Karambol na A1. Jedna osoba nie żyje, trzy są ranne. Trasa nieprzejezdna w stronę Gdańska

• Do zderzenia 3 pojazdów doszło rano między węzłami Kutno Płn. a Kowal
• W jego wyniku jeden z samochodów zapalił się, jego pasażer zginął na miejscu
• Trzy osoby zostały ranne, policja kierowała samochody na objazdy

Do wypadku doszło na 233. kilometrze autostrady A1 ok. godz. 7.20. Na drodze w kierunku Gdańska między węzłami Kutno Północ a Kowal zderzyły się trzy pojazdy: laweta, Kia Cee'd i tir. Kia w wyniku wypadku zapaliła się, jej pasażer zginął na miejscu. Trzy inne osoby zostały ranne. Trasa była zablokowana przez 8 godzin. Ruch pojazdów w kierunku Gdańska wznowiono ok. godziny 15.

Dowiedz się więcej:

Jak doszło do wypadku?

Jak relacjonowała asp. Aneta Sobieraj z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi wszystko zaczęło się, kiedy kierowca lawety zobaczył leżącą w rowie toyotę. Policja jeszcze nie ustaliła, jak samochód się tam znalazł. Kierowca lawety zatrzymał pojazd, żeby udzielić pasażerom pomocy, wtedy uderzyła w niego Kia Cee'd, która momentalnie stanęła w płomieniach. W skodę i toyotę, których kierowcy również zatrzymali się, by udzielić pomocy, uderzył samochód ciężarowy Volvo. Ale, jak mówi Sobieraj, te osoby nie odniosły obrażeń. Pasażer kii zginął na miejscu, ciężko ranny kierowca został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Płocku.

 

 

Komentarze (55)
Karambol na A1. Jedna osoba nie żyje, trzy są ranne. Trasa nieprzejezdna w stronę Gdańska
Zaloguj się
  • distepfano

    Oceniono 15 razy 13

    Szkoda, że wśród tej kolumny samochodów nie znalazł się ten, co ma leśniczówkę kupioną od państwa za przysłowiowego zeta. On lubi jeździć w kolumnach samochodów, a szczególnie w kolumnie samochodów uprzywilejowanych.
    Kurskie łajno to śmieć !

  • jakubg23

    Oceniono 11 razy 9

    Może zabrzmię jak wujek dobra rada ale jeżdżę A1 dużo i widziałem wiele, więc:

    1, Może się mylę ale wszyscy zabici na A1 to mniej więcej ten sam schemat, ktoś się zatrzymuje (co jest wykroczeniem), ktoś w niego wjeżdża od tyłu.

    2. Polacy niestety nie wiedzą jak bezpiecznie korzystać z autostrady, pomimo gęstego rozmieszczenia parkingów i stacji ciągle widać ludzi zatrzymujących się na poboczu na siku, kupę, poczekać na znajomych, nakarmić dziecko, dolać płynu do spryskiwaczy itp. i nagle ktoś w nich wjeżdża. To są wiejskie, plebejskie przyzwyczajenia z poprzedniej epoki ludzi, którzy nie rozumieją konsekwencji swoich decyzji i nie znają przepisów. TO JEST WYKROCZENIE!

    3. Druga kategoria zatrzymujących się to awarie, mi też się raz zdarzyło niedaleko bramek w Pruszczu, niestety samochody w Polsce są takie na jakie nas stać i psują się częściej niż powinny. Zatrzymałem się tak żeby jak najdalej zjechać na trawę za poboczem, jechałem tak długo aż znalazłem takie miejsce bo nie wszędzie jest to możliwe. Jak ubezpieczyciel połączył mnie z lawetą, która miała mnie zabrać Pan Laweciarz zaczął doradzać mi żebym sprawdził w samochodzie to i tamto, powiedziałem mu, że to autostrada a nie warsztat a ja nie jestem mechanikiem i żeby nie doradzał ludziom oglądania samochodów na poboczu na autostradzie. Taka to wyobraźnia ułańska. Wysiadłem z samochodu i poszedłem sobie pod sam płot i zaczekałem bezpiecznie na lawetę. Jadąc do warsztatu uprzejmie wyjaśniłem Panu żeby zostawił diagnozy awarii mechanikom w warsztacie.

    4. Tak, kierowcy TIRów też irytują, ale co mogą jeżeli autostrada ma dwa pasy, a nie trzy.

    5. No i są mistrzowie prostej, jadący 200 km/h walący światłami, wyprzedzający prawym pasem, podjeżdżający na 3 cm do zderzaka, najczęściej w drogich samochodach. Żeby nie było, jest ich może 1-2% ale są. W Niemczech takich nie ma, nikt nie wali długimi i nie wyprzedza prawym pasem (są za to drogie mandaty).

    6. Nie jestem święty, jeżdżę 10-20 powyżej dozwolonej prędkości ale nigdy nie świecę długimi, nie podjeżdżam na 3 cm do niczyjego zderzaka, nie wyprzedzam prawym pasem, można? A no można? Wystarczy nie być drogowym ku ta sem i wyjść z domu 15 min wcześniej żeby się tak nie spieszyć.

    Pozdro,

    J.

  • sztucznypolak

    Oceniono 10 razy 6

    Niezaleznie od faktu, ze samochod z laweta nie powinien sie zatrzymac, to powstaja pytania o przebieg wypadku:
    1. Jak sie zatrzymal na pasie awaryjnym (w jakiej odleglosci od linii ciaglej, czy wystawil trojkat)?
    2. Dlaczego uderzyla w niego Kia (zjechala na pas awaryjny)?

  • sandokan85

    Oceniono 10 razy 6

    Polskie autostrady...jedziesz spokojnie 160,gość z tyłu mruga ,lewym pasem wyprzedza stare audi na gazie i nie wiadomo skąd bierze się laweta albo przeładowany van jadący 80.I tragedia gotowa.

  • sztucznypolak

    Oceniono 7 razy 5

    Gdzie zatrzymali sie kierowcy skody i toyoty, skoro uderzyla w nie ciezarowka?
    Wyglada na to, ze wiekszosc kierowcow z tego wypadku nie wie, jak sie zachowywyac na autostradzie.

  • cezar85

    Oceniono 7 razy 3

    bo droga była za prosta

  • labeo

    Oceniono 2 razy 2

    Wszędzie w cywilizowanej Europie na kursach prawa jazdy uczą, że nie należy się zatrzymywać na autostradzie. W przypadkach kiedy jest to nie do uniknięcia np. awaria pojazdu, to zjechać pas awaryjny i jak najszybciej stanąć za barierkami po autostradą. U nas ponieważ, autostrady są nowością, większość tego nie wie i jak widać uczy się na własnej skórze.

  • ana155

    Oceniono 6 razy 2

    Dlaczego policja nie interesuje się co wyprawiają Tirowcy na autostradzie. wyjżdzają na pas szybkiego ruchu140/h blokując ruch i potrafi zrobic to pod nosem kierowcy. Doznałam tego i równie naprzygladałam z bijącym sercem, który dla checy jadac w kolumnie wjedzie na lewy pas. Dla nich to zabawa ..porozumiewanie sie światłami ect. Pytam gdzie jest kontrola poruszająca sie po autostradzie A1. Więc nic dziwnego, że to oni są głownymi sprawcami wypadków. Co to dla nich kara, śpieszą sie pracodawca zapłaci. Po prostu zabierać prawojazdy włącznie z uprawnieniami. To może nauczy rozumu i lkieirowcy aut zaczną czuć się bezpiecznie.

  • rabbi.rozencwajg

    Oceniono 1 raz 1

    Postkomunistyczne dzikusy katolickie; proponję wrócić na drogi gruntowe na wóz koński i z batem w ręku.
    Wio, wsioki!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX