Dachował na wiadukcie na ul. Legionów. Ranny wisiał w aucie w samych majtkach i śpiewał szanty

26-latek uderzył oplem corsą w barierkę wiaduktu. Świadkowie twierdzą, że mężczyzna kierował autem w samej bieliźnie i ranny, mimo wypadku, śpiewał piosenkę "Gdzie ta keja".

Do wypadku doszło na ulicy Legionów w Czechowicach-Dziedzicach tuż po szóstej rano. Kierowca, którym był 26-letni mężczyzna, uderzył oplem corsą w barierkę energochłonną - podaje straż pożarna z Bielska Białej.

Samochód dachował i zatrzymał się na barierce. Ranny 26-latek wysiadł z auta w samej bieliźnie i zaczął uciekać przed policjantami - relacjonuje radiobielsko.pl. Wcześniej, wisząc do góry nogami w rozbitym pojeździe, śpiewał piosenkę "Gdzie ta keja" - dodają "Bielskie Drogi", którym o niecodziennym zdarzeniu opowiedział jeden ze świadków.

Mężczyzna był pijany - miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości grozi mu teraz do 2 lat więzienia.

ZOBACZ TEŻ: 1 listopada jedź bezpiecznie

Zaczyna się niebezpieczny okres na polskich drogach. Policja organizuje akcję 'Znicz'

Komentarze (73)
Dachował na wiadukcie na ul. Legionów. Ranny wisiał w aucie w samych majtkach i śpiewał szanty
Zaloguj się
  • antybandzior

    Oceniono 26 razy 18

    wykonał całkiem udany abordaż!!! szacun!!!

  • jack3yp

    Oceniono 9 razy 9

    Marynarz ognistych wód...

  • gustav45

    Oceniono 13 razy 9

    Śpiewając "Keję" zająłem 2 miejsce w Konkurske Szantowym Szkół Morskich w Szczecinie w 1992 roku. To byly czasy.

  • antynick

    Oceniono 16 razy 8

    Hehe haha, cudna historia. To się nazywa oswajanie jazdy na gazie. Niestety przez takich ludzkich śmieci w innych miejscach Polski już za kilka dni śpiewać będą Ave Maria.

  • proteusz33

    Oceniono 13 razy 5

    Taki jest efekt picia rumu

  • przemyslaw.rozycki

    Oceniono 6 razy 4

    Chciałbym zauważyć, że szanty, to żeglarskie pieśni pracy z odpowiednim rytmicznym charakterem i specyficzną monotoną, a "Gdzie ta keja" to zwykła piosenka żeglarska zupełnie jak szanty nie brzmiąca.

  • 4v

    Oceniono 12 razy 4

    Ma dobry gust, to moja czwarta ulubiona szanta jest (ale chyba pierwsza, którą poznałem, kolega w 2-3 klasie podstawówki ją śpiewał). Później w TV poleciał "Blue Nose" i zakochałem się w tej szancie. Po latach odnalazłem na YouTube i nadal piękna dla mnie ;). Trzecia to oczywiście klasyk "Morskie opowieści". A numerem jeden (lub może dwa, po BN) są "Chłopcy z Botany Bay". Taki jest mój typ jeśli chodzi o szanty.

    reszty nie komentuję, he he.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX