Brudny alkomat, na nim "oślizłe coś". Pan Krzysztof nie chciał dmuchać. Policja go skuła

12.09.2017 17:59
Kontrola trzeźwości (zdjęcie ilustracyjne)

Kontrola trzeźwości (zdjęcie ilustracyjne) (Tymon Markowski / Agencja Gazeta)

Kierowca odmówił dmuchania w alkomat, bo alkomat był brudny. Policjanci skuli go kajdankami i zawieźli do szpitala. Na koniec zabrali prawo jazdy, mimo że był trzeźwy. Sprawa znalazła finał w sądzie.

Sprawa, którą opisuje katowicka "Gazeta Wyborcza", zaczęła się dwa lata temu. Wówczas mieszkający w Pajęcznie (woj. łódzkie) 64-letni Krzysztof Lis przyjechał na Śląsk na grób żony. Kiedy wracał z cmentarza, zatrzymał go patrol drogówki.

"Jestem odpowiedzialnym facetem"

W tym czasie trwała w Tarnowskich Górach akcja "Trzeźwość". Policjanci kazali kierowcy dmuchnąć w alkomat. Mężczyzna jednak odmówił. 

Nie bałem się tej kontroli, bo jestem odpowiedzialnym facetem i nawet nie wącham alkoholu, kiedy mam zamiar jechać autem. Kiedy jednak zobaczyłem, że alkomat jest brudny i coś oślizłego jest przyklejone w okolicy ustnika, a dodatkowo policjant ma brud za paznokciami, to aż mnie otrzepało z obrzydzenia. Powiedziałem, że nie będę dmuchał, ale mogę poddać się badaniu krwi

– wyjaśnia mężczyzna. I dodaje, że kilkadziesiąt minut później na miejscu pojawiło się policyjne wsparcie. Mundurowi zakuli kierowcę w kajdanki i wsadzili do radiowozu.

Kajdanki, prawo jazdy, sąd 

Funkcjonariusze odwieźli mężczyznę do szpitala na badania krwi. Stwierdzili również, że muszą zabrać mu prawo jazdy. Dlaczego? "Bo na wyniki badania krwi trzeba poczekać kilka tygodni" - usłyszał. I rzeczywiście prawo jazdy mężczyzna odzyskał dopiero wtedy, gdy analiza wykazała, że był trzeźwy.

Zaraz potem złożył pozew przeciwko komendzie w Tarnowskich Górach. 

W ocenie sądu funkcjonariusze nie mieli żadnych dowodów na to, że kierowca popełnił przestępstwo w postaci prowadzenia auta pod wpływem alkoholu. Jego styl jazdy nie był dziwny, nie było czuć od niego alkoholu, nie mówił też bełkotliwie

– wyjaśnia w rozmowie z "Wyborczą" sędzia Robert Kirejew, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach.

Sąd przyznał Krzysztofowi Lisowi 3 tys. zł zadośćuczynienia oraz zwrot kosztów postępowania. Wyrok jest prawomocny.

Zobacz także
Komentarze (135)
Policja skuła go w kajdanki, bo nie chciał dmuchać w alkomat. Tłumaczył, że alkomat był brudny
Zaloguj się
  • baby1

    Oceniono 33 razy 27

    Policjanci powinni zapłać te trzy tysiące z własnej kieszeni. Pomysł odebrania prawa jazdy tylko dlatego, że wyniki badania krwi będą dopiero za kilka tygodni, to już czysty kretynizm.

  • niko8472

    Oceniono 33 razy 27

    Powinien sie cieszyc ze nie probowali go "reanimowac" teaserem... Prawo i Sprawiedliwosc po kato-bolszewicku, kolejny przekaz w kierunku suwerena ze z wladza ma go w dudzie.

  • zz1026

    Oceniono 27 razy 23

    czyli podsumujmy gosciu na pare tygodni traci prawo jazdy bo wiejskiemu straznikowi cos sie nie spodobalo
    a co w sytuacji gdyby to byl kierowca zawodowy z kredytem na mieszkanie?
    robote traci kredytu nie splaca moze trafic na bruk bo kretyni badania krwi robia kilka tygodni?
    i co z zasada nieiwnny dopoki nie udowodnia winy?
    to jakis wyjatek od reguly?

  • a.d.b

    Oceniono 21 razy 21

    Czy ci policjanci skuwający spokojnego człowieka nadal pracują w policji?

  • kgbltd

    Oceniono 21 razy 17

    3 tyś ? co przecież wynajęcie szofera na kilka tygodni kosztuje więcej
    jak sąd do tego doszedł ze 3 tyś?
    a ci milicjanci się śmieją bo przecież nie zapłacą a premia się nalezy.

    żenujący kraj

  • anty_jar

    Oceniono 19 razy 17

    A to mi się zawsze w naszych sądach podoba.
    Bezpodstawne zatrzymanie do kontroli (jechał normalnie, a akcja "trzeźwość nie jest podstawą do zatrzymywania pojazdu), całkowicie niepotrzebne skucie w kajdanki (nie starał uciec, nie stawiał oporu itd itp), bezpodstawne odebranie prawa jazdy - domniemanie wyniku, nie jest wynikiem. Nie ma podstawy do zatrzymania dokumentu.
    Gdzie kara za nadużycie dla "milicjantów"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje