Motorniczy nie miał biletów na sprzedaż? Sąd: w tej sytuacji nie dostaniesz mandatu

23.10.2017 10:24
Tramwaj

Tramwaj (Olaf Nowicki/ Agencja Gazeta)

Ta sprawa ciągnęła się kilka lat. Kobieta wsiadła to tramwaju nr 4 w Łodzi bez biletu, bo w okolicy przystanku nie było kiosku. Za przejazd chciała zapłacić u motorniczego, ale ten nie miał akurat biletów. Zanim zdążyła wysiąść na najbliższym przystanku, złapał ją kontroler.

Kobieta nie zgadzała się na uiszczenie tzw. opłaty dodatkowej za jazdę bez biletu. Argumentowała, że nie miała gdzie go kupić, a po tym, jak okazało się, że także motorniczy nie może przyjąć opłaty, chciała wysiąść.

Sprawa znalazła finał w sądzie. Jak pisze "Rzeczpospolita", Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa uznał, że pasażerka nie powinna ponosić negatywnych konsekwencji braku biletów u motorniczego.

Pełnomocnik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji tłumaczył, że pasażerowie mają kilka możliwości zakupu biletu, a zakup u kierującego jest jedynie dodatkowym sposobem. Według MPK kobieta nie powinna zakładać, że będzie mogła kupić bilet u motorniczego.

Sąd nie przychylił się do tej argumentacji. Uznał, że pasażerka miała prawo oczekiwać, że prowadzący pojazd sprzeda jej bilet, bo MPK informowało o takim sposobie sprzedaży już od 2008 roku. 

Ponadto kontrola biletowa odbyła się w tym przypadku jeszcze przed najbliższym przystankiem, więc pasażerka nie miała jak wysiąść.

Brak biletów u kierowcy furtką dla gapowiczów?

Oczywiście ten wyrok nie jest furtką dla gapowiczów. Łódzki sąd zwrócił uwagę, że zupełnie inaczej ta sytuacja byłaby interpretowana, gdyby pasażerka kontynuowała podróż mimo braku możliwości zakupu biletu.

Koniec z policyjną przemocą. Polscy funkcjonariusze będą nosić kamery na mundurach

Sprawdź, czy rozpoznasz prezydenta USA po zdjęciu
1/12Na zdjęciu widzimy prezydenta:
Zobacz także
Komentarze (164)
Nie masz jak kupić biletu w komunikacji miejskiej, a kontrolwej wlepia mandat. Jest wyrok
Zaloguj się
  • qqror

    Oceniono 51 razy 49

    Według tłumaczenia MPK, chcąc kupić bilet od motorniczego musimy już mieć kupiony bilet gdzie indziej, na wypadek gdyby motorniczy akurat nie miał.

  • kapitan.kirk

    Oceniono 48 razy 38

    W Krakowie "od zawsze" jest przepis, że jeśli biletomatu w pojeździe nie ma lub jest uszkodzony, a kierowca/motorniczy nie ma biletów, to pasażer ma prawo jechać bez biletu. To jest logiczne i nie wiem czemu nie może tak być w innych miastach.
    Pozdrawiam

  • ordon61

    Oceniono 9 razy 9

    Nie było by sprawy, gdyby kontroler okazał trochę , niedużo, ociupinkę rozumu i empatii. Ale zawziął się i basta. Później narzekają,że ludzie mają do nich negatywny stosunek.

  • maxthebrindle

    Oceniono 9 razy 9

    'Pełnomocnik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji tłumaczył, że pasażerowie mają kilka możliwości zakupu biletu, a zakup u kierującego jest jedynie dodatkowym sposobem. Według MPK kobieta nie powinna zakładać, że będzie mogła kupić bilet u motorniczego.'
    Zatem pełnomocnik to idiota - jesli firma coś oferuje, to dostępność oferty jest jej problemem. A już szczególnie, gdy za brak skorzystania z oferty ta sama firma dotkliwie karze... W sytuacji braku biletów u motorniczego ten winien interweniować u kontrolera, wyjaśnić sprawę i zawieźć panią tam, gdzie chciała pojechać w ramach przeprosin od firmy. Zaś osoba odpowiedzialna za zaopatrzenie pracowaników w bilety, ktorych sprzedaż jest w ofercie przewoźnika - winna zostać ukarana.

  • pan.szklanka

    Oceniono 8 razy 8

    Zdarza mi się podróżować gdyńskim ZKM. Według rozkładu 49 minut. Kupuję godzinny. Kontrola. Trzech kanarów. Ten bilet jest 4 minuty nieważny. Odpowiadam, że mnie i autobusu nie powinno tu być od 15 minut. Konsternacja. Narada. Ten bilet jest nieważny, bo został skasowany w innym autobusie. Pytam czy nie na tym polega idea biletów czasowych? Mandat. Nie przyjmuję. Zgłaszam do centrali. Umożą pod warunkiem uiszczenia opłaty manipulacyjnej 11 zł. Nie płacę. Chodzi o zasady. Na polecone wydali już więcej.

  • kemor234

    Oceniono 7 razy 7

    A może wycofać drukowanie biletów i cały ich kolportaż ????
    Drukowanie (z zabezpieczeniami) dużo kosztuje. Kolportaż też.
    Zamiast biletu wystarczył by wydruk z kasy fiskalnej kierowcy.

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 17 razy 7

    raz sąd zasadził logicznie

    własnie przeczytałem inny ciekawy przypadek na trojmaisto pl

    otóż A1 jest czasem 'bezpłatna' - decyduje o tym rząd

    jak rządziło PO (wcale ich nie popieram) nie słyszałem, by po 'otworzeniu' szlabanów kogos potem kontrolowali

    ale za PIS obowiązuje - UWAGA

    - zatrzymanie się
    - pobranie biletu
    - oddanie biletu na zjeździe

    czyli tamowanie ruchu przy otwartych szlabanach

    człowiek nie pobrał biletu i zamiast 5PLN (normalna opłata ale przepraszam przejazd miał być DARMOWY w tym czasie), zapłacił 25PLN, bo tak mu policzyli najdłuższy odcinek

  • qnqn

    Oceniono 5 razy 5

    Podobna sytuacja była przed laty w Lublinie. Tylko, że tam kierowca trolejbusu, zaraz po otworzeniu drzwi, poinformował kontrolerów, by nie sprawdzali biletów, bo on takowych nie miał akurat w tym czasie na stanie. Kontrolerzy uśmiechnęli się i opuścili pojazd bez zbędnych ceregieli. Byłem wówczas pełen podziwu dla empatii tego kierowcy no i bądz co bądz poczucia jego odpowiedzialności.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje