Poruszający wpis doktora. "Opowiem wam, jak to jest być młodym lekarzem w Polsce..."

Niewyspany, głodny, zestresowany i zniecierpliwiony - taki bywa młody lekarz według wpisu umieszczonego na Facebooku przez Jakuba Sieczkę. To odpowiedź na protest lekarzy rezydentów, który trwa od kilku dni w jednym z warszawskich szpitali.

Jakub Sieczko jest na czwartym roku specjalizacji w anestezjologii i intensywnej terapii. Jego umieszczony na Facebooku wpis dotyczący realiów życia młodego lekarza zyskał tysiące udostępnień. Otrzymaliśmy zgodę autora na publikację całego tekstu.

Przypomnijmy: trwa protest głodowy lekarzy rezydentów. Domagają się zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB i wyższych wynagrodzeń.

Poniżej cały wpis Jakuba Sieczki:

To ja Wam teraz opowiem, jak to jest być młodym lekarzem w Polsce:

1. Kupujesz od kumpla seicento. Czujesz się królem życia.
2. Robisz pierwszą gastroskopię/zakładasz cewnik do dializ/diagnozujesz dystrofię mięśniową/przerywasz napad migotania przedsionków. Czujesz się królem życia.
3. Nie udaje ci się zrobić pierwszej gastroskopii/założyć cewnika do dializ/rozpoznać dystrofii mięśniowej/odróżnić migotania od trzepotania przedsionków. Uważasz, że nie nadajesz się do tego zawodu.
4. Nie umiesz niczego innego.
5. Pospałbyś.
6. Bardzo późnym wieczorem albo bardzo wczesnym rankiem ze zmęczenia odburkujesz albo pokrzykujesz na pacjentów. Nie lubisz się za to. Trzy lata temu obiecałeś sobie, że nigdy nie będziesz jednym z tych grubiańskich gnojków, którzy na izbach przyjęć drą się na Bogu ducha winnych chorych.
7. Do perfekcji opanowałeś sztukę mówienia do pacjenta i pisania jednocześnie.
9. Nabyłeś kompetencje w zakresie polubownego rozwiązywania sporów kolejkowych za drzwiami twojego gabinetu.
10. Niespodziewanie umiera ci pacjent. Przez dwa kolejne popołudnia leżysz na tapczanie i patrzysz w sufit zastanawiając się, czy dało się zrobić coś inaczej.

02.10.2017 Warszawa. Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie przy ulicy Żwirki i Wigury. Protest głodowy lekarzy rezydentów02.10.2017 Warszawa. Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie przy ulicy Żwirki i Wigury. Protest głodowy lekarzy rezydentów Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

11. Może się dało, a może się nie dało. Nikt z tobą o tym nie gada (oprócz żony, która jednak jest klarnecistką albo politolożką i nie do końca umie wesprzeć cię merytorycznie).
12. Raz na pół roku idziecie z rezydentami na piwo. Po trzecim zaczynacie opowiadać sobie historie o pacjentach, którzy wam umarli i nie wiecie, czy dało się zrobić coś inaczej.
13. Dwie i pół godziny później wciąż opowiadacie sobie historie o o pacjentach, którzy wam umarli i nie wiecie, czy dało się zrobić coś inaczej.
14. Popracowałbyś mniej.
15. Popatrzyłbyś na zdrowych ludzi.
16. Z rozrzewnieniem wspominasz czasy, kiedy twój rytm dobowy nie był jeszcze rozregulowany.
17. Masz jeden wolny weekend w miesiącu. W piątek wieczorem dzwoni do ciebie koleżanka, która ma jutro mieć dyżur. Jest chora i ma chore dziecko. Ty jesteś zdrowy. Nie masz dzieci. Lubisz tę koleżankę. Kiedyś ci pomogła. W tym miesiącu znów nie masz żadnego wolnego weekendu.
18. Pracujesz na bloku operacyjnym, gdzie kręcili ten film o początkach kariery Religi. Na potrzeby filmu blok trzeba było nieco zmodernizować.
19. W robocie jest brzydko. Odpada tynk. Grzyb zjada sufit. W komputerze zepsuł się wentylator i głośno szumi. Na bloku operacyjnym buty są tylko w rozmiarze 37 albo 44. Klimatyzacja działa w lutym. Klimatyzacja nie działa w lipcu.
20. Już trochę nie robi na tobie wrażenia noszenie stetoskopu na szyi.

PRZEMEK WIERZCHOWSKI

21. Wciąż robi na tobie wrażenie, że w aptece wydają leki na receptę, pod którą się podbiłeś.
22. Wciąż bardzo lubisz, kiedy pacjent powie do ciebie „dziękuję za pomoc”.
23. Zaskakująco dużo czasu pochłania ci obsługa następujących urządzeń: dziurkacz, zszywacz, spinacz biurowy, klej, drukarka, długopis, pieczęć. Drukarka ciągle wciąga papier.
24. Czasem dostajesz do ręki koagulację, ssak albo laryngoskop. To miły czas, takie święto. Koagulacja nie działa. Ssak nie ssie. Laryngoskop mruga zamiast świecić.
25. Rozwiązujesz trzydzieści problemów zdrowotnych w ciągu czterech godzin.
26. O trzeciej trzydzieści znieczulasz do operacji kobietę z pękniętym wrzodem żołądka. Jesteś na nogach od siódmej rano. Od dziewiątej bez przerwy udzielasz świadczeń zdrowotnych. Odkręcasz tlen. Rozpoczynasz znieczulenie. Maska do wentylacji upada ci na ziemię. Za nią upada filtr antybakteryjny. Bardzo powoli schylasz się i podnosisz oba te przedmioty z ziemi. Wpatrujesz się w nie przez dobre trzydzieści sekund, żeby przypomnieć sobie, jak właściwie łączyło się je w jedną całość. W końcu się udaje. Czujesz się, jak byś był literalnie wypity.
27. Nie - nie jesteś wypity. Kiedy niby miałbyś pić, skoro nie udało ci się nawet zjeść niczego oprócz dwóch snickersów?
28. Jedzenie jest super, choć oczywiście nie tak super jak sen.
29. Uświadamiasz sobie, jak wiele problemów sprzętowych można rozwiązać przy użyciu przylepca i bandaża dzianego.

7 października 2017, ul Miodowa , Ministerstwo Zdrowia, pikieta na znak poparcia dla młodych lekarzy rezydentów, którzy od tygodnia prowadza strajk głodowy.7 października 2017, ul Miodowa , Ministerstwo Zdrowia, pikieta na znak poparcia dla młodych lekarzy rezydentów, którzy od tygodnia prowadza strajk głodowy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

30. Uświadamiasz sobie, że zajmujesz się w pracy rozwiązywaniem problemów sprzętowych przy użyciu przylepca i bandaża dzianego.
31. Bardzo umiesz spać na siedząco.
32. Masz gorączkę. Kaszlesz. Bolą cię mięśnie. Leci ci z nosa. Dzwonisz do ordynatora i informujesz go, że nie przyjdziesz przez najbliższe trzy dni do pracy. Po rozłączeniu się masz poczucie winy. W pracy bowiem wciąż powtarza się, że nie ma kim robić.
33. W znajomych na fejsie masz koleżankę, która specjalizację rozpoczęła w Szkocji. Zaskakująco często wrzuca zdjęcia z zagranicznych wakacji. Ukrywasz ją, żeby się nie denerwować.
34. Powiedziałeś ostatnio przez pomyłkę do profesora „panie doktorze”. Od tamtego czasu profesor patrzy na ciebie spod oka.
35. Patryk Vega twierdzi, że koncerny farmaceutyczne sponsorują twoje wyjazdy na safari.
36. Po dyżurze pojechałeś drugą klasą TLK do Bydgoszczy na piętnaście godzin, żeby odwiedzić brata.
37. Koncerny farmaceutyczne przestają przynosić długopisy, więc zaczynasz kupować własne.
38. Jak masz chwilę, to wystarcza ci mocy intelektualnych na obejrzenie skrótu meczu Arka Gdynia - Piast Gliwice albo newsów na Pudelku. 18-letnia kuzynka Kardashianek walczy o popularność na Instagramie. Będzie gwiazdą?
39. Bardzo chciałbyś przeczytać książkę. W liceum czytałeś książki.
40. W ogóle to tak jakbyś nieco schamiał, przedstawicielu inteligenckiego zawodu.

Protest głodowy lekarzy rezydentów w WarszawieProtest głodowy lekarzy rezydentów w Warszawie PRZEMEK WIERZCHOWSKI

41. Nie bierzesz łapówek.
42. Nikt nie chce ci dawać łapówek (i to jest ok).
43. Wczoraj po raz pierwszy od trzech tygodni wstałeś bez budzika. O dziewiątej. Wyspany. Nieprzyzwyczajony do takiego zasobu sił poważnie rozważałeś przebiegnięcie maratonu (z marszu) lub zdobycie ośmiotysięcznika (bez tlenu).
44. Krzysztof Ziemiec mówi w „Wiadomościach”, że chodzi ci o to, żeby zarabiać ponad dziewięć tysięcy.
45. W telewizyjnych relacjach z głodówki lekarzy co chwilę miga znajoma twarz.
46. Głodująca koleżanka wraca do pracy, bo ma dyżur. Pytasz koleżanki, czy podczas protestu podjadają na lewo kanapki w kiblu. Koleżanka zaprzecza.
47. Oglądasz w telewizji Konstantego Radziwiłła. Pamiętasz go z czasów bycia prezesem NRL. Pamiętasz go z zajęć na uczelni. Pamiętasz go z kongresów naukowych. Bardzo rozsądny chłop. Był.
48. Twoi starsi koledzy mówią „Młody musi zapie**alać”.
49. Zapie**alasz.
50. Popierasz protest głodowy lekarzy.

Zobacz także: "Nie popieram strajku lekarzy. Nikt ich siłą nie zmuszał do studiowania medycyny" [LIST CZYTELNIKA]

***

Popierasz strajk głodowy? A może jesteś lekarzem pracującym za granicą? Czekamy na Twoją opinię pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl

Wystarczy kilka minut, żeby uratować komuś życie. Nie musisz nawet wychodzić z domu. Wystarczy, że...

Więcej o:
Komentarze (91)
Wpis młodego lekarza o pracy w Polsce. "Bardzo umiesz spać na siedząco"
Zaloguj się
  • bvftyh

    Oceniono 1 raz -1

    Prezydent Słupska Robert Biedroń, oświadczył, że oferuje darmowe mieszkanie służbowe i 12 tysięcy złotych pensji dla pediatry w publicznej przychodni..... i nie ma ŻADNYCH chętnych.

    To chyba możecie skończyć z tymi bajkami o niskich zarobkach. Rozumiem, że każdy chce dobrze zarabiać i apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale miejcie jakiś umiar. W kraju w którym 90% społeczeństwa zarabia 2-3 tysiące złotych na rękę, wy chcecie zarabiać 10-20 tysięcy EURO

  • Kasia Niziolek

    Oceniono 3 razy 3

    Ja mam dobra propozycje. Szpital MSW zlikwidowac. A wszystkich rzadzacych poprzydzielac do lekarzy rodzinnych i do normalnych szpitali. Niech beda na takich samych warunkach jak przecietni polacy. Srodki z tego tytulu przeznaczyc na sluzbe zdrowia. To jest jedno. Druga i trzecia sprawa to pozbawic pieniedzy dla o.Rydzyka. Nastepnie ograniczyc rozjazdy WIP-ow limuzynami i samolotami z ogreomna obstawa. Zakazac budowy niepotrzebnego lotniiska, krorych w Polsce wystarcza.Moglabym tak wymieniac ogrom niepotrzebnych wydatkow na rozbisurmanione nasze wladze. Wtedy by starczylo na sluzb e zdrowia z dpkladka.

  • nicol-e

    Oceniono 4 razy 0

    Protestują, chcą lepiej - ok. Ale przecież idąc na takie studia wiedzieli DOSKONALE, jakie są wypłaty, czego się spodziewac.

  • semigetuza

    Oceniono 4 razy 2

    Kubusiu Sieczko pokontynuje za Ciebie, dobrze?
    Wersja dla bogatych /o ubogich nawet nie mysle/
    Konczysz rezydenturę i okazuje się, ze....dalej niewiele umiesz. Wiec zaczynasz specjalizacje. Jak masz bogatych rodzicow, albo tesciow, którzy chcą inwestować w Ciebie, wygrales. Ewentualnie swietnie zarabaijaca zone - tez może być. jeśli nic z tych rzeczy jest cieniutko. Jeśli zona politolozka, albo psycholozka zaczyna się jazda. Chce dziecka, ciagle nie masz dla niej zcasu /ona nudzi się jak cholera, nie rozumie, ze chcesz się uczyc, bo przeciez... skonczyles studia. Jeśli zona lekarka, trochę lepiej, ale i tak widujecie się rzadko /dyżury maja to do siebie, ze ida "w kratke". na seks tez ci sil nie starcza, lekarka zaczyna podejrzewac, ze masz na boku jakeis piguly, politolozka cala w dasach, zaczyna surfować po portalach randkowych.
    Ty wciąż ryjesz jak swinia i zdajesz sobie sprawę, ze chyba tej jedynki nie zrobisz. Zajesz, idziesz z kolegami na wodke, w pracy podwyzka 350brutto. trochę cie to wku...a, no ale..... Rodza się dzieci i dramat. Bierzesz kredyt na mieszkanie /dotad mieszkaliście w mieszkaniu po twych dziadkach 50m2, trochę mało/. Będziesz placil 4700 kredytu miesięcznie, no, wreszcie cos Toytoa ma bonus lekarski. Rodzice twoi i zony robia zrzutke i masz auto, ale czujesz się gownianie. facet lat 37, zona dziecko i nie stać na auto? Ale co tam, zmieniasz parce zaczynasz pracować w pogotowiu /no może w nocnej i swiatecznej pomocy lekarskiej/. Poznajesz swiat - widzisz, w jakim syfie zyja ludzie, cofa ci się od smierdzacej pościeli i niemytego od tygodni ciala, chodzisz w "sluzbowym" żeby czegos nie przywlec, ale i tak lapiesz wszy. A to Warszawa, Ursynow, żadne tam nędzne dzielnice. Dyzur na Woloskiej w Sorze /zlapales dodatkowa fuche/.
    Pogotowie przywozi pacjenta, nieprzytomny, chcesz zbadac, pochylasz się wstrzymujac oddech, rozpinasz bluze i..... wszystko się rusza, wszy, wszy, wszy. Wrzeszczysz 'dekonatminacja!!" sanitariusz i pilegniarka wioza delikwenta do sracza i.... Ku..... caly sracz obsrany, jakiś pacjent zseral się na podloge i wszystko rozdeptal. A obok ludzi z podejrzeniem zawalu, pokrwawieni /jakas bojka/, placzec dziecko i histeria matki, ojciec grozi ci mordobiciem, ajk się dzieciakiem ZARAZ nie zajmiesz, a ty patrzysz na babcie na stolku jak się pochyla w wali na twarz na podloge. masz ku... dość!! wychodzisz na fajke nawet nie zauwazyles, ze zaczales palic, rece ci się trzesa - wracasz przebijajc się przez sklebiony tlum w poczekalni.

  • lekmedpol

    Oceniono 1 raz 1

    lekarz z 17 letnim stażem i 2 specjalizacjami - drodzy koledzy ja odkąd zrobiłam pierwszą specjalizację łącznie z wysługą lat zarabiam na umowie o prac tyle samo ile moi koledzy rezydenci, mam nadzieję że pamiętacie też o nas tych którzy nie dali się wmanewrować w pracę na kontrakcie i są niszową grupą której trudno cokolwiek wywalczyć; ustawa o płacy minimalnej jest żenująca w tym roku dostanę 50 zł więcej do pensji

  • elegancja_francja

    Oceniono 7 razy -5

    To ja Wam teraz odpowiem:
    1. No to fajnie – wielu ludzi na to niestac po 30 latach uczciwej i potrzebnej pracy.
    2.. No to fajnie – ale czy to zrobiles bezbolesnie i zeby pacjenta brzuch po twojej pierwszej gastroskopii nie bolal przez miesiac?
    3. Moze I sie nie nadajesz, ale jak sprobojesz gastroskopie jeszcze 1000 razy (I nie pchaj za mocno zeby nie zrobic perforacji) to moze sie nauczysz.
    4. E, tam – rowy zawsze mozesz kopac.
    5.. No to …
    6.. No coz, panowac nad soba tez trzeba sie nauczyc, szczegolnie jak ma sie do czynienia z chorymi ludzmi …
    7.. Mam nadzieje ze wiesz co piszesz i co mowisz.
    9.. A na gowno ci to potrzebne – zajmij sie robota a nie konfliktami miedzy pacjentami.
    10. Spytaj sie bardziej doswiadczonego.
    11. Ah – musisz sie rozwiesc – i ozenic sie najlepiej ze starsza od siebie o 20 lat pania profesor od medycyny. Po co ci jakies niepoinformowane babsko – tylko przeszkadza.
    12. A moze by tak spotkac sie w kontekscie szpitala i wymieniac regularnie doswiadczenia a nie tylko przy piwie? Wiem, wiem, to za bardzo radykalne – Zreszta kto nan a to CZAS. Przecie strajkujecie.
    13. j/w
    14. Zawsze medycyne mozesz rzucic.
    15. j/w (tak, tak – medycyna to niestety nie ogladanie mlodych cyckow – chyba ze sie zatrudnisz na wykidajle w stripiz-klubie)
    16. Pomysl wtedy o: policjantach, gornikach, pilotach, nauczycielach, motorniczych, inzynierach, itd, itd.
    17. Pomysl o tych ludziach ktorzy od 20 lat nie mieli urlopu.
    18. Wypisz liste potrzeb i zacznij kampanie walki o pacjentow – a w miedzy czasie improwizuj, osiagaj swietne rezultaty I powtarzaj – ah, ku..., jak bym mial echo to bym dopiero narobil.
    19. j/w
    20. Patrz moj komentarz do pkt. 14 itd itd itd

  • positivesdenken

    Oceniono 6 razy 4

    Popieram ten protest, ale akurat w przypadku autora tekstu to dobrze ze zostal lekarzem, bo na literata to on sie nie nadaje...

  • Bogna Badowiec

    Oceniono 9 razy 5

    Uśmiechnęłam się, bo po 28 latach pracy większość punktów jest niesamowicie aktualna. Różnica jest taka, że ja zaczynałam od FSO 125p odziedziczonym po Tacie i nikt już nie mówi do mnie- "Młoda,, zapie...j" I nie powie - od września przestałam dyżurować, bo siły zaczynam oszczędzać- dzieci odchowałam i warto by dożyć do wnuków. Na mnie i moje koty wystarczy to co mam, a że Pacjenci prosili- mam prywatną praktykę- na masełko do chlebka wystarczy.
    TRZYMAM KCIUKI ZA WAS MŁODZIEŻY- ktoś musi przejąć schedę po nas.
    STARSZA JUZ NIECO PSYCHIATRA Z RUBIEŻY.

  • znow_ja

    Oceniono 8 razy 4

    Kolego,
    bardzo dowcipny wpis, bardzo prawdziwy. Oprócz punktu 48.
    Jestem anestezjologiem (a właściwie intensywistą), 32 lata w zawodzie.
    POPIERAM PROTEST REZYDENTÓW.
    Wstyd mi, że 28 lat po wolnych wyborach, 27 lat po transformacji muszą oni uciekać się do tak drastycznych metod.
    Kolego Kubo, jeżeli ja musiałem zapier.dalać na początku kariery zawodowej (choć zapier.dalam do teraz, tylko ciut mniej), nie znaczy że zapie...ć macie Wy.
    Trzymajcie się.
    Dobrych wyborów i dobrych życiowych decyzji :)
    Pozdrawiam :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX