Opole 2017. Festiwal jednak się odbędzie. Jest porozumienie TVP i prezydenta miasta

19.06.2017 22:20
Prezes TVP Jacek Kurski podczas festiwalu w Opolu 2016

Prezes TVP Jacek Kurski podczas festiwalu w Opolu 2016 (Źródło: Roman Rogalski /Agencja Gazeta)

Opole 2017. Telewizja Polska zorganizuje we wrześniu 54. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu - informuje w komunikacie TVP. To efekt porozumienia z prezydentem miasta Arkadiuszem Wiśniewskim.

"Miasto Opole udostępni w tym roku TVP S.A prawa do marki Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu oraz Amfiteatr, w którym we wrześniu bieżącego roku zostanie zorganizowana przez Telewizję Polską 54. edycja KFPP w Opolu" - informuje TVP w komunikacie.

To efekt zawartego dziś porozumienia z Opolem. Jak podaje Telewizja Polska, porozumienie jest "satysfakcjonujące dla obu stron".

"Telewizja Polska deklaruje, że dołoży wszelkich starań, aby strona artystyczna 54. KFPP w Opolu nie odbiegała od standardów prezentowanych podczas wcześniejszych edycji ww. festiwalu" - czytamy w komunikacie.

Jak piszą Wirtualne Media, powołując się na prezesa TVP Jacka Kurskiego, festiwal ma odbyć się w dniach 15-17 września.

Opole 2017. Prezydent: Festiwal się odbędzie

Informację o porozumieniu potwierdził prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski.

"54. Festiwal Polskiej Piosenki odbędzie się we wrześniu w Opolu!
Opole ze względu na ponad 50-letnią dobrą współpracę z TVP zgodziło się udostępnić Telewizji na ten czas amfiteatr i prawa do marki KFPP. TVP dołoży wszelkich starań aby strona artystyczna nawiązywała standardem do poprzednich edycji Festiwalu" - napisał na oficjalnym fanpage'u prezydent miasta.

Opole 2017. Zamieszanie wokół festiwalu

Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu miał odbyć się pierwotnie w dniach 9-11 czerwca. W programie przewidziano m.in. jubileuszowy koncert Maryli Rodowicz z okazji 50-lecia działalności. Jedną z artystek, która miała pojawić się na scenie z Rodowicz była Kayah. W mediach pojawiła się jednak informacja, że Kayah nie wystąpi.

Jak sugerował manager artystki w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", miał się na to nie zgodzić prezes TVP Jacek Kurski. Powodem odsunięcia Kayah miało być uczestnictwo wokalistki we wrześniowym marszu Komitetu Obrony Demokracji.

Po medialnej burzy Kurski spotkał się z Rodowicz. TVP rozesłało do mediów oświadczenie, w którym zapewniało, że Telewizja Polska nie będzie ingerować w dobór gwiazd podczas opolskiego festiwalu. Rodowicz stwierdziła jednak później na Facebooku, że "poszła walczyć o Kaję", co sugeruje, że sytuacja od początku nie była jasna.

Opole 2017. Rodowicz o "atmosferze politycznego skandalu"

Mimo zielonego światła Kayah postanowiła zrezygnować z występu. "To moja decyzja. Na znak jedności z tymi, którzy na cenzurowanym byli i nadal pozostali, bo wobec nich nie wywołała się taka burza" - napisała wokalistka w oświadczeniu na Facebooku. Do Kayah dołączyła Katarzyna Nosowska, która również miała zaśpiewać na opolskich deskach. "Nie wystąpię w Opolu, bo wykluczenie, w jakiejkolwiek odsłonie, uznaję za zawstydzające" - stwierdziła w oświadczeniu.

Dzień później zrezygnowała ostatecznie Maryla Rodowicz. Decyzję podjęła m.in. z powodu "atmosfery politycznego skandalu".

"Coraz mniej muzyki i coraz więcej polityki"

Atmosfera, o której napisała Rodowicz, popchnęła do podobnego kroku innych artystów. "W tegorocznym Opolu jest coraz mniej muzyki i coraz więcej polityki" - stwierdził zespół Audiofeels. "W wolnej Polsce każdy obywatel ma prawo do własnych poglądów politycznych, czy to lekarz, nauczyciel, czy artysta. Polityka jest bagnem, do którego mimowolnie dzisiaj wciągnięci zostali wszyscy, nawet nasi fani, którzy wcale nie muszą mieć na to ochoty" - napisał zespół Pectus.

Z występów zrezygnowali m.in.: Andrzej Piaseczny, Kombii, Urszula, Katarzyna Kowalska, Michał Szpak, Szymon Wydra, Blue Cafe, Mesajah, Papa D., Natalia Szroeder, Grzegorz Hyży, Mateusz Ziółko, Lanberry, Arek Kłusowski.

"Artyści dobrze robią rezygnując. Powiem więcej – niech dalej rezygnują i niech ten festiwal się nie odbędzie. Tylko tak można przeciąć wielkie polityczne manipulacje, jakich dopuszczono się w tym roku wobec artystów. To jest wstrętne" - komentowała w rozmowie z nto.pl Elżbieta Zapendowska, trener emisji głosu i jurorka w programach telewizyjnych.

Dr Misio bez wstępu na Opole

Sporo kontrowersji wzbudziło też wycofanie z konkursu premier utworu "Pismo" zespołu Dr Misio, którego wokalistą jest aktor Arkadiusz Jakubik. W teledysku muzycy przebrali są za księży, a wydźwięk klipu jest antyklerykalny - pokazuje księży jako osoby chciwe.

 

TVP to się nie spodobało, dlatego zdecydowano, że Dr Misio nie zaśpiewa w Opolu ze względu na „nieemisyjny charakter oficjalnego teledysku". Najprawdopodobniej kierownictwo festiwalu przed dopuszczeniem utworu nie zapoznało się z klipem. Z decyzją nie zgodziły się m.in. wokalistki Katarzyna Popowska i Katarzyna Cerekwicka, które zrezygnowały z udziału w konkursie premier.

"Muzyka i festiwale artystyczne powinny być ponad polityką. Żaden z artystów nie powinien być „karany” wykluczeniem z koncertu za własne poglądy" - napisała Popowska. Z prowadzenia koncertu zrezygnowała Tatiana Okupnik.

"W związku z niepokojącymi informacjami dotyczącymi segregacji wykonawców podjęłam decyzję o wycofaniu się z prowadzenia koncertu. Solidaryzuję się ze wszystkimi w środowisku artystycznym, którzy czują że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca w XXI wieku w wolnym kraju" - oświadczyła wówczas artystka.

Rezygnowali nie tylko artyści. O swoim rozstaniu z Opolem napisał na Facebooku Konrad Smuga, reżyser i producent telewizyjny. "Nie chcę brać udziału w imprezie, która na wiele lat podzieli polskie środowisko artystyczne na tych lepszych i na tych gorszych zostawiając na nim wielką "bliznę" - stwierdził.

Opole wypowiada umowę. TVP rozmawia z Kielcami

W obliczu niepewnej przyszłości opolskiego festiwalu prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski najpierw zaproponował, by koncerty przełożyć. W maju ogłosił jednak, że miasto wypowiada umowę z TVP dotyczącą organizacji festiwalu.

"Pomimo decyzji władz miasta Opole o rozwiązaniu umowy z TVP S.A. na organizację 54. KFPP, festiwal polskiej piosenki odbędzie się w zbliżonym terminie" - odpowiedziało z kolei biuro prasowe TVP. Prezes Jacek Kurski zadeklarował, że telewizja poszuka innej lokalizacji.

Na giełdzie miast pojawiły się m.in. Kielce. "TVP razem z władzami Kielc zamierzają podjąć się organizacji profesjonalnej cyklicznej imprezy, podjęto już konkretne formalne kroki w tej sprawie" - informowało nas pod koniec maja biuro prasowe Telewizji Polskiej.

Zobacz także
Komentarze (309)
Opole 2017. Festiwal jednak się odbędzie. Jest porozumienie TVP i prezydenta miasta
Zaloguj się
  • Rafał Kaczmarek

    Oceniono 62 razy 24

    Wybiórcza nie potrafi napisać prawdy i manipuluje opinią publiczną: "Dzień później zrezygnowała ostatecznie Maryla Rodowicz. Decyzję podjęła m.in. z powodu "atmosfery politycznego skandalu". A już o najważniejszym powodzie tj. śmierci mamy zapomniano napisać choć jedno słowo

  • 0roman0

    Oceniono 17 razy 13

    Po cichu liczyłem na 11.11. Tyle się będzie działo że i festiwal piosenki zmieściłby się.

  • Adam Adam

    Oceniono 27 razy 13

    Panie Wiśniewski... czym pogrozili że pan odpuścił? Kazali oddać tereny przyłączone do Opola? bez zmian jak widzę... jako wykładowca na UO był pan dokładnie tak samo "słowny" i "stanowczy"

  • representation1

    Oceniono 57 razy 9

    Prezydent Opola ukorzył się
    -----------------------------------
    Kurski miał rację, mówiąc, że ten zuchwały prezydencina będzie błagał TVP o powrót do Opola.

    My nie chcemy jednak już więcej oglądać pseudoartystów, którzy wykorzystują muzykę do uprawiania polityki:

    Dr Misio, Kayah, Cerekiwcka, Popowska, Piaseczny, Kombii, Urszula, Kowalska, Szpak, Wydra, Blue Cafe, Mesajah, Papa D., Szroeder, Hyży, Ziółko, Lanberry, Kłusowski, Okupnik.

    Oni zdradzili widzów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje