraz że napisano o tym wszystkim artykuł, bardzo dużo mówi o polskim społeczeństwie.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 84 razy 64

    Z opisu wynika ewidentnie, że jest to złośliwy poltergeist powstały z duszy jakiegoś knajpianego awanturnika (latające sztućce i pieniądze, dobijanie się do drzwi, sikanie gdzie popadnie etc...). Tylko dlaczego zamieszkał w wersalce...? Trzeba by sprawdzić, czy kiedyś nie stała ona w którejś gospodzie ludowej GS kat. III i nie wyzionął na niej ducha jakiś szczególnie uciążliwy bywalec. A zamiast egzorcyzmów, wystarczy w trakcie jednej z awantur postawić otwarte piwo na ganku - duch od razu wyleci; trzeba wtedy szybko wysmarować wszystkie drzwi i okna wapnem, po czym wypisać na nich na przemian zaklęcia REMANENT i PRZYJĘCIE TOWARU. I sprawa załatwiona, już do środka z powrotem nie wejdzie.
    Pzdr

  • serenita123

    Oceniono 91 razy 59

    XXi wiek. Środek Europy. Polska.
    Ludzie w kosmos latają, a tu, panie, duchy, jak w średniowieczu....
    ot, se pochlali za pińcetplus i se jaja robiom!

  • justas32

    Oceniono 53 razy 39

    Bua ha ha ha. XXI wiek - ludzie budują sztuczną inteligencję i planują lot na Marsa. W Polsce jakiś dom został nawiedzony przez wersalkę i czekają na egzorcystę żeby go oczyścić ze złych duchów. Czy naprawdę jesteśmy społeczeństwem idiotów ...

  • aa1000

    Oceniono 34 razy 32

    Dlaczego publiczność naśmiewa się z lokatorów tego domu.
    Czasowi lokatorzy pewnego domu na ul. Wiejskiej w Warszawie co i rusz miewają takie fantasmagorie, a to modlą się o deszcz, a to mianują króla, a to powołują klub od parówek i puszek.

  • robas197

    Oceniono 30 razy 24

    Modlitwy lokalnego proboszcza nie przyniosły rezultatu -qwa XXI wiek..., a ciemniaki się modlą dalej...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX