Celnicy z lotniska w Goleniowie prześwietlili walizkę. Wtedy sprawą zajęła się policja

13.10.2017 10:53
Czaszka w bagażu na lotnisku w Goleniowie

Czaszka w bagażu na lotnisku w Goleniowie (Fot. Izba Administracji Skarbowej w Szczecinie)

Strażnicy graniczni z Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów rutynowo kontrolowali bagaże prześwietlając je przy pomocy urządzenia RTG. W pewnym momencie na monitorze zobaczyli kontur ludzkiej czaszki.

Cała sytuacja miała miejsce w niedzielę, ale opis zdarzenia pojawił się na stronie Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie dopiero dziś.

Po tym, jak celnicy zobaczyli na monitorze kontur czaszki, sprawdzili bagaż. Faktycznie - w walizce znajdowały się kości. Właścicielką bagażu okazała się obywatelka Danii, której rzeczy zostały zagubiony przez linie lotnicze w trakcie podróży i dotarł na lotnisko jako "RUSH", czyli bagaż zaginiony - podaje KAS.

Zgodnie z procedurami taki bagaż jest po kontroli dowożony podróżnym pod wskazany adres w kraju. Tym razem właścicielka musiała zgłosić się jednak sama na lotnisko. Gdy kobieta pojawiła się na miejscu, okazało się, że przyjechała do Polski odwiedzić córkę studiującą stomatologię na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Dunka nie posiadała jednak stosownych dokumentów zezwalających na przywóz szczątków ludzkich do Polski. W takiej sytuacji sprawą zajęli się policjanci z Goleniowa.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie wydawania pozwoleń i zaświadczeń na przywóz zwłok i szczątków ludzkich wymagane jest zaświadczenie polskiego konsula stwierdzającego, że zwłoki lub szczątki mogą być sprowadzone na terytorium RP. W przypadku jego braku, przywożący naraża się na odpowiedzialność karną określoną w Kodeksie karnym, który stanowi, że kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Znasz Zorkę 5 i Rubina? Sprawdź, jak dobrze pamiętasz marki z PRL-u
1/12Co sprzedawano pod marką 'Klubowe'?
Zobacz także
Komentarze (61)
Celnicy z lotniska w Goleniowie prześwietlili walizkę. Po chwili sprawą zajęła się policja
Zaloguj się
  • sector23

    Oceniono 17 razy 15

    Niech sobie załatwi potwierdzony notarialnie certyfikat , że czaszka pochodzi od osoby, która przed śmiercią darowała swoje ciało oraz odrębne jego części na cele naukowe i edukacyjne, i po sprawie.
    Rozumiem, że przymusowe ekshumacje wbrew woli rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, są jak najbardziej OK i zgodne z prawem, nie wyczerpując znamion profanacji zwłok.

  • do_mappiego

    Oceniono 33 razy 11

    Co mają odwiedziny córki przez jej matkę do szczątków w walizce? Czyje to były szczątki? O czym jest ten artykuł i co on wyjaśnia?

  • play100cen

    Oceniono 8 razy 6

    Powinna była trzymać się wersji że to relikwia, aparat państwowy dałby kobiecinie święty spokój.

  • mr.creosote

    Oceniono 14 razy 6

    To jest akurat standard na stomatologii, każdy student pierwszego roku musi mieć taką czaszkę. Oczywiście uczelnia ich nie zapewnia, więc w praktyce każdy student stomatologii jest przestępcą, bo nie da się jej zdobyć legalnie. W praktyce taką czaszkę pozyskuje się idąc z łopatą na cmentarz, albo dając jakiemuś pracownikowi cmentarza "na pół litra". Od lat wszyscy wiedzą o tym procederze, tylko się o tym nie mówi.

  • roland garros

    Oceniono 5 razy 5

    ludzie nie dajmy się zwariować. Uczenie się anatomii głowy na ludzkiej czaszce nie jest bezczeszczeniem zwłok, tak samo jak spalenie w spalarni poronionego płodu, ale z wszystkiego można zrobić problem. Handel kością słoniową- sprzedaż przedwojennego pianina, zabijanie zagrożonych gatunków - zakup torebki ze skóry anakondy w Ameryce Południowej, butów ze skóry HODOWLANEGO krokodyla z Afryki itd. a najlepsze co widziałem to w Egipcie zakaz wywożenia muszli : celnik wysypywał z kieszeni turysty piasek z plaży, brał lupę i okazywało się, że tam są takie maciupkie muszelki i mandat 1500$ i możecie go w "Adriana" pocałować

  • aravel

    Oceniono 3 razy 3

    to kto tą walizkę prześwietlał tak właściwie - straz graniczna czy celnicy???

    cenisz dobre dziennikarstwo...

  • izarider

    Oceniono 6 razy 2

    Przecież to wybitnie czaszka do celów naukowych, z otwartym deklem i haczykiem. Komuś odwaliło, że się przyczepił.

  • taktojahhh

    Oceniono 2 razy 2

    nieorganiczne

  • real_marek

    Oceniono 2 razy 2

    W każdej lekarskiej rodzinie jest przechodnia czaszka, inaczej się nie da. Nasza jest chyba z czasów napoleońskich i służy już któremuś pokoleniu i wielu znajomym tych pokoleń. Może czas skończyć z tą fikcją i sprawę jakoś załatwić formalnie. Czy będziecie studentów do więzienia wsadzać? Ja swoją chętnie, oczywiście w dalekiej przyszłości, oddam do celów edukacyjnych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje