Niemowlę wypadło z wózeczka i wpadło do kanału portowego w Ustce. Jest w ciężkim stanie

3,5 miesięczna dziewczynka wypadła z wózeczka i wpadła do kanału portowego w Ustce. Na ratunek rzucił się jeden ze spacerowiczów.

Niemowlę udało się uratować, jest jednak w ciężkim stanie.

Przyczyny wypadku będzie ustalać policja. Na razie wiadomo, że rodzina z Małopolski spacerowała po falochronie w Ustce. Nagle wózek z ich dzieckiem stoczył się do kanału portowego. Woda ma tam kilkanaście metrów głębokości i występują w niej bardzo silne prądy.

Na ratunek rzucił mieszkaniec Słupska. Udało mu się wyciągnąć dziewczynkę z wody. Dziecko trafiło do szpitala. Na razie nie wiadomo, czy do zdarzenia doszło przez nieuwagę rodziców, czy też przez niesprawny hamulec dziecięcego wózka.

Jak podaje Polskie Radio, rodzice mogli nie zauważyć, że w tym miejscu jest uskok i wózek może się stoczyć. Z doniesień lokalnych mediów wynika, że prawdopodobnie robili zdjęcie przy pomniku syrenki.

Potrzebujesz wezwać pomoc? Czy wiesz, jak prawidłowo korzystać z numerów alarmowych?

Więcej o:
Komentarze (130)
Ustka. Niemowlę wpadło do kanału portowego
Zaloguj się
  • symulacrum

    Oceniono 24 razy 14

    Świetnie pływam, ale nigdy nie właziłam na długie pomosty z niemowlakiem. Zawsze mogłam się potknąć, mogło mi się zakręcić w głowie i inne takie. Tego lata widziałam parę- siedzieli na pomoście okalającym kąpielisko (woda ma tam 3,5 m.), obok zaparkowali wózek z niemowlakiem. Zastanawiałam się, czy jestem sfiksowana, że nigdy tak nie wyluzowałam. No nie potrafiłam, dwa razy pomagałam ratować niedoszłych topielców i mam szacunek do wody. Cud, że tę dziewczynkę z Ustki udało się wyłowić.

  • hipis3308

    Oceniono 26 razy 12

    Gdzie by nie spojrzeć,tam mamuśki prowadząc,czy to dziecko,czy wózek,obowiązkowo każda ma w łapie telefon i nie zwracając uwagi na dziecko,z wielkim przejęciem z kimś przez niego rozmawia.Zamiast rozmawiać z dzieciakiem,pokazując mu świat i go tłumaczyć,plotkuje z jakąś skretyniałą psiapsiułką,a z dzieciaka rośnie kretynek,który nie wie jak wygląda ptak,czy drzewo.Dziwić się później,że jest tyle wypadków z dziećmi,skoro największą uwagę poświęca się srajfonowi.

  • Jan Winnicki

    Oceniono 16 razy 12

    Odważny ten spacerowicz i należą mu się słowa uznania. Oby jego bohaterski czyn nie poszedł ma marne i dzieciątko wróciło do zdrowia, a rodzice mądrzejsi o tę nauczkę więcej nie popełnili takiego błędu.

  • zawszeprawdomowny

    Oceniono 25 razy 9

    Przede wszystkim zyczenia zdrowia dla dziecka. Wypadek ktoremu mogl przydazyc sie kazdemu. Robili selfie? Niemozliwe, w dzisiejszych czasach ktos robi selfie? Oklaski dla boahtera, ktory skoczyl je ratowac.

  • izarider

    Oceniono 14 razy 8

    Oczywista wina rodziców. Jak można ustawić wózek w taki sposób, aby się stoczył? Stawia się w poprzek! Ale cóż, pewnie jacyś średnio inteligentni...

  • hamlet1111

    Oceniono 7 razy 7

    Gdyby to nie było tragiczne to nadawało by się do skeczu z podkładem muzyczki od Benny Hilla. Plan sytuacyjny: rodzice Benny Hill jako tata, robią selfika i zaźarcie dyskutują odwróceni czy zdjęcie jest godne swojego miejsca na fejsie a w tym czasie wózek z niemowlakiem zjeżdża prosto do morza a mały łysy dziadek ratuje dziecko a rodzice nawet tego nie zauważają.

  • aagaj

    Oceniono 11 razy 7

    Stoczył się !?
    Przykład : światło czerwone, z wózek na skraju chodnika, matka na chodniku a auta jeżdźą !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX