Pytania o bezpieczeństwo po tragedii w Suszku. Harcerze: nie zrezygnujemy z obozów

13.08.2017 09:11
XV Zjazd Zwiazku Harcerstwa Rzeczypospolitej

XV Zjazd Zwiazku Harcerstwa Rzeczypospolitej (Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta)

Obozy harcerskie są dla młodzieży szkołą życia. Z tego w Suszku dzieci wyjadą z dużo cięższymi doświadczeniami. Dwie młode harcerki zginęły w nawałnicy, jaka przeszła nad Pomorzem. ZHR mierzy się z pytaniami o bezpieczeństwo na wyjazdach.
Człowiek jest bezradny wobec potęgi i sił natury. Z pokorą stajemy wobec tego faktu w momentach dla nas najboleśniejszych. Czy mogliśmy uczynić coś jeszcze, aby tego uniknąć, aby temu zapobiec?

- pyta przewodniczy ZHR w specjalnym liście, który napisał po tragedii.

To pytanie zadaje sobie wiele osób. Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej zarządził po tragedii miesięczną żałobę. To czas smutku, ale też refleksji nad tym, co na obozach można poprawić. Beata Szydło już zapowiedziała kontrole w miejscach wypoczynku dzieci.

A co planuje sam ZHR? Jak mówił w rozmowie z reporterem "Faktów" Adam Kralisz, przewodniczący Okręgu Łódzkiego ZHR, zostaną wyciągnięte wnioski na przyszłość. Chodzi o to, by wzmocnić bezpieczeństwo, ale by obozy harcerskie zachowały swoją specyfikę. 

Będzie harcerstwo i będą obozy. Nie zrezygnujemy z obozów. Obóz jest kwintesencją harcerstwa

- zadeklarował w "Faktach" Robert Kowalski z ZHR.

Harcerze tłumaczą się po tragedii w Suszku

Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej odpiera też zarzuty dotyczące niezapewnienia dzieciom bezpieczeństwa.

"Po otrzymaniu sygnału o możliwości zagrożenia na obozie, instruktorzy podjęli działania przygotowujące do ewakuacji" - czytamy. - "Około godziny 23 rozpoczęła się burza i zawiadomiono służby ratownicze. W nocy instruktorzy zrealizowali plan ewakuacji obozu i starali się zapewnić dzieciom opiekę psychologiczną oraz odpowiedni komfort oczekiwania na pomoc. Zebrali z obozu koce i śpiwory oraz rozpalili ognisko" - opisano.

"Obóz został zatwierdzony w Kuratorium Oświaty zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami. Kadrę stanowili wychowawcy posiadający odpowiednie uprawnienia do pełnienia funkcji wychowawczych" - tłumaczą.

W przepisach nie jest określone, kiedy kierownik obozu ma go przerwać. Musi jednak monitorować ostrzeżenia pogodowe i - w razie czego - powiadomić odpowiednie służby. Z oświadczenia ZHR wynika, że tak właśnie się stało.

Harcerki proszą o "wstrzemięźliwość w wydawaniu osądów"

Oświadczenie wydała też Łódzka Chorągiew Harcerek ZHR. Poprosiła o modlitwę za zmarłe.

Z tego miejsca chcemy również prosić o wstrzemięźliwość w wydawaniu osądów, krzywdzących komentarzy, powtarzania zasłyszanego opisu wydarzeń oraz zamieszczaniu w sieci informacji na temat osób poszkodowanych i ich obrażeń.
Rozumiemy, że emocje wszystkich są duże, uszanujmy jednak prywatność łódzkich harcerek i harcerzy i pozwólmy im w spokoju i domowym zaciszu odpocząć po tym trudnym czasie.

Z naturą nie ma żartów. Jak uniknąć porażenia piorunem gdy zastanie nas burza?

Zobacz także
Komentarze (378)
Tragedia w Suszku. Jest oświadczenie ZHR
Zaloguj się
  • silthor

    Oceniono 70 razy 36

    Oho, zaczyna się typowa medialna paranoja i szukanie winnych. Nie ma winnych, a próby ich szukania to zachowanie typowe dla gnid. Doszło do niezwykle rzadkiego nieszczęścia i to wszystko. Więcej dzieci ginie przechodząc przez ulice, tonąc w jeziorach, rzekach i morzu (często na skutek nieodpowiedzialności dorosłych). Nie da się zapewnić 100 proc. bezpieczeństwa i ochronić przed wszystkim. Takie jest życie. Ale jak widać nadciąga medialna paranoja o groźnych obozach harcerskich. Tylko czekać aż jakiś artysta wpadnie na pomysł zakazu nocowania w namiotach lub robienia obozów w lasach.

  • Oceniono 38 razy 26

    Wszystkie te uwagi o lokalizacjach obozów w pobliżu budynków murowanych są jak najbardziej logiczne, tylko jak będziecie tłumaczyć błąd kadry gdy mimo lokalizacji przy murowanych budynkach ,i tak drzewo spadnie na namiot i kogoś zabije? Powiecie że drzewo było zbyt blisko namiotu? A może że drzewa nie zostały skontrolowane na odporność na podmuchy wiatru? Przecież tam w ciągu kilku zaledwie minut od rozpoczęcia burzy zaczęło przewracać drzewa i było to już w trakcie ewakuacji. Zastanówcie się czasem (prośba grzeczna) co wy byście zrobili będąc na leśnym campingu jakich w Polsce jest wiele, gdyby burza i wiatr zaczęły przewracać drzewa na wasze namioty... Więcej pokory i współczucia zamiast tak popularnej wśród Polaków KRYTYKI

  • 1irwin

    Oceniono 31 razy 17

    Moja córka przebywała na obozie harcerskim ok 30 km od tego nieszczęśliwego miejsca... też przeżyli wielki szok, na szczęście nikt nie zginął... Od pięciu lat jeździ na pionierskie obozy, ale zawsze są one organizowane w pobliżu jakiś murowanych zabudowań (stara szkoła, świetlica)... w tą feralną noc, udało mi się dodzwonić do niej (pomimo wiecznego braku zasięgu) i poinformować, że zbliża się do nich potężna burza (na radarze który śledziłem, wyraźnie było widać kierunek i siłę zjawiska). Córka jako komendant podobozu, zarządziła ewakuację do murowanej świetlicy, Sytuacja była bardzo trudna, są osoby delikatnie poszkodowane, ale wszyscy żyją. Tylko czy to jest w porządku, że wiedząc o takich sytuacjach, nikt, powtarzam nikt nie był w stanie powiadomić obozów w lesie o nadciągającej burzy? Przecież każdy obóz jest na terenie jakiegoś nadleśnictwa... Czy nie można w przepisach wymóc, aby każdy obóz, nawet najbardziej pionierski był organizowany w pobliżu jakiejś murowanej zabudowy? W obozie córki tylko to uratowało dzieci przed poważnymi urazami, a może nawet śmiercią... W przypadku dzieci trzeba dmuchać na zimne, a nie czekać "na rozwój wypadków"... Wiem, że mądry Polak po szkodzie, ale teraz pomimo tej wielkiej tragedii trzeba wyciągnąć mądre wnioski...

  • smiki48

    Oceniono 29 razy 13

    nie ma absolutnie pewnych środków uniknięcia wszelkich zagrożeń. W tym przypadku była nadzwyczajna wichura. Czy w przypadku wypadku drogowego w wyniku którego ucierpiały dzieci jadące na kolonie, chcemy likwidacji kolonii? Czy gdy na skutek ewidentnej głupoty któregoś z dzieciaków zdarzy się nieszczęście to likwidujemy szkoły? Nikt rozsądny nie wysuwa takich żądań.
    Obozy harcerskie mają swoją specyfikę i mają nauczyć dzieci zachowań w bardziej ekstremalnych warunkach niż zamknięte osiedle mieszkaniowe.
    Ludzie skaczą na spadochronach, nurkują czy pływają na kajakach. I niestety czasami zdarzają się wypadki. Ale czy z tego powodu zakazujemy ludziom tych zajęć?
    Co roku w wypadkach drogowych w Polsce ginie parę tysięcy osób. To aby tego uniknąć powinniśmy zlikwidować samochody.
    Oczywiście tragedia rodzin jest wielka, ale pewnych zdarzeń nie można przewidzieć.

  • fakiba

    Oceniono 28 razy 12

    Szyszko zadba już o to żeby żadne drzewo nikomu nie zagrażało , nie tylko harcerzom

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 22 razy 8

    Obóz został zatwierdzony przez kuratorium, kuratorium nadzoruje Zalewska, więc tak czy siak to wina Szydło.

  • anz50

    Oceniono 11 razy 7

    W nocy z czwartku na piątek było widać długi pas burzowy idący od Austrii, Czech i w kierunku granicy z płd-zach PL. Widać było od piątku rana jak ten pas burzowy szedł, Dolny Śląsk, Poznań, i dalej w ciągu dnia i wieczora przesuwał się przez Kujawsko-pomorskie, i ok północy z tego co pamiętam objął i Gdańsk. To był bardzo długi i rozległy pas. Wiadomo juz było co działo się na Dolnym Śląsku i czasu było dostatecznie dużo na ewakuację harcerzy, przed tragedią, a nie po. Zabrakło wyobraźni. Te informacje można znaleźć na ogólnoświatowej stronie "Sieć wykrywania wyładowań atmosferycznych i burz w czasie rzeczywistym". Można z dokładnością ok 2h przewidzieć kiedy burza nadejdzie nad dany obszar. Nikt nie zrezygnuje z obozów harcerskich, ale w dzisiejszych czasach jest możliwość uniknięcia tragedii, Pewnie nie zawsze, ale w tym wypadku można było.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje