Meryl Streep wbiła szpilę Trumpowi. Przyszły prezydent w odpowiedzi nie przebierał w słowach

"Najbardziej przeceniona aktorka Hollywood" i "sługuska Clinton" - napisał o Meryl Streep Donald Trump. Wcześniej aktorka skrytykowała go na gali Złotych Globów m.in. za dzielenie społeczeństwa i naśmiewanie się z niepełnosprawnego reportera.

- Brak szacunku wywołuje brak szacunku, przemoc rodzi przemoc. Kiedy ktoś silny używa swojej pozycji do krzywdzenia innych, przegrywamy my wszyscy - mówiła na gali Złotych Globów Meryl Streep. Tak podsumowała zachowanie prezydenta-elekta, który w kampanii wyborczej naśmiewał się z osoby niepełnosprawnej. 

Ok. godz. 6:30 rano do jej słów odniósł się Donald Trump. W serii wpisów na Twitterze podważał osiągnięcia aktorki i, samemu mijając się z prawdą, zaprzeczał jej oskarżeniom. 

"Meryl Streep, jedna z najbardziej przecenionych aktorek w Hollywood, zaatakowała mnie wczoraj na Złotych Globach, choć mnie nie zna. Ona jest sługusem Hillary (Clinton - red.), która przegrała z kretesem" - napisał przyszły prezydent. 

"Po raz setny powtarzam, nigdy nie 'naśmiewałem się' z niepełnosprawnego reportera (nigdy bym tego nie zrobił), lecz po prostu pokazywałem, jak "wije się" po tym, jak zupełnie zmienił wersję wydarzeń sprzed 16 lat, która napisał po to, aby pokazać mnie w złym świetle" - zapewnił Trump i skrytykował "bardzo kłamliwe media".  

Ludzie na Twitterze wytknęli kłamstwo i przypomnieli, że zachowanie Trumpa podczas jednego z wieców wyborczych zdecydowanie wyglądało na przedrzeźnianie reportera cierpiącego na chorobę stawów.

Siedem minut na napisanie tweeta

Komentujący zwrócili uwagę na jeszcze dwa aspekty serii wpisów Trumpa. Po pierwsze - sam fakt, że one powstały, oraz że prezydent elekt-napisał je o 6:30 rano. Możliwe więc, że była to jedna z pierwszych rzeczy, którą zajął się po przebudzeniu.

Dziennikarze pisali, że Trump - który za niecałe dwa tygodnie zostanie zaprzysiężony na prezydenta i rozpocznie urzędowanie - powinien zapełniać swój czas inaczej niż kłamiąc i kpiąc z krytyków na Twitterze. 

Dziennikarz Mahir Zeynalov zauważył z kolei, że Trump - wyraźnie zaznaczając kropkami na końcu, że zamierza kontynuować wpisy - potrzebował ok. 7 minut na napisanie 140 znaków na Twitterze.

Więcej o:
Komentarze (144)
Meryl Streep wbiła szpilę Trumpowi. Przyszły prezydent w odpowiedzi nie przebierał w słowach
Zaloguj się
  • rabingoldblatt

    Oceniono 43 razy 27

    Deweloper, Twitter i dostęp do broni atomowej....

    Przyszłość Ameryki i świata prezentuje się raczej chvjowo....

  • fullajt

    Oceniono 37 razy 15

    7 minut? Nie dziwota, twarda prawica ma IQ średnio o paręnaście procent niższa od innych.

  • ewa-316

    Oceniono 19 razy 13

    Przykre i smutne jakie miernoty dorwały się do władzy...nie tylko w Ameryce.

  • kostropacz

    Oceniono 17 razy 11

    MODERATORZY, ADMINI. Wrzucam do kosza trolla o nazwie "nicniemogetusk". Do dyskusji wnosi jedynie wyzwiska, obelgi i pomówienia. Gazeto, nie bądź filią szmatławców!!!

  • amorvertical

    Oceniono 10 razy 8

    No proszę. Może wsłuchał się w naszych łajdaków z pisowkiego szamba.
    Ostatnio Jojo Brudziński, słynny złodziej butów, w ten sam sposób kpił u Rymanowskiego z Ostałowskiej

  • wneqma2

    Oceniono 15 razy 7

    "overrarted" - oceny są względne; w tym przypadku powiedziałbym, że Pan Trump jest małostkowym gnomem. Bardzo podobne zachowanie do Nadszyszkownika i jego ekipy

  • auruss

    Oceniono 6 razy 6

    ADMINISTRATOR - zrób porządek z "lapkiem" !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX