Zawodowy żołnierz ciężko pobił policjantów. Okazuje się, że to mistrz Polski w zapasach

W poniedziałek patrol w Lubsku legitymował agresywnego mężczyznę. Wywiązała się bójka. Mężczyzna pobił policjantów, potrzebne były posiłki. Okazuje się, jest on nie tylko żołnierzem, ale też mistrzem Polski w zapasach.

Legitymowany był zawodowym żołnierzem, a do tego zawodnikiem sportów walki. Policjanci próbowali użyć wobec niego gazu pieprzowego, ale bez powodzenia. Agresywny mężczyzna dotkliwie ich pobił.

Wtedy zdecydowano się wezwać na pomoc wszystkie patrole z okolicy. Do Lubska przyjechało około 10 policjantów. Dopiero wówczas udało się obezwładnić i zatrzymać agresywnego mężczyznę.

Teraz "Gazeta Lubuska" podaje, że wiadomo, kim dokładnie jest mężczyzna. Okazuje się, że to nie tylko żołnierz i zawodnik, ale też medalista mistrzostw Polski w zapasach. Ma 21 lat.

Gazeta pisze też o przyczynach wezwania policji. Początkowo mowa była jedynie o próbie wylegitymowania żołnierza. Tymczasem policja miała zostać wezwana na interwencję do mieszkania, w którym poza nim przebywała jeszcze kobieta i dziecko. Mężczyzna miał zachować się agresywnie i stwarzać zagrożenie dla dziecka. 

Grozi mu nawet 10 lat więzienia

Żołnierz usłyszał w zielonogórskiej prokuraturze kilka zarzutów. Najpoważniejsze z nich to czynna napaść na funkcjonariuszy oraz zmuszenie ich do odstąpienia od czynności poprzez użycie wobec nich siły.

Grozi za to maksymalnie 10 lat więzienia. Sąd aresztował już mężczyznę tymczasowo na trzy miesiące. - Jakiejś współpracy z jego strony nie było - mówi przedstawiciel prokuratury.

Więcej o:
Komentarze (252)
Zawodowy żołnierz ciężko pobił policjantów. Okazuje się, że to mistrz Polski w zapasach
Zaloguj się
  • kacykmoralny

    Oceniono 39 razy 31

    Trochę za surowi wszyscy są wobec tych gliniarzy. Wymaganie, żeby przeciętny posterunkowy był w stanie obezwładnić 120 kilowego żołnierza mistrza zapasów nie ma sensu. Każdy glina nie może być stukilowym czempionem sztuk walki.

  • peter_jurgen_boock

    Oceniono 27 razy 25

    Zastanawia mnie sposób funkcjonowania psychiki takich cepów, czy on naprawdę sądził, że jak nastuka tę dwójkę to sobie pójdą, przeproszą i powiedzą "zapomnijmy o sprawie?", i już nikt nigdy nie będzie się nim interesował. Jeszcze bym miał cień zrozumienia, gdyby był poszukiwany listem gończym i tym sposobem mógł uciec i dać sobie kolejne kilka miesięcy spokoju. A tu mamy karierę sportową, państwowy niezły stołek w postaci armii, a przez swoje głupie zwierzęce impulsy gość stracił wszystko, co dotychczas osiągnął.

  • sraczezwersacze

    Oceniono 14 razy 14

    Ma przesrane. Kariera wojskowa/sportowa w plecy. O spokojnej emeryturze mundurowej też może zapomnieć. Trzeba myśleć co się robi. Za dużo tych Y-greków w chromosomach. Czynna napaść na funkcjonariusza(y) policji to nie przelewki. Ma szczęście, że go zwyczajnie nie odstrzelili jak słynnego żubra....

  • swieta-panienka

    Oceniono 13 razy 9

    Blaszczakowe popychadła dorabiają do nieudanej interwencji legendę.

  • Pawel Brzana

    Oceniono 13 razy 9

    Żołnierzem to on może i chwile był ale jak widać się nie nadawał. Osoby zawodowo zajmujące się uprawianiem sportów walki korzystając ze swoich umiejętności poza ringiem/oktagonem są traktowani przez sąd jak osoby z niebezpiecznym narzędziem. Sporty walki uczą dyscypliny, opanowania, samokontroli i szacunku ale nie każdy nadaje się na mistrza bo mistrzem jest się zarówno na ringu jak i poza nim.

  • wagadudu

    Oceniono 15 razy 9

    Tak to jest jak sterydy walą na dekiel...

  • elenem

    Oceniono 17 razy 9

    I co z tego ze żołnierz czy jakiś tam mistrz sportowy? ŚWIR i tyle !
    Dziwię sie ze kobiety wiążą sie z takimi bydlakami i jeszcze płodzą dzieci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX