Dlaczego wyjaśnianie śmierci Igora trwa tak długo? Prokuratura tłumaczy i podaje powód

Po emisji reportażu TVN Prokuratura Krajowa zabrała głos ws. śledztwa dotyczącego śmierci Igora Stachowiaka. 25-latek zmarł ponad rok temu na komisariacie wrocławskiej policji.

Śledczy wydali oświadczenie po tym, jak TVN24 wyemitowała reportaż, w którym odtworzono ostatnie godziny życia Igora. Dziennikarz stacji dotarł m.in. do 12-minutowego nagrania z kamery paralizatora, którym mężczyzna był wielokrotnie rażony.

W materiale przypomniano, że sprawa śmierci Igora od ponad roku pozostaje niewyjaśniona i nikt w związku z nią nie usłyszał zarzutów. Dlaczego? Prokuratura Krajowa tłumaczy, że śledztwo przedłuża się z powodu "wniosków dowodowych składanych przez rodziców zmarłego oraz ich pełnomocników".

Z tego względu niezbędne jest uzyskanie opinii biegłych z wyspecjalizowanego laboratorium kryminalistycznego, powołanych 27 marca 2017 r. Termin dostarczenia opinii wyznaczono na 15 czerwca 2017 r.

- wyjaśniają śledczy. Jak piszą, chodzi teraz o ustalenie, czy wobec Igora policjanci stosowali inne środki przymusu bezpośredniego niż chwyty obezwładniające, kajdanki i paralizator. "Dopiero po uzyskaniu tej ekspertyzy będzie możliwe przedstawienie zarzutów ustalonym osobom" - czytamy.

W tym samy komunikacie podkreślono, że "z dużym prawdopodobieństwem" można przyjąć, iż Igor zmarł w wyniku niewydolności krążeniowo-oddechowej spowodowanej zażyciem "środków psychoaktywnych". "Przeprowadzone badania chemiczno-toksykologiczne wykazały obecność u Igora Stachowiaka amfetaminy oraz tramadolu" - stwierdza prokuratura. Śledztwo w sprawie śmierci chłopaka ma potrwać do 16 września tego roku.

Na reportaż zareagowała także Komenda Główna Policji i szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Zapadła decyzja, że do Wrocławia zostanie skierowany specjalny zespół kontrolny, w skład którego wchodzą doświadczeni oficerowie Biura Kontroli i Biura Spraw Wewnętrznych Policji.

Śmierć Igora na komisariacie

25-letni Igor Stachowiak został zatrzymany przez policję 15 maja 2016 roku na wrocławskim rynku, ponieważ wyglądem przypominał innego podejrzanego. Obezwładniło go wówczas i skuło w kajdanki kilku policjantów. Użyto również wobec niego paralizatora. Mężczyzna następnie trafił na jeden z komisariatów, gdzie po kilku godzinach zmarł. Na wniosek szefa MSWiA sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Więcej o:
Komentarze (154)
Dlaczego wyjaśnianie śmierci Igora trwa tak długo? Prokuratura tłumaczy i podaje powód
Zaloguj się
  • wloczykij1979

    Oceniono 36 razy 28

    Wszystko przez jego rodziców. A w ogóle to nałykał się tramadolu. 25 lat, serce nie wytrzymało najpopularniejszego środka przeciwbólowego. Rażenie prądem w toalecie, bicie podejrzanego i świadków było uzasadnione i nie wykracza poza normę działania policji. Monitoring skasował z nerwów dyżurny na polecenie naczelnika. Na szczęście komisja powołana przez naczelnika wszystko wyjaśni już w 2020 roku. Policjanci dalej pracują i szukają świadków, których nie zdążyli do tej pory pobić. Wszyscy przeszli już szkolenie na temat kasowania nagrań video z paralizatorów.

  • 31.februarius

    Oceniono 23 razy 15

    "Po emisji reportażu TVN Prokuratura Krajowa zabrała głos ws. śledztwa dotyczącego śmierci Igora Stachowiaka. 25-latek zmarł ponad rok temu na komisariacie wrocławskiej policji."

    Zmarł?
    a nie poległ, przypadkiem? ...

  • zz1026

    Oceniono 14 razy 12

    jak dlamnie kazdy kundel ktory byl tam obecny powinien miec sprawe o wspoludzial
    bo nie uwierze ze nie slyszeli
    a komendant powinien wyleciec na zbity ryj skoro pozwalana takie praktyki

    raz sie tak przeczysci komisariat potem drugi a za trzecim razem psy juz dwa razy pomysla

    a niewydolnosc oddechowea od amfetaminy to kpina
    na pewno winny ion a nie to ze kundel wyj...l na niego cale baterie prawda?

    i niech teraz ziobro odpowie jak obywatelk ma sie bronic przed czyms takim?
    wychodzi ze jedyne co mogl zrobic to zlapac za krzeslo i zapier...c psa zanim do kibla wzieli a sad powinien zgodfzic sie ze to byla obrona konieczna

  • kot2ka

    Oceniono 14 razy 12

    Psy zamordowali człowieka, a prokuratura tnie głupa i ponad rok nic nie robi tylko stara się wyciszyć cały ten skandal !!! Teraz podobno czeka na opinie zas...ch biegłych. Kto jeszcze wierzy tym zas...com biegłym w ich jakże częstych kretyńskich opiniach robionych niejednokrotnie na zamówienie jakiejś strony !!!! Niewinnego dorwali wściekłe psy i się pastwili aż go zamordowali !!! Takim to wszystko wolno, "przecież to jest władza"

  • wykidajlo2

    Oceniono 12 razy 10

    Komuna bis. Ta wcześniejsza mówiła, że Przemyk był naćpany a Pyjas sam spadł ze schodów. Kolejna mutacja IPN będzie miała za 10 lat co robić.

  • wloczykij1979

    Oceniono 6 razy 6

    Zwrócę jeszcze uwagę na jedną sprawę. Gość, z którym pomylili Igora miał iść do więzienia za torbę marihuany. To jest kolejna śmierć związana z wojną przeciw paleniu trawy.
    Tydzień temu utonął chłopak prowadzony do radiowozu w kajdankach. Próbował uciekać wpadł do rzeki. Za trawę. Śmierć za śmiercią i mnóstwo przemocy. A po drugiej stronie pokolenie HWDP. Brawa dla kur.. polityków.

  • bkg11

    Oceniono 18 razy 6

    Nie wezwali lekarza choć był na miejscu. Może dlatego badanie alkoholu wyszło 0 promili, a wyniki zaginęły (podobnie jak zapis monitoringu) bo jest obowiązek odwiezienia pijanego do szpitala. Przecież kumpel twierdził, że wypił kilka drinków.
    Policjanci dalej pracują, a prokurator prooowaaadziiii śledztwo.

  • ivrp

    Oceniono 28 razy 6

    Ta sprawa to skandal, ale bestialskie zachowanie paru policjantów to nie sprawa dla komisji sejmowej. Taka powinna powstać dla wyjaśnienia morderstwa Jolanty Brzeskiej, to jednak dla PO temat bardzo niewygodny.

  • petramark

    Oceniono 23 razy 5

    W każdym kraju jest regułą, że policjantów, którzy MOGĄ BYĆ ZAMIESZANI w sprawę niezgodną z procedurami, w czasie której człowiek umrze, odsuwa się od pracy. W Polsce nie. W każdym kraju dowody (w tym sekcja zwłok) zbiera się natychmiast. W Polsce po roku na życzenie rodziny. W każdym kraju sprawę śmierci na komisariacie wyjaśnia wydział spraw wewnętrznych policji, który dba o wizerunek policji i jest postrachem zwykłych policjantów, bo zawsze jest przeciw nim, a w Polsce nie. A w ogóle, po filmie stosowania paralizatora w ubikacji wobec skutego leżącego kogokolwiek już byłyby zwolnienia z policji plus oskarżenie (gdyby torturowany przeżył) o stosowanie tortur - w Polsce nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX