CBA weszło do MON. Chodzi o przetarg rozstrzygnięty zaledwie kilka dni temu

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli we wtorek wieczorem do Ministerstwa Obrony Narodowej. Resort Macierewicza tuż przed północą wydał komunikat w sprawie.

O sprawie jako pierwsze poinformowało "Do Rzeczy". Z ustaleń tygodnika wynikało, że chodzi o rozstrzygnięty kilka dni temu przetarg na dostawę wojskowego odbiornika GPS. "Wygrał go przedsiębiorca, który wcześniej brał udział w ustawianych przetargach na dostawy dla wojska" - podano. Tygodnik powoływał się na informatorów, którzy twierdzą, że przeszukania i zabezpieczanie dokumentów w pomieszczeniach Inspektoratu Uzbrojenia MON trwały kilka godzin.

Tuż przed północą resort Antoniego Macierewicza wydał komunikat w sprawie. Potwierdzono w nim, że "w dniu 25 lipca br. Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło kontrolę dokumentów związanych z zakończonym w Inspektoracie Uzbrojenia postępowaniem na dostawy dla Sił Zbrojnych RP wojskowych odbiorników GPS z modułem SAASM". 

W ramach tej kontroli - jak podaje MON - Inspektorat Uzbrojenia udostępnił inspektorom CBA dokumenty przetargowe. "CBA nie postawiło nikomu w tej sprawie zarzutów, ani nikogo nie zatrzymało. Nie przeprowadzono też przeszukania jakichkolwiek pomieszczeń Inspektoratu Uzbrojenia. Wszelkie odmienne informacje na ten temat są nieprawdziwe.Postępowanie było prowadzone w trybie konkurencyjnym w oparciu o Prawo Zamówień Publicznych. Przetarg wygrała firma Hertz System LTD, ale do chwili obecnej IU nie podpisał żadnych umów w tej sprawie" - napisano w komunikacie.

CBA na razie nie odniosło się do sprawy. 

Tajna kontrola CBA

"Przygotowanie i realizacja kontroli CBA utrzymywane było w tajemnicy; wejście funkcjonariuszy CBA do resortu Macierewicza wywołało spore zaskoczenie pracujących tam urzędników. Chodziło o to by dokumenty nie zostały wyniesione poza budynek - mówi jeden z naszych rozmówców" - napisało "Do Rzeczy".

W artykule czytamy, że jak twierdzą informatorzy z kręgów zbliżonych do resortu obrony, funkcjonariuszy CBA interesowały przede wszystkim materiały dotyczące ogłoszonego w maju ubiegłego roku i rozstrzygniętego przed kilkoma dniami przetargu na dostawy dla wojska 1224 kompletów „ wojskowego odbiornika GPS z modułem SAASM”. Wartość zamówienia miała przekroczyć 42 miliony złotych.

Więcej o:
Komentarze (252)
CBA weszło do MON. Chodzi o przetarg rozstrzygnięty zaledwie kilka dni temu
Zaloguj się
  • minkat

    Oceniono 80 razy 68

    hehe. niech jeszcze sprawdza dlaczego MON wykupuje w prawicowych szmatlawcach kosztujace dziesiatki tysecy reklamy sprzetu wojskowego, ktorych normalnie zaden cywil i tak kupic nie moze?

    byl niedawno w NIE artykul p.t. kupujemy lodz podwodna czy jakos tak. jaja jak berety z WASZYCH podatkow drodzy rodacy.

  • zdzichu_bhp

    Oceniono 61 razy 55

    Ufff dobrze, że Pan Antoni kupuje bez przetargów bo przynajmniej nie ma podejrzenia, że są ustawione :)

  • starczypl

    Oceniono 50 razy 44

    mam już tytuł jutrzejszego przemówienia szalonego Antka, początek idzie tak: "Chyba coś się tym z CBA popierydoliło, albo chodzą na pasku UBecji. Prawdopodobnie korzenie tej prowokacji sięgają Ucha Prezesa, ładna pogoda dzisiaj, proszę się nie niepokoić, ładnie pani wygląda"... hehehe

  • gluteusm

    Oceniono 50 razy 42

    To teraz uważnie obserwujcie co robi jednoosobowa władza. Bo że odwraca uwagę - wiadomo, tylko czy od tego co zrobił Duda, czy od tego co dopiero ma zamiar zrobić rząd. O Macierewicza się nie bójcie, jest jak beton.

  • soltysowa_z_brzeszcz

    Oceniono 57 razy 41

    wystarczy nie kraść, wystarczy nie kraść ...

    ale skąd brać na 500+?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX