Policja zatrzymała go przez pomyłkę już dwa razy. I nie obiecuje, że to się nie powtórzy

14.09.2017 19:26
Policyjny patrol

Policyjny patrol (KMP Zielona Góra)

Pan Sebastian wpadł w ręce policji już dwa razy - i za każdym razem omyłkowo. Okazało się bowiem, że jego imię i nazwisko brzmi dokładnie tak samo, jak imię i nazwisko prawdziwego poszukiwanego.

Historię pana Sebastiana opisał portal tvn24.pl. Mężczyzna został po raz pierwszy zatrzymany przez policjantów w listopadzie 2015 roku. Jak relacjonuje, funkcjonariusze wyciągnęli go z samochodu na oczach żony i dzieci. - Jadąc na komendę miałem wrażenie, że nagle stałem się bohaterem jakiegoś mrocznego thrillera - wspomina.

Dopiero po trzech godzinach spędzonych na komisariacie w Jaśle okazało się, że policja szuka innego Sebastiana Wanata. Zatrzymanemu omyłkowo mężczyźnie nieoficjalnie powiedziano, że jego dane PESEL przypisano w bazie Interpolu innej osobie o takim samym imieniu i nazwisku, ściganej za zaległą odsiadkę.

Błąd miał zostać naprawiony, a sytuacja miała się już nie powtórzyć. Aż do sierpnia tego roku. Pan Sebastian źle zaparkował swój samochód i - podobnie jak dwa lata wcześniej - po sprawdzeniu dokumentów znów został zatrzymany na oczach rodziny.

Policja: możemy tylko przeprosić

Komenda Główna Policji w rozmowie z portalem tvn24.pl przekonuje, że wie tylko o jednym, sierpniowym zatrzymaniu pana Sebastiana. Przyczyną pomyłki miała być awaria przenośnego terminala zawierającego dane o poszukiwanych osobach.

- Możemy wyłącznie przeprosić za niedogodność, ale nie mamy wyboru, musimy takie sytuacje dokładnie weryfikować. Dlatego nie możemy dać stu procent gwarancji, że to się kiedyś nie powtórzy - mówi inspektor Mariusz Ciarka z KGP. Dodaje, że Sebastian Wanat jest obecnie poszukiwany nie przez Interpol, a dolnośląską policję.

Oto skutki afery z reparacjami. Będziemy jeździć z paszportem na Open'era? [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Tych polskich słów większość z was nawet nie słyszała. Sprawdź, czy je znasz. Litera ’B’
1/15Bakałarz to dawna nazwa:
Zobacz także
Komentarze (110)
Pomyłka policji. Zatrzymali dwa razy nie tego Sebastiana
Zaloguj się
  • zsm-5

    Oceniono 52 razy 48

    W końcu, za dziesiątem razem sam się przyzna. A nawet rodzina potwierdzi.

  • wierny_nie_poddany

    Oceniono 45 razy 35

    A ja znam oszusta Jarosława Kaczyńskiego i jakoś nikt na Żolibórz policji nie wysyła.
    A kurdupel jest i paskudny przeokropnie

  • sir.fred

    Oceniono 40 razy 32

    Zabiją go jak Stachowiaka... A potem powiedzą, że umarł, bo się zdenerwował.

  • krynolinka

    Oceniono 37 razy 29

    Dobrze, że nie na lotnisku, na godzinę przed wylotem z rodziną na wakacje. Ale tak czy inaczej gość ma pecha a policja kiepski przepływ danych.

  • 31.februarius

    Oceniono 41 razy 23

    "Podpowiadam" panu Sebastianowi Wanatowi;
    proszę z pomocą adwokata wejść na drogę prawną, choćby tylko żądając odszkodowania za straty moralne, przeciwko instytucji, która po pierwszym "zatrzymaniu" nie skorygowała skutecznie "jego danych PESEL w bazie Interpolu".

  • dziki_truten

    Oceniono 27 razy 19

    Dla jaj bym się stawiał na dowolny komisariat w celu zatrzymania. Aż się policji znudzi.

  • kornik321

    Oceniono 24 razy 18

    pomyłki się zdażają ale trzeba ponieść tego konsekwencje i przy dzieciach przede wszystkim ojca przeprosić bo one w przyszłości mają mieć szacunek do praworządności.

  • fanbeat

    Oceniono 14 razy 14

    Pan Sebastian powinien wystąpić z roszczeniem o zadośćuczynienie z tytułu poniesionych strat moralnych związanych z zatrzymaniem na oczach rodziny i przetrzymywaniem w areszcie. To nie jego wina, że ktoś wpisał jego zamiast właściwej osoby dane do bazy i następnie, że nie zostały skorygowane mimo wiedzy o tym błędzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje