Urzędnik z wydziału zarządzania kryzysowego w Lublinie prowadził po pijaku. Sam się zwolnił z pracy

Pijani kierowcy to w Polsce plaga. Ale takiej historii chyba jeszcze nie było. Przyłapany na jeździe na "podwójnym gazie" ważny lubelski urzędnik, w trybie pilnym zwolnił się z pracy.

We wtorek wieczorem do policjantów z lubelskiej komendy policji zadzwonił jeden z kierowców. Poinformował, że właśnie jedzie za samochodem, którego sposób jazdy wskazuje na to, że kierowca jest pod wpływem alkoholu. - Na ulicę Biernackiego natychmiast skierowaliśmy patrol. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd i zbadali kierującego. Okazało się, że 62-latek miał 1,6 promila alkoholu - mówi Kamil Karbowniczek z biura prasowego policji w Lublinie. 

Prowadził po pijaku, natychmiast się zwolnił

Jak się okazało zatrzymany Waldemar W. okazał się zastępcą dyrektora Wydziału
Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego
w Lublinie. W. w przeszłości był m.in.: komendantem Straży Miejskiej w Lublinie i przez wiele lat egzaminatorem w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. I być może poczucie wstydu zmusiło go do natychmiastowej decyzji.

- Dzień po zdarzeniu, tj. 18 stycznia wicedyrektor Waldemar W. złożył wniosek o odwołanie z pełnionego w urzędzie stanowiska i o natychmiastowe rozwiązanie stosunku pracy na mocy porozumienia stron. Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek pozytywnie odniósł się do tego wniosku - mówi portalowi Gazeta.pl Radosław Brzózka, doradca i rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

Byłemu już urzędnikowi lubelskiego wydziału zarządzania kryzysowego w LUW zatrzymano prawo jazdy. - Toczy się postępowanie. Mężczyźnie grozi do 2 lat pozbawienia wolności - dodaje Karbowniczek. 

Zobacz także: Pijany myślał, że wykiwa policję. Grubo się przeliczył

Więcej o:
Komentarze (35)
Urzędnik z wydziału zarządzania kryzysowego w Lublinie prowadził po pijaku. Sam się zwolnił z pracy
Zaloguj się
  • muscicapa

    Oceniono 6 razy 6

    Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek zobowiązany był do dyscyplinarnego zwolnienia urzędnika państwowego. W tym przypadku to korupcja polityczna, a nie. pozytywne odniesienie się do tego wniosku. A gdzie służba cywilna. To skandal i okazanie cwaniactwa. Udają że deszcz pada.

  • semen9

    Oceniono 20 razy 6

    Sprytny Waldek, tak musiał by mieć dyscyplinarkę z wpisaniem do akt a tak nie ma sprawy. Afera przycichnie i Waldkowi kolega wojewoda znajdzie kolejne zajęcie.

  • qrsant

    Oceniono 7 razy 5

    Był komendantem Straży Miejskiej po tym jak poprzedni komendant po pijaku zabił się za kółkiem. Ze stołka wyleciał po aferze z przetargiem na dostawę samochodów zrobionym pod Skodę Octavię.

  • kreesdebarg

    Oceniono 8 razy 4

    W Lublinie na rynku płacisz za alkohol i gość wyciąga flaszkę z rynny - rynna to taki półautomatyczny podajnik Ruskiej gorzały - sporo tam jej wejdzie

  • vald

    Oceniono 3 razy 3

    "Dzień po zdarzeniu, tj. 18 stycznia wicedyrektor Waldemar W. złożył wniosek o odwołanie z pełnionego w urzędzie stanowiska i o natychmiastowe rozwiązanie stosunku pracy na mocy porozumienia stron. Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek pozytywnie odniósł się do tego wniosku "
    Pozytywnie? Na zbitą mordę dyscyplinarnie, a nie na jakieś porozumienie stron

  • mlodyduch

    Oceniono 9 razy 3

    Ten pan w przeszłości był też zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie.

  • marcinpies

    Oceniono 2 razy 2

    Wzorowo wykonane zarządzanie w kryzysie. Gratulacje!

  • jacekkolech

    Oceniono 16 razy 2

    Czy zrobił tak KTÓRYKOLWIEK poseł, sędzia, prokurator, albo biskup?
    Nie?
    To może my, suweren, powinniśmy tym ludziom w końcu coś powiedzieć?
    Latarni w Polsce nie brak, sznura też.

  • elbertson

    Oceniono 1 raz 1

    Poczucie wstydu go zmusiło - taaaaa,
    Neo nówka - Telekspres /bez cenzury/ youtube

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX