O. Rydzyk żąda opinii od proboszcza. Jest wytrych, więc rząd PiS nie widzi problemu

Jacek Gądek
Uczelnia o. Tadeusza Rydzyka oczekuje od kandydatów na studentów, aby przynosili opnie od proboszczów, choć studia są dofinansowane z UE. Pełnomocnik ds. równego traktowania nie widzi w tym dyskryminacji z powodów religijnych, bo uczelnia umieściła przy tym punkcie gwiazdkę.

A gwiazdka ta oznacza, że "z racji światopoglądowych szczegóły (są) do indywidualnego uzgodnienia z władzami" uczelni", czyli i tak daje ludziom o. Rydzyka zupełną dowolność.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu to jedno z dzieł o. Tadeusza Rydzyka. Sama uczelnia pisze, że jej misją jest "służba człowiekowi". I dalej: "Dzięki umiejętnemu połączeniu moc wiary katolickiej (powszechnej) potęguje siłę rozumu, nadaje sens poszukiwaniu i odkrywaniu prawdy (także Prawdy Absolutnej), dążeniu do dobra (także Dobra Najwyższego). Świadomość dóbr otrzymanych we wspólnocie narodowej wzbudza postawę miłości do Ojczyzny - Polski".

WSKSiM - po odwołaniu - otrzymała od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju dofinansowanie w kwocie ponad 400 tys. zł na zorganizowanie studiów licencjackich na kierunku "informatyka medialna". To w istocie unijne pieniądze z Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój (POWER).

W rekrutacji uczelnia o. Tadeusza Rydzyka oczekuje opinii od księdza proboszcza z parafii, do której należy kandydat na studenta. To oburzyło Marka Joppa, szefa toruńskiego SLD. W sukurs przyszli mu posłowie, którzy zaczęli składać interpelacje do ministrów. Pismo do premier Beaty Szydło przesłał poseł Nowoczesnej Grzegorz Furgo. Zażądał informacji, czy "fakt dyskryminacji studentów z powodów religijnych jest akceptowany od teraz przez polski rząd?".

W imieniu szefowej rządu odpowiedział pełnomocnik ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania Adam Lipiński (wiceprezes PiS). Według posła opozycji kandydaci na studentów, którzy nie chcą złożyć opinii proboszcza, są dyskryminowani. Według Lipińskiego, który odpowiadał na spółkę z ministrem nauki, wicepremierem Jarosławem Gowinem - nie.

NCBiR, które dało pieniądze szkole o. Rydzyka, otrzymało informacje, że w naborze na dofinansowane studia w WSKSiM wymagane jest przedstawienie zaświadczenia od proboszcza. - Mając na uwadze, iż kwestia ta mogłaby budzić wątpliwości ewentualnych kontrolerów (...) Komisji Europejskiej co do równości szans kandydatów na studia, NCBiR zwróciło się do uczelni o przekazanie informacji o dokumentach wymaganych przez WSKSiM od kandydatów na studia w projektach finansowanych z POWER - podkreślił współpracownik premier Beaty Szydło.

I uzyskał odpowiedź, że faktycznie wśród wymaganych dokumentów jest i problematyczna opinia od proboszcza o kandydacie. Ale jest wytrych, przez który pełnomocnik umywa ręce od sprawy. - Jest on (punkt o wymaganej opinii - red.) jednakże opatrzony gwiazdką odsyłającą do przypisu, w którym stwierdza się, iż z powodów światopoglądowych, szczegóły pozostają do indywidualnego uzgodnienia z władzami WSKSiM - podkreśla Adam Lipiński. Akurat tylko przy tych studiach - dofinansowanych z pieniędzy UE - znalazł się ten wytrych.

Według pełnomocnika ds. równego traktowania "należy (więc) przyjąć, iż nie dochodzi do (...) ograniczenia dostępu do studiów wyłącznie do grupy praktykujących chrześcijan i naruszenia praw obywatelskich, a z punktu widzenia zasad realizacji projektów w ramach POWER nie dochodzi do naruszenia równości szans kandydatów na studia".

W praktyce stwierdzenie, że "z racji światopoglądowych szczegóły (są) do indywidualnego uzgodnienia z władzami WSKSiM" pozostawia uczelni zupełną dowolność.

Więcej o:
Komentarze (284)
O. Rydzyk żąda opinii od proboszcza. Jest wytrych, więc rząd PiS nie widzi problemu
Zaloguj się
  • kowalska-kowalska

    Oceniono 67 razy 59

    Trzeba powiadomić odpowiednie agendy UE. Jeśli uznają, że przy finansowaniu unijnym nie wolno żądać opinii plebana, to zabiorą dotację.

  • jaja-kaczora

    Oceniono 41 razy 37

    co sie ta tlusta MORDA ciagle do wszystkiego wtraca ( Slowo MORDA zapozyczylem z przebogatej skarbnicy jezykowej prezesa Jarka!)

  • nalesniku

    Oceniono 36 razy 32

    zamiast papierka od klechy, moze byc czek na pare tysiow. takiego kandydata tez przyjmiemy.

  • asia-loi

    Oceniono 32 razy 28

    Dziwię się, że są ludzie, którzy chcą u Rydzyka studiować.
    Jestem ciekawa, jakie to umiejętności, wynosi się po takiej uczelni.

  • jaja-kaczora

    Oceniono 31 razy 25

    czy gorszy jest ten co okrada rencistow na wnuczka, czy ten co ton robi na Radio Maryja?

  • krotkizzoliborza

    Oceniono 30 razy 24

    Do szkoły muchomora to jednak warto się wybrać. Jak potem ściągać mamonę z ciemnego ludu to wiedzą najlepiej, tym bardziej teraz kiedy jest koniunktura na golenie frajerów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX