Polak zginął w masywie Mont Blanc. 35-latek spadł w przepaść. Reszta zespołu ewakuowana

Według francuskich mediów polski alpinista spadł z wysokości około dwudziestu metrów po tym, jak uderzyły go spadające kamienie.

Informację TVN Meteo potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Uprzejmie informujemy, że w dniu wczorajszym wskutek wypadku w Masywie Mont Blanc zmarł obywatel RP" - napisało MSZ w mailu przesłanym redakcji. Resort nie podał więcej szczegółów. 

Francuskie media informują, że 35-latek wspinał się z grupą polskich alpinistów. 

Po wypadku cały zespół został ewakuowany przez francuskich ratowników. Trwają ustalenia, co dokładnie było przyczyną śmiertelnego upadku Polaka.

Według TVN Meteo grań Gouter, z której najprawdopodobniej spadł alpinista, znajduje się na wysokości 3815 m n.p.m.

Kierowca karetki zgłasza awarię. Do akcji wkraczają lubelscy policjanci

Więcej o:
Komentarze (43)
Polak zginął w masywie Mont Blanc. 35-latek spadł w przepaść. Reszta zespołu ewakuowana
Zaloguj się
  • krakoski.arch

    Oceniono 18 razy 18

    Jak to "uprzejmie informujemy"? Ludzie z obecnego resortu MSZ nie nadają się do niczego!!!

  • arcanuss86

    Oceniono 18 razy 16

    "Uprzejmie informujemy, że ktoś umarł". Od razu widać, gdzie Misiewicze wyjechali... Straszne...

  • cezar85

    Oceniono 21 razy 15

    "Uprzejmie informujemy''

    człowiek nie żyje a dyplomatoły sobie jaja robią

  • stary71

    Oceniono 13 razy 13

    Góry mają w sobie ogromną moc przyciągania. Dobrze o tym wiem. Ale nie wszyscy ją odczuwają i nigdy nie zrozumieją tych, którzy tam idą. A nie jest ich mało, coś 20.000 osób rocznie. I nie są to patałachy, lecz dobrze przygotowani ludzie. Inni znów marzą o samotnym żeglowaniu po oceanach, i zdarza się, że spełniając swoje marzenie nie wracają do domów. Również i oni bywają nie zrozumiani, bo nie każdy odczuwa "zew morza". Są tacy, którzy uwielbiają się ścigać, uczestniczyć w rajdach samochodowych, a inni widzą w tym tylko kosztowną zabawę. Tych postaw nie sposób pogodzić - i nie można ich potępiać. Nie śmiejmy się z tych, którzy wolą życie "bezpieczne". Oszczędzają lęku swoim bliskim a w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa mogą wiele dobrego zdziałać. Ale nie potępiajmy tych, którzy nie potrafią żyć bez odrobiny ryzyka. Gdyby nie oni, żadne morza nie byłyby przebyte, żadne góry nie przekroczone. Tkwilibyśmy do dziś tam, gdzie nas stworzono. Możecie pytać "po co?", mówić, że to już dawno za nami, że wszystko jest poznane i opanowane, że góry można oglądać z kolejki linowej, morza z pokładu transatlantyku... ale tym rozbudzonym w dalekiej przeszłości i przez tysiąclecia kultywowanym potrzebom nie można przecież powiedzieć z dnia na dzień "dość!". Nie szydźcie z tych, którzy chcą przeżyć coś, czego się nie przeżyje na trotuarze w wielkim mieście, ani w przydomowym ogródku, tak, jak nie powinno się wyśmiewać tych, którym ten trotuar, czy ogródek wystarczy.

  • student_zebrak

    Oceniono 12 razy 12

    Z przykroscia informujemy/zawiadamiamy....
    katolu wdj

  • w_pis-du

    Oceniono 7 razy 7

    Ja to bym z przykrością poinformował, ale widocznie przekaz jest taki aby absolutnie wszystko ogłaszać jako sukces. R.I.P.

  • erich1

    Oceniono 10 razy 6

    Ja wczoraj wdrapałem się na kazbek ,. Byliśmy w dwójkę , bez płacenia komuś za prowadzenie , ale uczciwie trenowaliśmy przed wyjazdem ,czekaliśmy pod meteo na dobrą pogodę , co też poprawiło aklimatyzację , i przy pełnej słonecznej "lampie " zrobiliśmy trasę z meteo na szczyt 6h 40 min. Natomiast kilka lat temu nas służby francuskie nie puściły na Blanka , i może dzięki temu mogę teraz coś pisać. Cześć pamięci ludzi mających pasje .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX