Ziobro i PiS dopięli swego. Co tak naprawdę oznaczają zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa [WYJAŚNIAMY]

12.07.2017 14:07
Sejm głosami PiS przegłosował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Od miesięcy na propozycjach ministra Zbigniewa Ziobry suchej nitki nie zostawiali sędziowie i eksperci. - Są sprzeczne z konstytucją - mówią. Sprawdziliśmy, co tak naprawdę oznaczają i kogo dotyczą.

Krajowa Rada Sądownictwa swoje umocowanie ma w najważniejszym polskim akcie prawnym, a więc w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Zapisano tam, że KRS "stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów". W praktyce oznacza to, że jego członkowie opiniują kandydatów na sędziów, mają wpływ na ich awanse i przedstawiają ich do powołania prezydentowi. Krajowa Rada Sądownictwa może także wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem "w sprawie zgodności z konstytucją aktów normatywnych w zakresie, w jakim dotyczą one niezależności sądów i niezawisłości sędziów". 

Fragment Konstytucji RP mówiący o KRSFragment Konstytucji RP mówiący o KRS Fot. sejm.gov.pl

Dokładny skład KRS zapisano w konstytucji. Dziś to 25 osób: pierwszy prezes Sądu Najwyższego, minister sprawiedliwości, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, jedna osoba powołana przez prezydenta, piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych oraz czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch wybranych przez Senat spośród senatorów. Taki skład zapewnia równowagę udziału w KRS władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. 

Kilka dni temu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił nowy projekt ustawy o KRS. Wprowadza on kilka znaczących zmian.

Marszałek dokona selekcji

Główna zmiana ma dotyczyć wyboru 15 sędziów-członków do KRS. Dotychczas byli oni wybierani w wewnętrznych wyborach spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych. Ziobro chce, by teraz tę 15-tkę wybierał Sejm. Kandydatów będzie mogło zgłaszać prezydium Sejmu lub grupa co najmniej 50 posłów. Później będzie ich opiniować sejmowa komisja sprawiedliwości. Na końcu marszałek Sejmu wybranych kandydatów zarekomenduje wszystkim posłom. Wybrani sędziowie-członkowie będą zasiadać w KRS maksymalnie dwie, czteroletnie kadencje. Ten ostatni zapis obowiązuje. Jednak w projekcie ministerstwa jest budzący kontrowersje zapis, że po przyjęciu nowej ustawy, kadencje obecnych sędziów-członków Rady wygasną w ciągu 90 dni.

- Pomijając fakt najbardziej kuriozalny, a więc ten, że to polityczny marszałek Sejmu dokona selekcji kandydatów na sędziów-członków KRS, to te zmiany są niezgodne z konstytucją - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Bartłomiej Przymusiński ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA.

Zgromadzenie razy dwa

Kolejną ważną i krytykowaną przez środowiska sędziowskie zmianą jest wprowadzenie zamiast jednego 25-osobowego gremium - "Pierwszego i Drugiego Zgromadzenia Rady".

Zmiany w KRSZmiany w KRS Rys. GAZETA.PL

W efekcie w jednym z nich zasiadaliby sędziowie-członkowie wybrani przez Sejm, a w drugim pierwszy prezes Sądu Najwyższego, minister sprawiedliwości, prezes
Naczelnego Sądu Administracyjnego, jedna osoba powołana przez prezydenta oraz czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch wybranych przez Senat spośród senatorów. W projekcie zapisano, że Pierwsze i Drugie Zgromadzenie "kolejno i osobno rozpatrują i oceniają" kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych. Po zmianach, KRS wyda pozytywną opinię o kandydacie, jeśli Pierwsze oraz Drugie Zgromadzenie wydadzą w tej sprawie pozytywne uchwały.

- Taka konstrukcja mówiąc wprost oznacza, że Pierwsze Zgromadzenie zdominowane przez polityków będzie mogło w praktyce blokować decyzje drugiego, "sędziowskiego" zgromadzenia. Więc wszystkie niewygodne dla władzy opinie będzie można skutecznie paraliżować - ocenia w rozmowie z Gazeta.pl sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

Prezydent ma wybór

Ostatnią proponowaną przez resort Ziobry zmianą w ustawie o KRS jest ta dotycząca procedury przedstawiania przez KRS prezydentowi kandydatów na sędziów. Projekt przewiduje, że jeśli na wolne stanowisko sędziowskie zgłosi się więcej niż jeden kandydat, prezydentowi przedstawia się dwóch kandydatów. Dziś głowie państwa KRS wskazuje po jednym kandydacie na każde brakujące miejsce w sądach powszechnych, administracyjnych i wojskowych.

- Obecna władza chce być grabarzem demokracji. Jeżeli ustawa Ziobry wejdzie w życie, przestaniemy mówić o niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Tym bardziej, że nie mamy już mechanizmu obronnego w postaci Trybunału Konstytucyjnego. Został rozmontowany - mówi sędzia Żurek.

Dodaje, że wprowadzając takie zmiany Polska zgodzi się na konsekwencje ze strony Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. - Nie będziemy bowiem jako państwo gwarantować obywatelom procesów przed niezawisłymi sądami. Bo w sądach będą zasiadali sędziowie "wdzięczni" ministrowi ekipy rządzącej. Czym to grozi? Chociażby tym, że zwykły Kowalski nie będzie miał żadnych szans procesując się z państwem - dodaje rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.

"Ustawa narusza fundament demokratycznego państwa"

O ocenę projektu ustawy przedstawionej przez Zbigniewa Ziobrę poprosiliśmy konstytucjonalistę. - Propozycja podziału KRS na dwa zgromadzenia jest niezgodna z konstytucją. Analogicznie można by podzielić parlament na dwa zgromadzenia - rząd i opozycję i przyjmować wyłącznie takie uchwały, które mają poparcie obu grup, co oznaczałoby, że nie ma ustawy bez zgody opozycji. Kolejny przepis w projekcie ustawy mówiący o wygaszeniu kadencji obecnych sędziów-członków zasiadających w KRS po 90 dniach jest również sprzeczny z zapisami konstytucji. Niekonstytucyjny jest również fragment dot. przedstawiania kandydatur sędziów prezydentowi. Jego funkcja w myśl konstytucji ogranicza się do powołania lub uzasadnionej odmowy powołania wskazanego sędziego, a nie do dokonywania wyboru - mówi dr hab. Ryszard Piotrowski z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Warszawskiego. I podsumowuje:

- Reasumując cały projekt tej reformy jest niekonstytucyjny. Ustawa w takiej formie narusza fundament demokratycznego państwa, jakim jest niezawisłość sędziów i niezależność sądów.
Mega quiz szkolny. 8 przedmiotów, 8 pytań. Zmierz się z koszmarami z dzieciństwa!
1/64LEKCJA PIERWSZA: HISTORIA

Bitwa pod Cedynią była zbrojnym starciem Polski i:
Zobacz także
Komentarze (258)
Ziobro i PiS dopięli swego. Co tak naprawdę oznaczają zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa [WYJAŚNIAMY]
Zaloguj się
  • chi-neng

    Oceniono 60 razy 48

    POLSKO!

    Zbudz sie, bo lada moment bedzie za pozno!

    Sekta dazy z minuty na minute coraz intensywniej do absolutum dominium!

  • spluwa-orginal

    Oceniono 39 razy 31

    " Prezydent ma wybór "...
    Prezydent moze wybrac tylko i wylacznie kolor dlugopisu .

  • niko8472

    Oceniono 41 razy 29

    Mozna oczywiscie argumentowac ze jak PiS stworzy teraz mechanizm szybkiej wymiany sedziow to bedzie to mozna po zakonczeniu epizodu bolszewickiego wykorzystac do unormowania sytuacji, tyle ze tak sie nie stanie. Nowa sila przewodnia wykorzysta to do wlasnych celow. Niecale 1,5 roku wystarczylo PiS zeby rozmontowac panstwo. Nie bylo perfekcyjne, teraz jest republika bananowa. A klechy sie ciesza;)

  • fabricated

    Oceniono 24 razy 22

    Panie Ziobro, zapomniałeś Pan o jednym punkcie:
    Niech w KRS może zasiadać osoba bez wykształcenia prawniczego.
    Łatwiej będzie znaleźć dyspozycyjnych aptekarzy, pielęgniarki perukarzy i ogrodników niż prawnika.

  • prosty.polak

    Oceniono 25 razy 19

    całkowita niezależność sędziowska będzie dopiero wtedy,
    gdy Ziobro będzie ich osobiście wyznaczał
    po co jakieś wybory, które i tak są ustawione?
    ZBYSZEK GWARANCJĄ PORZĄDKU DEMOKRATYCZNEGO!
    Piotrowicz i Pawłowicz to potwierdzają

  • niko8472

    Oceniono 28 razy 18

    ROFL. Czyli dokladnie jak w PRL: sedziowie moga sobie tam kogos wybierac ale ostatecznie to partia decyduje kto wejdzie w sklad KRS.

  • fakiba

    Oceniono 25 razy 17

    Konstytucją to Ziobro , Duda , Becia i sam prezio już się dawno podtarli i łamią jej zapisy notorycznie

  • darasxx

    Oceniono 18 razy 16

    dziwię się panu Ziobrze....przyjdzie taki czas,że pampers nie pomoże, a uciekać nie będzie gdzie...i trzeba będzie zapłacić za swoje błędy...a litości już nie będzie....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje