Koleje twierdzą, że ich konduktor nie wyrzucił Kacpra z pociągu. Na dowód pokazują nagranie

12.10.2017 16:53
Nasz pracownik nie doprowadził do "usunięcia" chłopca z pociągu - przekonują Koleje Wielkopolskie. I jednocześnie publikują nagranie z monitoringu, które ma potwierdzać taki rozwój wypadków.

Przypomnijmy, kilka dni temu media poinformowały o wyrzuceniu z pociągu 12-letniego Kacpra. Powodem decyzji konduktora miało być to, że dziecko nie miało ze sobą podbitej legitymacji. Wydane przez szkołę zaświadczenie w tej sprawie miało być zaś niewystarczające dla kontrolera.

Rodzice dziecka złożyli już zawiadomienie na policji, która bada okoliczności tego zdarzenia. W międzyczasie Koleje Wielkopolskie wydały oświadczenie, w którym bronią swojego pracownika.

"Nie podjął działań, które spowodowałyby 'usunięcie' chłopca z pociągu" - piszą przedstawiciele Kolei. I na poparcie swojej wersji załączają na Facebooku fragment nagrań z monitoringu umieszczonego wewnątrz pociągu.

Z filmu ma wynikać, że konduktor sprawdził bilet i legitymację chłopca, po czym na chwilę usiadł niedaleko niego, by porozmawiać z innym pracownikiem.

Chwilę później 12-latek sam wysiada na stacji - nikt nie odprowadza go do wyjścia i nie wyprowadza siłą z pociągu. Nie wiadomo jednak, co w trakcie kontroli mówił konduktor - nagranie jest pozbawione dźwięku.

Skąd brak podbitej legitymacji?

Kiedy w życie weszła reforma edukacji, szkoły zmieniły nazwy, np. gimnazja przekształciły się w podstawówki, stąd placówki te nie mogą już używać "gimnazjalnych" pieczątek. Musiały zamówić nowe, te jednak nie dotarły na czas. W takiej sytuacji uczniowie - tacy jak Kacper - dostają tymczasowo zaświadczenia o prawie do zniżki na przejazd koleją.

12-latek wyrzucony z pociągu za brak pieczątki. Musiał iść pieszo 5 kilometrów

Sprawdź, czy nie mylisz tych wyrazów. Błąd może cię sporo kosztować
1/14Osoba, która została dopuszczona do matury to:
Zobacz także
Komentarze (171)
Chłopiec wyrzucony z pociągu? Nagranie Kolei Wielkpolskich
Zaloguj się
  • acototak

    Oceniono 53 razy 37

    Takiemu dziecku wystarczy powiedzieć "masz wysiąść na najbliższej stacji". Nie trzeba go wykopywać.

  • matylda1001

    Oceniono 45 razy 31

    Kolej przyznałaby że wyrzucił dopiero gdyby wypchnął chłopca z pociągu w trakcie jazdy. Konduktor TYLKO kazał mu wysiąść na najbliższej stacji i przypilnował, żeby tak się stało. Konduktor to ludzkie panisko.

  • dyktator_bolandy

    Oceniono 57 razy 31

    czyli dzieciak sam z własnej woli wysiadł i pomaszerował 5 km z powrotem do domu, tak mu się nagle wymyśliło po rozmowie z konduktorem? komu te ściemy, towarzysze kolejarze...

  • Bozenna Zembaczynska

    Oceniono 38 razy 20

    kazali mu wysiąść , co jeszcze musiałoby się wydarzyć ,żeby suweren zrozumiał. Pobić chłopaka, później okazałoby sie ,że ton pobił a nie jego. Wystarczy powiedzieć przepraszam i więcej tego nie robić. Z chłopca zrobili kłamczucha i manipulanta. Tak robią dziś ze wszystkim

  • jpy1

    Oceniono 39 razy 19

    Hehe. Że niby konduktor powiedział: nie wysiadaj. Możesz jechać dalej. A chłopak tak sam z siebie?

  • horatio_valor

    Oceniono 31 razy 17

    Czyli że chłopak sam wysiadł, żeby drałować 5 kilometrów i złośliwie obciążyć konduktora? Jak powiedział inspektor Przygoda, "szczerze mówiąc, nie przekonaliście mnie".

  • aerofan

    Oceniono 24 razy 16

    Jasne, tylko kontrolec coś dziwnie gestykuluje w kierunku dzieciaka, nawet siedząc obok, nic dziwnego jakby się okazało, że kazał mu wysiąść na następnej stacji. Przecież nie musiał go wypychać siłą, dzieciak nie miał wyjścia i wyszedł dobrowolnie.

  • edza4

    Oceniono 28 razy 16

    Wyrzucił to za dużo powiedziane,ale jak kazał mu wysiąść to jest równoznaczne,jak można szukać usprawiedliwienia dla debila.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje