Aleksander Doba po raz trzeci pokonał Atlantyk. Ale wciąż nie dopłynął do miejsca "DOŚĆ"

03.09.2017 18:16
Aleksander Doba. Le Conquet, Francja

Aleksander Doba. Le Conquet, Francja (Fot. Piotr Chmieliński)

Blisko 71-letni Aleksander Doba po raz kolejny pokonał kajakiem Atlantyk. W sumie ta sztuka udała się tylko dwóm Niemcom i Brytyjczykowi. On jest jednak wyjątkowy, bo dokonał tego już trzeci raz.

W sobotę późnym popołudniem kajakarz spod szczecińskich Polic wpłynął do niewielkiego francuskiego portu Le Conquet. W niedzielne przedpołudnie postawił stopę na lądzie, kończąc w ten sposób oficjalnie z sukcesem trzecią wyprawę transatlantycką. 

"Bierzcie przykład!"

Aleksander Doba powiedział dziennikarzowi Radia Szczecin, że jest zmęczony, ale szczęśliwy. - Cieszę się bardzo, że to już koniec. Główny cel - osiągnięty, więc satysfakcja niesamowita (...). W sumie Atlantyk został przepłynięty sześć razy - dwóch Niemców, Brytyjczyk, a jeden Polak trzy razy. No to wystarczy - powiedział podróżnik.

Aleksander Doba dodał, że jego wyczyn powinien być przykładem i wzorem do naśladowania. - Za kilka dni skończę 71 lat. Wy, staruszkowie, czterdziesto- i piećdziesięcioletni, popatrzcie na mnie, jak ja, taki młody, taką rzecz zrobiłem. Bierzcie się do roboty, stwórzcie ambitne plany, a potem je realizować trzeba. Polak potrafi!" - mówił z uśmiechem.

Na facebookowym profilu Doby można zobaczyć filmiki z powitania podróżnika oraz zdjęcia.

Pokonał Atlantyk trzy razy

To była już trzecia transatlantycka wyprawa Aleksandra Doby. Tym razem kajakarz przepłynął z USA do Europy najtrudniejszym, północnym szlakiem. Podróż trwała od 16 maja. W jej trakcie walczył z wiatrem, prądami morskimi i połamanym sterem.

Według planów Aleksander Doba przyjedzie do Polski we wtorek wieczorem.

... ale nie dopłynął do miejsca "DOŚĆ"

Kolejny wielki wyczyn nie oznacza, że Doba myśli o emeryturze. Kilka dni temu za pośrednictwem Facebooka zapowiedział:

Jeśli chodzi o pływanie po różnych akwenach, mimo przepłynięcia 100 000 km jeszcze nie dopłynąłem do miejsca 'DOŚĆ'. Marzenie – jestem w końcowych dobach mojej najtrudniejszej wyprawy. Jeśli przeżyję, to ho, ho – mnóstwo planów, działania, podróże, mniejsze wyprawy po kraju. Wesołe jest życie staruszka!

Przegrywamy walkę z globalnym ociepleniem

Zło. Quiz wiedzy ogólnej
1/20"Urodzić się pod złą gwiazdą" to znaczy:
Zobacz także
Komentarze (45)
Aleksander Doba po raz trzeci pokonał Atlantyk
Zaloguj się
  • gangut

    Oceniono 11 razy 11

    Czego to emeryt nie wymyśli żeby nie siedzieć ze starą w domu.

  • chi-neng

    Oceniono 16 razy 8

    Moje uznanie dla tego wyczynu w tym wieku.
    Zycze serdecznie spelnienia wszystkich planow przyszlosciowych...:).

  • fakiba

    Oceniono 16 razy 6

    Gratulacje !!!

  • efedra

    Oceniono 8 razy 4

    Aleksander Doba przepłynął Atlantyk trzykrotnie bez wspomagania żaglem, siłą własnych rąk jako PIERWSZY na świecie kompletnie – od kontynentu do kontynentu. Poprzednicy pływali z wyspy na wyspę.
    Warto zapamiętać tę różnicę

  • nietyp

    Oceniono 1 raz 1

    Żenujące... Porównując Syzyfa i tego pana, to Syzyf wcale niegłupio wypada z tym swoim kamieniem na tle tego pana z kajakiem...

  • Kuba x44

    Oceniono 1 raz 1

    Nikt go nie zaczepiał, bo ma napis POLICE na burcie ;)

  • javall

    Oceniono 3 razy 1

    Kajakiem? Sila własnych rak, miesni? Pokonal Atlantyk?
    Czysta megalomania.
    Blizej rzeczywistości jest to, ze: kilku gości przeplynelo Atlantyk tratwa, rozne statki /male i duże/ tona na Atlantyku mimo dobrego wyposażenia i wiedzy prowadzących.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje