TVP publikuje taśmy z księdzem Sową. Dziennikarze: Odkopali to, żeby "przykryć" Sadurską

TVP ujawniła dziś nowe nagrania z restauracji "Sowa i Przyjaciele". Jednym z ich bohaterów jest ks. Kazimierz Sowa - potwierdził to Gazeta.pl. Tymczasem prokuratura przyznaje nam, że nie zna tych materiałów.

TVP Info ujawniła w piątek kilka krótkich fragmentów rozmów z udziałem ks. Kazimierza Sowy oraz - jak przekonuje telewizja - ówczesnego rzecznika rządu Pawła Grasia czy byłego już wtedy szefa BOR Mariana Janickiego.

Według stacji, rozmowy nagrano w lutym 2014 roku w warszawskiej restauracji "Sowa i Przyjaciele". "Dotyczą one spraw kadrowych, w tym obsady stanowisk w spółkach skarbu państwa, interesów, a także polityki w stosunku do mediów i Kościoła" - podaje TVP.

Z jednego z fragmentów ma wynikać, że ks. Sowa rzekomo sugerował np. "zniszczenie Gazety Polskiej". Miał też mówić o powołaniu byłego ministra skarbu Aleksandra Grada do zarządu spółki Tauron Polska Energia oraz "doradzać" rządowi PO przedwyborczą strategię. Co na to sam zainteresowany?

Ks. Sowa: to było spotkanie imieninowe

W rozmowie z Gazeta.pl duchowny potwierdził autentyczność tych nagrań. - Nie potrafię ich umiejscowić w czasie. Z kontekstu wnioskuję, że powstały podczas jednego ze spotkań o charakterze imieninowym. Nie pamiętam, czyje to były imieniny - mówi nam ks. Sowa.

Pytany o poszczególne fragmenty ujawnione przez TVP, wyjaśnia, że nie mówił o "zniszczeniu Gazety Polskiej". - Rozmowa dotyczyła artykułu na temat Jerzego Mazgaja [przedsiębiorcy - red.]. Skarżył się, że napisano o nim nieprawdę. Chodziło tylko o ten artykuł, nie o "zniszczenie" gazety - przekonuje.

Co z fragmentem "Grad skończy ostatecznie na szefie Tauronu"? - On już wówczas nie był posłem. A to, że trafi do tej spółki, nie było wtedy żadną tajemnicą - odpowiada ks. Sowa.

To było spotkanie imieninowe. Podczas podobnych spotkań Polacy komentują politykę, sytuację wokół. I taki był charakter tych rozmów

- tłumaczy, pytany o słowa: "Ale słuchaj, coś, jakąś małą nadzieję tzw. wątpiącemu elektoratowi puścić", skierowane do Pawła Grasia.

Zapytaliśmy ks. Sowę, czy jako duchowny powinien uczestniczyć w tego typu rozmowach z politykami, gdzie poruszane są sprawy kadrowe np. w spółkach Skarbu Państwa. - To było prywatne spotkanie z osobami, które znam od 20 lat. I tyle - podsumowuje duchowny.

Ksiądz Kazimierz Sowa jest na co dzień nie tylko duchownym, ale także dziennikarzem i publicystą. Od 2015 roku prowadzi w TVN24 BiS program "Piąta strona świata". Prywatnie jest bratem Marka Sowy - posła Platformy Obywatelskiej.

Prokuratura nie zna tych nagrań

Do tej pory innymi, ujawnionym taśmami z restauracji "Sowa i Przyjaciele" zajmowała się m.in. Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Zapytaliśmy śledczych, czy nagrania opublikowane dziś przez TVP Info są im znane.

- Te konkretne nagrania nie były i nie są przedmiotem żadnego z naszych postępowań - komentuje Renata Mazur, rzecznik warszawskiej prokuratury. Podkreśliła, że ujawnione materiały nie były nigdy w gestii śledczych.

Taśmy mają "przykryć" sprawę Sadurskiej?

Publikacja TVP Info doczekała się wielu komentarzy. Niektórzy dziennikarze wiążą ujawnienie taśm ze sprawą szefowej Kancelarii Prezydenta Małgorzaty Sadurskiej, która ma trafić do zarządu PZU.

"Z cyklu: szybko, odkopmy coś co będziemy mogli dać o 19:30 na jedynkę, żeby przykryć skandal z Sadurską" - napisała Marta Kiermasz z radia VOX FM. "A może mi ktoś wyjaśnić jaki jest sens i cel puszczania przez TVP nic nie wnoszących, ale za to podsłuchanych rozmów?" - pyta Konrad Piasecki z Radia Zet.

Ks. Sowa: Episkopat pozwoli na dyskusję w Sejmie nt. aborcji. Zaznaczy tylko, w jakim kierunku powinny pójść zmiany

Więcej o:
Komentarze (384)
TVP publikuje taśmy z księdzem Sową. Dziennikarze: Odkopali to, żeby "przykryć" Sadurską
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX