Erdogan w Polsce. O tych 5 niewygodnych faktach nie usłyszymy. "A państwo PiS gości go z honorami"

Prezydent Turcji Recep Erdogan rozpoczął swoją wizytę w Polsce. Z tej okazji przypominamy o wszystkim tym, co od ponad roku dzieje się w jego ojczyźnie - po nieudanej próbie wojskowego puczu.

15 lipca 2016 roku był w Stambule i innych tureckich miastach dniem jak każdy inny. Dopiero późnym wieczorem mieszkańcy i turyści stanęli w obliczu nieoczekiwanej próby wojskowego zamachu stanu. Na ulice wyjechały czołgi, niebo przecinały serie pocisków wystrzeliwane z wojskowych śmigłowców, próbowano zdobyć parlament. Zginęło około 300 osób, ponad 2000 zostało rannych.

Przewrót zdławiono błyskawicznie, już następnego dnia. Władze oskarżyły o jego organizację Fethullaha Gulena - przebywającego na stałe w USA islamskiego kaznodzieję, dawnego stronnika obecnego tureckiego prezydenta Recepa Erdogana. Choć nie brak głosów, że za wszystkim od początku stoi sam Erdogan, dziś może bowiem wykorzystywać próbę puczu jako pretekst do umacniania swojej władzy. A przede wszystkim: do czystek wśród wojskowych oraz urzędników.

W związku z nieudaną próbą puczu od ponad roku trwa w Turcji stan wyjątkowy. W ciągu kilku najbliższych dni tamtejszy parlament ma już po raz piąty zdecydować o jego przedłużeniu - na kolejne trzy miesiące.

Czego nie usłyszymy o aktualnej sytuacji w tym kraju przy okazji trwającej wizyty Erdogana?

1. Ponad 50 tysięcy uwięzionych

Przez 15 miesięcy w tureckich więzieniach wylądowały 54 tysiące osób - tylko w ciągu ostatniego tygodnia dołączyła do nich grupa kolejnych 1200 podejrzanych. Wojskowych, nauczycieli, wykładowców akademickich, sędziów, prokuratorów, dziennikarzy i obrońców praw człowieka. By znaleźć dla nich miejsce, z zakładów karnych trzeba było zwolnić tysiące pospolitych przestępców.

2. Ponad 150 tysięcy wyrzucono z pracy

Co najmniej trzy razy tyle - według różnych szacunków nawet 150 tysięcy osób - z powodu puczu zostało wyrzuconych z pracy. Kolejne 100 tysięcy zawieszono. Nie wiadomo czy i kiedy powrócą do swoich obowiązków. 

3. Ograniczanie wolności słowa

Zamykane są też niezależnie gazety i inne media - w sumie 150 redakcji w całym kraju.

4. Zawieszona konstytucja

Stan wyjątkowy pozwolił tureckim władzom na zawieszenie konstytucji oraz obowiązujących umów międzynarodowych. Zgodnie z prezydenckimi dekretami, które pomijają parlament, oskarżonym nie trzeba przedstawiać żadnych dowodów na organizację przewrotu lub rzekomą współpracę z Gulenem.

5. Zdecydowane wzmocnienie władzy

Tak ogromną władzę w kraju dało Erdoganowi kwietniowe referendum, po którym jako prezydent stał się również szefem rządu. Może od tej pory arbitralnie rozwiązywać parlament, ma też dużo większy wpływ na obsadę stanowisk w wymiarze sprawiedliwości.

15 lipca stał się z kolei nowym świętem państwowym, które ma przyćmić inny ważny dzień w kalendarzu Turcji: 10 listopada, czyli rocznicę śmierci Atatürka, twórcy nowoczesnego państwa tureckiego. O puczu uczy się też już w szkołach, a jeden z mostów nad cieśniną Bosfor w Stambule zyskał nazwę "Męczenników 15 lipca".

Prezydent Turcji Recep Erdogan w Polsce

To pierwsza wizyta Recepa Erdogana w Polsce od czasu zeszłorocznego puczu. W ciągu dnia turecki prezydent ma zaplanowane spotkania m.in. z prezydentem Andrzejem Dudą, premier Beatą Szydło oraz marszałkami Sejmu i Senatu.

Tematami rozmów mają być kwestie bezpieczeństwa, współpraca w ramach NATO oraz relacje Turcji z Unią Europejską. Co prawda na początku października Erdogan powiedział w parlamencie, że jego kraj nie potrzebuje członkostwa w UE. Jednocześnie zaznaczył jednak, że Ankara nie zerwie rozmów z Unią w tej sprawie. - Nie będziemy stroną, która zrezygnuje - przekonywał Erdogan. 

Prezydencki minister Krzysztof Szczerski przyznaje, że Turcja jest krytykowana przez instytucje międzynarodowe i ma aktualnie skomplikowane relacje z ważnymi państwami europejskimi, między innymi z Niemcami. Zaznaczył jednak, że jest zbyt ważnym partnerem dla Europy, NATO i całego świata, który chce żyć w pokoju, by z nią nie rozmawiać.

Wieczorem protest przed Pałacem

Część dziennikarzy i polityków wyraziła na Twitterze oburzenie wtorkową wizytą Erdogana w Polsce. "Erdogan więzi opozycję i dziennikarzy, knebluje media, nie chcą go oglądać w Unii, a państwo PiS gości go z honorami. Coś obrzydliwego" - napisał Przemysław Szubartowicz z Wiadomo.co.

"PiS z honorami przyjmuje Erdogana, który wsadza do więzień opozycję, media i NGO'sy" - przypomina Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej. "Erdogan - symbol demokracji, wolności i praw człowieka gościem prezydenta i premier. Nie ma to jak wstawanie z kolan... #hipokryzjaPiS" - napisał z kolei na Twitterze były minister sprawiedliwości Borys Budka.

Wieczorem przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie odbędzie się manifestacja przeciwników wizyty Erdogana. Organizują ją lewicowe środowiska, m.in. Partia Razem, Inicjatywa Polska, Zieloni oraz Warszawski Strajki Kobiet.

***

25 października 2015 roku PiS wygrało wybory parlamentarne w Polsce. Jak oceniacie dwa lata rządów tej partii? Piszcie do nas – listydoredakcji@gazeta.pl

Więcej o:
Komentarze (187)
Erdogan w Polsce. Prezydent Turcji spotka się z Andrzejem Dudą
Zaloguj się
  • plutoniczna

    Oceniono 20 razy 16

    Łukaszenka - ciepły człowiek
    Erdogan dziś witany z honorami.
    A kiedy wizyta Kim Dzong Un'a ???

  • kali23

    Oceniono 33 razy 15

    Kiedy wbijecie sobie to tępych łbów polskie" elyty",że Polska nie ma żadnego prezydenta.
    Jest DUDA PRZESTĘPCA, którego jeszcze niedawno chcieliście postawić przed Trybunałem Stanu!! Niestety polactwo ma " krótką pamięć"
    Pan Prezydent Duda ? ha ha ha ha oj oj oj !!

  • lobuz5

    Oceniono 16 razy 14

    Wstyd mi, ze ci ktorzy reprezentuja Polske goszcza dyktatora, zlodzieja i morderce. Z jaka twarza patrzycie w lustro???

  • kzet69

    Oceniono 24 razy 12

    Żaden kraj UE nie zaprosił tureckiego dyktatora od czasu "puczu". Jedynie pisfaszystom nie przeszkadza dyktator trzymający w więzieniach 50 tys ludzi bez sądu i wyroku...

  • zsm-5

    Oceniono 13 razy 11

    Teraz z dyktatorem bratamy się? Jakby był Kaddafi, Pinochet, Castro, Saddam też? Zazdrościmy kaczory?

  • plutoniczna

    Oceniono 13 razy 11

    Tadeusz Gadacz:
    Polski rząd wita dzisiaj z pełnymi honorami nowego Hitlera Europy - Erdogana, który posadził do więzień całą opozycję i inteligencję. Świetny wzrór do naśladowania. Pan prezes pewnie też marzy o podobnych kompetencjach jakie ma turecki przywódca. Nawet dziennikarzom nie pozwolą postawić mu pytań.
    Szubartowicz:
    Dziwię się zdziwieniu, że PAD i PBS przyjmują Erdogana. To niespełniona fantazja Dobrej Zmiany. Wrogów władzy do pierdla, a resztę za mordę.

    nic ując nic dodać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX