"Jeśli teraz posuniemy wojewodę, to przyznamy się do winy". W PiS wrze od irytacji

Jacek Gądek
23.08.2017 06:50
Beata Szydło w miejscowości Rytel

Beata Szydło w miejscowości Rytel (Fot. P. Tracz / KPRM)

PiS ratuje się ucieczką do przodu, by minimalizować straty po niemrawej reakcji na klęskę żywiołową. W partii już są żądania głowy wojewody Dariusza Drelicha. Dalej idące decyzje będą uzależnione od skali strat w sondażach. Póki co PiS złe wrażenie zasypuje pieniędzmi.

Parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości mówi dla Gazeta.pl: Myślę, że w październiku sprawy się rozwiążą. Jeszcze nie dziś. Bo jeśli teraz posuniemy wojewodę, to przyznamy się do winy.

Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej: Wojewoda powinien więcej robić, a mniej mówić.

Bo wojewoda Dariusz Drelich nie panuje nad własnym językiem. Pogrążył się mówiąc, że "do zbierania gałęzi, zamiatania liści nie będziemy wzywać wojska". A to 44 tysięcy hektarów lasu legło przez wichurę na Pomorzu i zatamowana przed drzewa Brda groziła wylaniem. W słowach Błaszczaka ważniejsze są jednak te pierwsze: "więcej robić". Mimo oficjalnych deklaracji, że państwo zdało egzamin, w PiS jest dość powszechna świadomość, że zaspali i nie docenili wagi wydarzeń.

Krajobraz po klęsce

- Dziś nie jest czas na oceny personalne. Ocenimy całą akcję po jej zakończeniu - mówił na konferencji szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Jemu polegają wojewodowie i służby. Ale - jak to Błaszczak - bez decyzji Nowogrodzkiej lub zezwolenia prezesa sam nic nie zrobi. W PiS są już jednak przymiarki do rozliczeń.

Niezdarność wojewody Dariusza Drelicha budzi w PiS coraz większą irytację. Jak pisaliśmy w Gazeta.pl w sylwetce Drelicha został on oczami i uszami rządu PiS na Pomorzu, bo "jest sąsiadem Hanny Foltyn-Kubickiej (przyjaciółki domu Kaczyńskich - red.) i tak udało mu się Pana Boga złapać za nogi".

To Drelich jest obwiniany o spóźnioną i niemrawą reakcję na klęskę żywiołową na Pomorzu. Dziś w PiS odzywają się głosy z żądaniami jego dymisji. Nieoficjalnie, bo oficjalnie dał radę.

W takim oficjalnym tonie mówi szef komisji obrony Michał Jach, jeden ze współpracowników Jarosława Kaczyńskiego: - Dla mnie wnioskiem podstawowym jest to, że jak patrzę na działania służb i wojska, to widzę, że zachowały się lepiej, niż mówią przepisy i procedury. A to, że są atakowane, wynika z podejścia totalnej opozycji. Służby pokazały sprawność państwa i myślę, że obywatele to docenią, zwłaszcza porównując działania rządu premier Beaty Szydło do działań Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Widzę zdecydowaną różnicę. A z przyrodą nikt nie wygrał - nie tylko w Polsce, ale wszędzie, także w USA.

Nieoficjalnie: "tragedia" i groźba

Nieoficjalnie dowiadujemy się, że lokalni politycy PiS kierowali do wojewody Drelicha żądania, aby brał się do pracy i jeździł w teren, bo inaczej do premier Beaty Szydło powędruje skarga na niego.

Zamiast szybkiej reakcji i wojewody, i rządu PiS - choć brzmi to bezceremonialnie - zyskać parę punktów na pomocy ludziom, to traci, bo mieszkańcy oczekiwali szybszej i większej pomocy, a nie lekceważących słów Drelicha. Tu warto przypomnieć: w 2011 r. wystarczyło, że premier Donald Tusk otarł łzę zrozpaczonej kobiecie, aby wzbudzić pozytywną emocję wokół siebie. Premier Beata Szydło i wszystkim ministrom nic podobnego nie udało się w spustoszonym Rytlu.

Polityk PiS z Pomorza: A trzeba było choć pojechać i pokazać, że się jest. Wojewoda mógł uścisnąć dłonie ludziom. Wszyscy by zobaczyli, że władza myśli o ludziach.

Wojewoda - jak wynika z naszych rozmów z politykami PiS - choć sam się pogrąża, to na razie nie ma decyzji o jego natychmiastowym odwołaniu.

Mówi parlamentarzysta PiS: - Myślę, że w październiku sprawy się rozwiążą. Jeszcze nie dziś. Bo jeśli teraz posuniemy wojewodę, to przyznamy się do winy. A sam rząd nie ma tu sobie zbyt wiele do zarzucenia. Będzie dwulecie rządu, więc na pewno będą jakieś zmiany. Jarosław Kaczyński już wiele razy wspominał, że będzie wielki przegląd. Podejrzewam, że przy okazji po cichu odejdzie pan wojewoda. Stać nas przecież na lepszego.

Wojewoda może przyspieszyć swoją dymisję

Sytuacja samego wojewody jest bardzo dynamiczna, bo jest on wytrwały w kompromitowaniu siebie. Dopiero co mówił, że "do zbierania gałęzi, do zamiatania liści nie będziemy wzywać wojska". - Tragedia - tak to komentuje jeden z ważnych polityków PiS na Pomorzu. A kilka dni później ten sam wojewoda dorzucił, że jego słowa o grabieniu liści to "fake news" (nieprawdziwa informacja) uzyskany podstępem przez telewizję.

Nieporadność wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha jest okazją do partyjnych porachunków w PiS na Pomorzu. Szefem struktur partii w tym regionie jest Janusz Śniadek - były lider "Solidarności", a dziś poseł PiS. To Śniadek stoi za nominacją - sprzed prawie dwóch lat - dla Drelicha jako wojewody pomorskiego. - Janusza jakoś teraz nie ma w mediach - nie dziwi się rozmówca z szeregów pomorskiego PiS.

Do mediów zaczęły z PiS dopływać sugestie, że blamaż po wichurach może się wręcz zakończyć dymisją premiera albo większa rekonstrukcją rządu, co miałoby odwrócić uwagę opinii publicznej.

Poseł Janusz Śniadek dla Gazeta.pl: Media puszczają famę o rzekomym zagrożeniu pani premier Beaty Szydło i o innych kwestiach personalnych. Dziś podejmowanie tego tematu to odwracanie uwagi od sedna. A dziś trzeba się koncentrować na niesieniu pomocy poszkodowanym. Ocenę działań wojewody i podległych mu służb oczywiście też trzeba będzie później dokonać.

Sondaże jak wyrocznia

Śniadek mówi o "odwracanie uwagi", ale to akurat jest na rękę PiS-owi. Politycy tej partii będą w najbliższych tygodniach wpatrzeni w sondaże. Badania pokazujące wpływ wizerunkowej katastrofy PiS spowodowanej nieporadną reakcją rządu na wichury, jeszcze nie zostały wykonane.

PiS jak do tej pory nie zanotowało jeszcze dużego nura w sondażach. W kwietniu tego roku jednak Platforma na moment wyprzedziła PiS - powodem była klęska PiS w blokowania Donald Tusk, gdy walczył o reelekcję. Tamten trend jednak się odwrócił, a PiS poszybowało do 40 proc. Jeśli okaże się, że partia rządząca zanurkuje przez reakcję na klęskę żywiołową, to druga rocznica i zapowiadana od dawna przez Jarosława Kaczyńskiego rekonstrukcja rządu będzie okazją do nowego otwarcia.

***

W czwartek rząd ma obradować nad tym, co zrobiono po wichurach na Pomorzu. Wcześniej na miejsce - z poślizgiem i nieporadnie - udali pani premier, wojewoda, ministrowie. MSWiA szybko przepycha rozporządzenie, które podnosi limit wypłat na odbudowę domów z 100 tys. do 200 tys. zł. A na odnowienie budynków gospodarczych: do 100 tys. Z kolei wicepremier obiecał zwolnienie z podatku darowizn dla poszkodowanych w wichurach.

To pieniądze, które mają zmniejszyć żal ludzi, którzy liczyli na pomoc - zwłaszcza wojska - ale musieli na to czekać kilka dni. Tak rząd łata wyrwę w wizerunku władzy jako bliskiej ludziom.

Zobacz także. Duda na Święcie Wojska Polskiego: To nie jest armia prywatna!

Na pewno znasz nazwiska tych ludzi, a czy rozpoznasz ich na zdjęciu? [QUIZ]
1/12Kto przedstawiony jest na zdjęciu?
Zobacz także
Komentarze (310)
"Jeśli teraz posuniemy wojewodę, to przyznamy się do winy". W PiS wrze od irytacji
Zaloguj się
  • szaja25

    Oceniono 98 razy 90

    Chyba nikt nie myślał, że zdadzą egzamin. Jedyne co opanowali do perfekcji, to korupcja, tam gdzie brakuje doświadczenia, zaangażowania, systemowego współdziałania i ludzkiej przyzwoitości szybko pojawia się św.Mikołaj i sypie obficie z worka zwanego budżetem. To my wszyscy płacimy za garstkę nieudaczników przy władzy.

  • dramaturgwasilyj

    Oceniono 60 razy 56

    Coraz częściej okazuje się, że PiS jednak nie „mówi jednym głosem ludu”... i coraz częściej nie jest to w ogóle mówienie ludzką mową, ale bardziej beczenie.

    Mam nadzieję, że lud wkrótce przejrzy na oczy i zobaczy, że cały ten PiS to tylko zdezorganizowane stado głośnobeczących baranów.

  • pit1

    Oceniono 59 razy 51

    Dzień wcześniej na miesięcznicy prezesa ochraniało 2300 policjantów; 15.08 - Antoni przyjmował defiladę kilku tysięcy żołnierzy - do zniszczonego Rydla poza 40 żołnierzami nie mieli kogo wysłać.
    Tosiek gnał z Torunia od o.Rydzka do Warszawy do p.prezesa na galę człowieka roku w ciągu 1,5 h (200 km) ale do zniszczonego Rydla jechał 4 dni.

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 53 razy 49

    Jak za rządów PO pani wojewoda lubelska zachowała się równie arogancko i nie wysłała pomocy dla zasypanego śniegiem jednego z powiatów to szybko poleciała na pysk ze stołka. Nie pomogła jej późniejsza żenująca akcja z osobistym dowozem chleba dla zasypanych w blasku kamer. Nic na tym nie zyskała poza przydomkiem "Królowa Śniegu".

    Jednak PiS nie będzie przecież naśladował złodziei, wegetarian i cyklistów z PO. Pan wojewoda może spać spokojnie, no chyba, że kot Prezesa Tysiąclecia sraczki dostanie i Jarek będzie miał kiepski humor.

  • popis_musi_odejsc

    Oceniono 39 razy 33

    Jak za komuny.
    Partia rozlicza i decyduje.

  • sara-banda

    Oceniono 38 razy 32

    Widać, ze toną w bagnie w każdym aspekcie. Próbują sami wyciągać się za włosy, co nic nie da, bo Polacy w przeważającej liczbie nie są kretynami i wszystko widzą. Zapamiętamy.
    Milosz (którego usuwają z lektur):
    Który skrzywdziłeś człowieka prostego
    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
    Gromadę błaznów koło siebie mając
    Na pomieszanie dobrego i złego,
    Choćby przed tobą wszyscy się kłonili
    Cnotę i mądrość tobie przypisując,
    Złote medale na twoją cześć kując,
    Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,
    Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
    Możesz go zabić - narodzi się nowy.
    Spisane będą czyny i rozmowy.
    Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy
    I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

  • fakiba

    Oceniono 32 razy 26

    Posuniecie wojewodę czy nie to bez różnicy durne pisioey , dla was ważniejsze są defilady i urlopy niż suweren

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje