Komentarze (135)
Położna ze Starachowic oburzona zwolnieniami. "Mówiłam, że jedna osoba to za mało. I doszło do tragedii"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • dziadekjam

    Oceniono 14 razy -2

    "Grzegorz Fitas nie umiał też wyjaśnić, dlaczego o dramatycznych wydarzeniach w jego szpitalu dowiedział się dopiero po kilkunastu godzinach."
    ================================================================
    Pewnie dyrektora takie "pierdoły" nie interesują, a o tym zdarzeniu się dowiedział, bo się zrobiło głośno...

  • mrl-50

    Oceniono 1 raz -1

    Do wagadudu
    Czyli w/g twojej logiki, jeżeli dziecko jest martwe matce nie jest potrzebna pomoc przy porodzie i może rodzić jak pies na podłodze.Jak z ustawy kobiety będą musiały rodzić wszystkie dzieci, te zdrowe, chore i te martwe, to dobrze to wróży na przyszłość.Na oddziale oprócz położnych pracują też lekarze,.

  • cyreliusz

    Oceniono 3 razy -1

    To dyrektora powinno się wywalić w pierwszej kolejności.
    Dyrektor ratując własne 4 litery zastosował odpowiedzialność zbiorową.
    Komu "kit" wciska. ?
    Dzwonki działają tylko w obrębie jednej kondygnacji, nawet oddziału.
    Dyrektor oczekuje jasnowidzenia osób z innych pięter ?
    Zwalnia za to, że nie są jasnowidzami ?
    Sprawa druga - ta położna ma rację. Nie może opuścić swojego oddziału i zostawić.
    Opuszczenie oddziału to UNIEMOŻLIWIENIE chorym na tym oddziale nawet wezwania pomocy.

  • spokojniejaknawojnie

    Oceniono 3 razy -1

    Co jak co ale będąc czasem w szpitalach można odnieść wrażenie że pielęgniarki to święte matrony które o coś poprosić potrafią tak zbesztać wzrokiem , że już nawet nie muszą nic odpowiadać

  • wagadudu

    Oceniono 5 razy -1

    Ale tak na logikę: jeśli w tym samym czasie rodziło kilka kobiet żywe dzieci, to chyba zrozumiałe, że to one mają priorytet, a nie martwe dziecko? A gdybyvw tym samym czasie rodziła tam wasza żona, to wolelibyście, żeby położna była przy niej, czy przy tej rodzącej martwe dziecko? Łatwo pyskować na forum, gdy nie jest się w ekstremalnej sytuacji. Co nie zmienia faktu, że mają problem z obsadą oddziałów.

  • rejestracjanowegokonta

    Oceniono 7 razy -1

    zachowanie dyrektora jest dla mnie bardzo dziwne. Zwalnianie tylu osób, zwłaszcza z innych oddziałów nie jest racjonalne. A jeżeli uważa, że zawiodła jakaś komunikacja między tymi dwoma oddziałami to on jest za to odpowiedzialny, a nie pracownik szeregowy. Po drugie, poszkodowana nie urodziła tego dziecka na korytarzu, tylko była na oddziale, zlazła z łóżka i urodziła na podłodze. Tego też nie zapominajmy. Oczywiście nie mówię, że wszystko było w porządku, wiadomo że nie, ale dyrektor powinien na spokojnie przeprowadzić wewnętrzne ustalenia na temat co się stało i czyja to wina. A tego nie zrobił.

  • gt_md

    Oceniono 17 razy -1

    Do wszystkich tych co pi...lą o oddawaniu pieniędzy za studia przez lekarzy - a wy za czyje pieniądze się wykształciliscie? Od informatyków po elektryków i hydraulików. To niech każdy z was i z waszych rodzin kto wyjechał za granicę by godnie zarabiać odda kasę za swoje wykształcenie. Typowo polskie myślenie. Wyjmijcie najpierw belkę ze swojego oka..

  • harystoh

    Oceniono 25 razy -1

    jest tajemnica poliszynela, ze lekarze na nocnych dyzurach nagminnie spia a gdy pielegniarka probuje go go zaciagnac do powaznego wypadku to burczy niemilosiernie i pielegniarki sie tego boja. Panowie LEKARZE ZGODZILISCIE SIE ZA PSOW TO SZCZEKAJCIE (nie wspominajac o waszej przysiedze) a jak sie wam nie podoba to przesiewajcie piasek. Z takiego powodu jak przytoczono powyzej nikt umierac nie musi. Ile to razy jeszczce bedziemyn slyszec, ze operacja sie udala, tylko pacjent nie wytrzymal?

  • 7kozyr

    Oceniono 17 razy -1

    Pani Szydło...
    Czy patientka za "urodzenie" martwego dziecka (trudny poród) dostanie od Pani 4 000zł?

  • 162tony

    Oceniono 37 razy -1

    Ale ksiądz na etacie oczywiście jest. Na podstawie umowy Polska - Watykan... Nie wierzycie?Poczytajcie... Jeśli ktoś myśli że ksiądz pomykający po szpitalu robi to z dobrego serca - niech się dowie że on tam pracuje.

    wprost.pl/349721/Ile-szpitale-placa-ksiezom

  • Ataru Nawaki

    Oceniono 33 razy -1

    Hmmm 2 dyżurnych lekarzy i 5 położnych na oddział ginekologiczny, patologie ciąży, porodówkę i odcinek poporodowy, a jeszcze pewnie izba przyjęć. Przy czy cesarki robi się zazwyczaj w dwie osoby. Jak ktoś myśli, ze przy taki ustawieniu nie ma pracy co się grubo myli. A to się,aż prosi o tragedie bo personelu jest za mało. Ale zamiast zwiększyć liczbę dyżurującego personelu, zwolni się pechowców i dale będzie pracować na granicy ludzkiego życia, ale gawiedz się cieszy.

  • walek_z_lasu

    Oceniono 25 razy -1

    Nie ulega wątpliwości, że wszystko oprze się o wydział pracy odpowiedniego sądu tzw. sąd pracy. I dobrze. Podobnie jak w przypadku zwolnionych (dyscyplinarnie)? dyrektorki szkoły, o ile dobrze kojarzę, na Mazowszu, po pobiciu ucznia w toalecie. Najłatwiej zwalić winę na kogoś tam, zastosować odpowiedzialność zbiorową ku uciesze mediów i gawiedzi bez wnikliwego rozpoznania sprawy.
    Walek

  • Juliusz Wnuk

    0

    Polska Panstwowa Sluzba Zdrowia....temat ??? - RZEKA! i to cholernie zanieczyszczona DEBILIZMEM! ...
    I bardzo slusznie! Srodki z Budzetu na Koscioly i ich Zarzadcòw!!! (a Pan Bòg juz o chorych zadba - wiecej pogrzebòw - wiecej kasy dla slug Pana)!

  • cameel.m

    Oceniono 10 razy 0

    Dyrektor ratując własne 4 litery zastosował odpowiedzialność zbiorową. Jeśli zwolnieni pójdą do sądu pracy to z dużym prawdopodobieństwem sąd nakaże przywrócenie do pracy przynajmniej części z nich. Inna sprawa, że dyrektor w ten sposób postawił pod znakiem zapytania funkcjonowanie oddziału. Nie wiem jak w Starachowicach ale w mojej mieścinie byłby problem ze znalezieniem dwóch lekarzy i pięciu pielęgniarek.

  • piewko

    Oceniono 41 razy 1

    Niestety, ale brak personelu pielęgniarskiego to dzisiaj norma. Dyrektor niech nie struga wariatka, bo w ten sposób tnie się koszty w każdym polskim szpitalu. I zamiast 4 pielęgniarek na oddziale jest tylko 2. Następne takie przypadki to tylko kwestia czasu. Ale najgorsze, że o barkach w obsadzie wiedzą wszyscy łącznie z Radziwiłłem

  • patriot1

    Oceniono 5 razy 3

    bardzo słusznie,że towarzystwo poleciało na zbity pysk-pięć położnych i co?wszystkie zajęte?mąż kobiety prosił kilkakrotnie o pomoc-ile pytam się jest takich tragicznych przypadków rocznie w tym niewielkim szpitalu(poród martwego dziecka)powinni byli być przy tej kobiecie,a skoro nie znalazł się nikt to wynocha-w tym kraju też trzeba zacząć brać odpowiedzialność za popełnione w pracy błędy

  • jacek-1111

    Oceniono 18 razy 6

    to chore, te panie nic nie rozumieją!!!!!nie są w fabryce ,a szpital służy zdrowiu ludzi jest gorzej w służbie zdrowia niż myślimy!!!!!!!

  • supertlumacz

    Oceniono 31 razy 7

    Wanda Gut to jedna z położnych zwolnionych ze szpitala w Starachowicach - szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych placówki dyżurowała tego dnia na oddziale ginekologii.

    Zwolnienie dyscyplinarne ZG nie zwalnia ZG od odpowiedzialności karnej.

    Przy okazji należy wykorzystać przypadek w celach propagandowych dla przeszkolenia lokalnego sądu pracy. Wystarczy podać adres i wizerunek sędziego i jego (raczej jej...) orzeczenie. Wszak SSR to osoba publiczna i jej dane osobowe nie są chronione.

  • callistob

    Oceniono 19 razy 9

    Wiecie co, ja wszystko rozumiem. Braki w personelu, przepracowanych lekarzy, pielęgniarki etc. Ale to jest mały szpital, w tym czasie nie miał tam miejsca żaden inny poród (według innego portalu) a pacjentka nie pojawiła się i nie urodziła z prędkością światła. Przyjęto ją, podano leki i potem psa z kulawą nogą nie było. Według wp dyżurowało wtedy 7 osób. Coś tu jednak jest mocno nie ok.

  • 1234qwerty

    Oceniono 15 razy 11

    Ryba śmierdzi od głowy panie dyrektorze. Jaki pan taki kram.

  • kor102

    Oceniono 39 razy 11

    Wyciągnąć tych fachowców z pokoju lekarskiego (zamkniętego od wewnątrz na klucz) to nie lada sztuka, wspomnienia z wakacji i planów na kolejne nie należy przerywać.
    Co właściwie takiego się stało?

  • pomaranczowoczarny

    Oceniono 25 razy 13

    Powinna nastąpić likwidacja dyżurów bo to jest chore,że lekarz jest w szpitalu 24/36 godzin a potem idzie sobie na swój prywatny gabinet i przyjmuje ew a inną placówkę.Po co prywatnemu ginekologowi szpital? bo dzięki niemu ma więcej pacjentek które wierzą,że dzięki takim wizytom zostaną lepiej obsłużone w szpitalu, co jest najczęściej bzdurą.W tym wypadku najprawdopodobniej najbardziej winny jest dyrektor który oczyścił się zwalniając i tak pewnie okrojony personel.Sam szpital ma dobrą opinie w regionie.

  • gefreiterhaber

    Oceniono 18 razy 14

    Dyrektor szpitala, ordynator oddziału I dyrektor Świętokrzyskiego NFZ -- te osoby odpowiadają za stan szpitala/oddziału. Plus konsultant wojewódzki w danej dziedzinie.

  • edimerc

    Oceniono 20 razy 14

    A gdzie był ksiądz-kapelan? Przecież jest na etacie, to jego zadaniem jest dbanie o humanitarne traktowanie pacjentów.
    Czekam na wywiad z klechą, niech się wytłumaczy.

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 22 razy 18

    W niektórych szpitalach, z powodu braku personelu medycznego, zdarzają się sytuacje, że jeden lekarz dyżuruje na DWÓCH oddziałach jednocześnie. Podobnie zdarza się z pielęgniarkami.
    Tu doszło do tragedii, którą opisano jednostronnie, organizując medialną nagonkę, by odwrócić uwagę od rzeczywistych przyczyn degrengolady publicznego systemu opieki zdrowotnej - DRAMATYCZNYCH i narastających braków kadrowych.
    Ciekawe, co zrobią dyrektorzy szpitali, gdy rezydenci masowo wypowiedzą OPT-OUT czyli DOBROWOLNĄ zgodę na pracę w wymiarze przekraczającym 48 tygodniowo....a w niektórych szpitalach już się to dzieje.

  • smiki48

    Oceniono 40 razy 20

    może pani położna powie ile było w tym czasie pacjentek na oddziale? Średniorocznie wychodzi, że na oddziale przebywało mniej niż 10 pacjentek. Stąd pytanie ile było pacjentek w tej sytuacji.

  • razb1947

    Oceniono 38 razy 20

    Tak się dzieje we wszystkich szpitalach bo w każdym szpitalu są też takie pielęgniarki i lekarze którym nie zależy na leczeniu i bardzo żle traktują pacjentów, np. w Obornikach wlkp.

  • kreciarobota59

    Oceniono 44 razy 22

    Przeważnie w nocy lekarze śpią bo są zmęczeni,a pielęgniarki pilnują by wkurzony pacjent nie zawracał mu Gitary.Był taki przypadek u nas Malbo..u kolega przywiózł starą matkę na ostry dyżur miała problemy z Ciśnieniem krwi ,nie było komu się zając,pielęgniarka mówiła że lekarz jest na obchodzie w nocy 24,00 czekał ,w końcu się wkurzył i poszedł go szukać,na którymś oddziale dyżurna pielęgniarka ,mówi ze nie wolno przeszkadzać lekarzowi bo śpi ,złapał za klamkę wlazł do środka,a lekarz zerwał się i pyta co się stało?wiec kolego mu nawija co jest grane i mówi ile będzie jego matka czekała na niego! no i ruszył se cztery litery.a jak by czekał i wierzył pielęgniarce to by tam zapuścił korzenie. Goje mają zdychać ,a elita ma szpitale MSW,Wojskowe w warszawie na ul; Szlaserów ,lub w zachodnich klinikach.Członkowie rzadu,Osłowie na SEJM,Senat Jaka mają Opiekę lekarska,dlaczego nie widać ich u lekarzy rodzinnych?Oni nie znają waszego położenia w służbie zdrowia,bo żyją w innym świecie?

  • onduma

    Oceniono 42 razy 28

    Dyrektorek nie pidal sie do dymisji ? Skoro zwalnia pilegniarke z innego dzialu i pietra bo "tak trzeba" to przede wszystkim on, jako dyrektor jest winien. Najpierw "racjonalizuja zatrudnienie" dajac personelowi zadania ponad miare a potem stawiaja sie ponad wszystkim.VIPostwo nigdy nie odpowiada tylko szuka winnych nizej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX