Wiceburmistrz wyciął drzewa z obszaru "Natura 2000". Twierdzi, że umożliwiła to "Lex Szyszko"

20.03.2017 18:00
Wiceburmistrz Dziwnowa (woj. zachodniopomorskie) wyciął ponad 100 drzew ze swojej działki, mimo, że rosły one na obszarze chronionym. Choć polityk tłumaczy, że umożliwiają to nowe przepisy, kontrolę w tej sprawie zapowiedziała już Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Łukasz Dzioch, zastępca burmistrza Dziwnowa, od niemal dwóch lat starał się o możliwość wycięcia ponad stu drzew ze swojej działki. Jak informuje lokalny portal Kamienskie.info, chodzi o teren objęty programem Natura 2000 (chroniącym określone gatunki zwierząt i roślin).

Zobacz także: Polska po dwóch miesiącach obowiązywania ustawy Szyszki. Tylko spójrzcie na te smutne zdjęcia>>>

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie nie zgłosiła zastrzeżeń do wycięcia drzew, ale pod pewnymi warunkami. - Zalecaliśmy m.in. nadzór ornitologiczny, specjalistę w zakresie ochrony fauny i flory - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Anna Ołów-Wachowicz z RDOŚ w Szczecinie.

Po wejściu w życie przepisów umożliwiających wycinkę na terenach prywatnych (tzw. Lex Szyszko) wiceburmistrz uznał, że postępowanie w sprawie zgody na wycinkę drzew nie będzie już konieczne i wycofał dokumenty. Później samodzielnie zdecydował o usunięciu drzew.

 

- Zgodnie z wytycznymi RDOŚ mogłem dokonać wycinki do 1 marca, bo wtedy zaczyna się okres ochronny. Wycinkę skończyłem pod koniec lutego - mówi w rozmowie z Gazeta.pl wiceburmistrz Dziwnowa Łukasz Dzioch. Zaznacza, że konsultował się z ekspertem ds. ochrony środowiska, który nie zgłaszał zastrzeżeń.

- Dochowałem możliwej staranności. Jestem osobą fizyczną, która nie prowadzi działalności gospodarczej, więc mogłem wyciąć drzewa z prywatnej działki. Co więcej, miałem pozytywną opinię RDOŚ. W naiwności myślałem, że postępowanie nie będzie miało znaczenia  - dodaje Dzioch. 

RDOŚ: Przeanalizujemy ten przypadek

Urzędnicy mają jednak wątpliwości, czy Dzioch odpowiednio zadbał o przyrodę, więc przyjrzą się sprawie. - Zwróciliśmy się o dokumentację, przeprowadzimy wizję lokalną. Chcemy wiedzieć, czy wszystko zostało zrealizowane zgodnie z przepisami - mówi Anna Ołów-Wachowicz.

Jak podkreśla rzeczniczka RDOŚ, "Lex Szyszko" nie oznacza, że prawo przestało chronić środowisko. - Jeżeli trwa okres lęgowy ptaków i mogą zostać zniszczone gatunki chronione, to radziłabym komuś, kto posiada taki teren prywatny, o zastanowienie się nad skutkami. W przypadku zniszczenia siedlisk i gatunków chronionych sprawa może trafić do prokuratury, a sprawca może ponieść odpowiedzialność karną - ostrzega Ołów-Wachowicz.

Kaczyński: Będą zmiany w przepisach o wycince

Od 1 stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. Właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą.

Projekt ustawy, który umożliwił te zmiany, został złożony w Sejmie przez grupę posłów PiS. Przepisy ustawy wzbudziły społeczne protesty. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że prawdopodobnie na najbliższym posiedzeniu Sejmu (22-24 marca) zostanie uchwalona nowelizacja o ochronie przyrody dotycząca wycinki drzew. 

Przygotowany przez PiS projekt nowelizacji zakłada, że jeśli na nieruchomości zostaną usunięte drzewa, właściciel przez pięć lat nie będzie mógł jej zbyć na rzecz podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Zakłada też kary administracyjne, jeżeli osoba fizyczna nie dotrzyma tego zakazu.

Zobacz także: "Jeśli Kaczyński mówi o lobbingu, to powinna być dymisja Szyszki" 

"Jeśli Kaczyński mówi o lobbingu, to powinna być dymisja Szyszki"

Kultowe ikony lat 90. Ciekawe, czy jeszcze je pamiętasz?
1/12Ta supermodelka występowała w teledyskach George'a Michaela i Prince'a. Wyróżnia ją charakterystyczny pieprzyk. To:
Zobacz także
Komentarze (180)
Wiceburmistrz wyciął drzewa z obszaru "Natura 2000". Twierdzi, że umożliwiła to "Lex Szyszko"
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 15 razy 13

    pan wiceburmistrz doskonale wiedział co robi. Natomiast uznał, że nawet jeżeli nielegalnie wytnie drzewa, to i tak niewiele mu można zrobić, bo i tak kary nakłada jego kolega - burmistrz. Mam nadzieję, że w ramach ustawy szkodowej RDOŚ wraz sądami administracyjnymi ( bo tam trafią decyzje) pusci z torbami wiceburmistrza.
    I niech ten facet nie opowiada bajek, że nie wiedział jakie ograniczenia wynikają z ustanowienia obszaru Natura 2000 i że jego działka znajduje się na tym obszarze.

  • re_x

    Oceniono 14 razy 10

    a później zdziwienie ,że powodzie - powycinają drzewa i woda z topniejącego śniegu czy nawet deszczu bezpośrednio będzie spływała do rzeki...a na marginesie skąd tam domki??

  • czytakczynie12

    Oceniono 44 razy 10

    Polska brzydnie. Boli serce i dusza na to barbarzyństwo. Mój kraj jest pod okupacja złych ludzi, którzy sieją zniszczenie.Drzewa to nie tylko piękno, ale i zdrowie, bo oczyszczają powietrze, dają tlen. Gdyby ustawa zezwalała, Polacy zburzyliby pewnie wszystkie biblioteki, bo przecież brzydzą się książek, nie czytają, zburzyliby pewnie też zabytki: Wawel, Zamek Królewski, a ponieważ ustawa zezwala niszczyć jedynie polską przyrodę to Polacy RŻNĄ, RŻNĄ, RŻNĄ SKARBY NATURY. Tego nie można znieść. 1, 5 mln drzew to dane z połowy marca. :(:(:(. Polska brzydnie.

  • akiraxx

    Oceniono 51 razy 9

    Czegoś tu nie rozumiem. Jak osoba prywatna może być właścicielem obszaru "Natura 2000". Takie tereny powinny być całkowicie pod opieką i odpowiedzialnością państwa. Nie orientuję się jak wygląda procedura oznaczania znaczkiem "natura 2000" i podobnymi, ale logiczne było by gdyby po stwierdzeniu takiej potrzeby państwo przejmowało teren i wypłacało uczciwe odszkodowanie. Nie wydaje mi się logiczne i sprawiedliwe narzucanie komuś na jego prywatnej własności ograniczeń, które po prostu pozbawiają teren wartości.

  • lolik52

    Oceniono 12 razy 6

    W naiwności myślałem, że postępowanie nie będzie miało znaczenia - dodaje Dzioch.

    -nieznanie prawa nie zwalnia od odpowiedzialności,w tym karnej.

  • dziadek_wladek35

    Oceniono 52 razy 6

    potomek najprostszego chłopa wyrwanego od pługa. Moje, mojsze i tylko moje.
    Po mnie choćby 1000 potopów.
    Przyroda jest po to żeby ją zniszczyć - oto myślenie ćwoków, którzy dzięki najpobożniejszemu w rządzie ministrowi "miłującemu" środowisko, wyrzynają bez opamiętania wszystkie drzewa dookoła

    niedługo drzewa będziecie oglądać w zoo i na obrazkach

  • czytakczynie12

    Oceniono 38 razy 6

    Nie można już patrzeć na barbarzyństwo. W Polsce ścięto już, jak podano, 1,5 mln drzew i ścina się dalej niszcząc przyrodę. Natura się zemści. To będzie miało katastrofalny wpływ na jakość powietrza i pewnie też na różne dziwne anomalie pogodowe, bo na takiej pustyni bez drzew wiatr może sobie hulać do woli, nie ma osłony dla ludzi, coraz mniej lasów, wycina się drzewa w Puszczy. Polaków teraz zawieje, zatopi, a powietrze zadusi. Głupi naród, bardzo głupi ten, co niszczy we własnej ojczyźnie piękno, dobro i skarby natury. Patrioci szanują i dbają o kraj, przyrodę. Barbarzyńcy sieją zniszczenie.

  • lob1

    Oceniono 20 razy 4

    Albo coś zbuduje albo komuś sprzeda pod budowę.Dostanie za to miliony.Tak niektórzy wykorzystują swoje stanowiska.Wszystko do swojej kieszeni.I to są nasi wybrańcy,którym zaufaliśmy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje