Urzędnicy podkręcają fotoradary. Powód? Żeby było mniej pracy

• "DGP": Inspektorzy zmieniają limity prędkości niektórych fotoradarów
• Ustawiają wyższy limit niż obowiązujące ograniczenie prędkości
• W ten sposób mają mniej mandatów do wystawienia

Urzędnicy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego rotacyjnie zmieniają limity prędkości fotoradarów - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Dotyczy to prawie 100 z 400 działających przy drogach urządzeń. Jeśli jest ograniczenie do 70 km na godzinę, fotoradar robi zdjęcie dopiero, gdy auto jedzie ponad 100 km. Dzięki temu inspekcja drogowa ma mniej pracy. Ponieważ urzędnicy robią to zdalnie, kierowcy nie mogą się zorientować, gdzie mogą jechać szybciej bez narażenia się na mandat.

A TERAZ ZOBACZ: Polski pociąg najpiękniejszy na świecie. Dostał nagrodę

Więcej o:
Komentarze (79)
Urzędnicy podkręcają fotoradary. Powód? Żeby było mniej pracy
Zaloguj się
  • krzysiozboj

    Oceniono 39 razy 31

    Te fotoradary nie irytowały mnie nigdy, raz miały sensowne "limity", chyba 20 km/h, policjanci z suszarkami tez zazwyczaj przymykają oko do 20km/h, a wyłapywało to wariatów. A przekroczyć o 10km/h jest banalnie łatwo, nie trzeba tu być piratem, chwila zagapienia starczy, szczególnie jak się jedzie kilkaset km i większość tras przez wszystkie miejscowości po drodze.
    Patologia to były "gminne" radary, te ustawiano na 11km/h i stały często kilka m za rozpoczynającym i przed kończącym znakiem "teren zabudowany, między tymi znakami jeszcze kilka koszy potrafiono ustawić.

  • facio60

    Oceniono 25 razy 15

    Byłem wrogim fotoradarów i suszarek. Ale od pewnego czasu całkowicie zmieniłem zdanie. Gdybyśmy przyjęli, że mamy do czynienia z kierowcami myślącymi logicznie i szanującymi życie czyjeś czy wręcz swoje własne, to radarów mogłoby nie być. Niestety, moje obserwacje (a jeżdżę ok. 50 tys.km rocznie) wskazują że po zaklejeniu czy zdemontowaniu radarów, na drogach coraz bardziej króluje bandyterka. Nie mogę tego nazwać inaczej, gdy przykładowo gościu na terenie zabudowanym, przy podwójnej ciągłej, pobliskim wyjeździe ze stacji paliwowej wyprzedza jadąc gdzieś koło setki. Z takim debilem w Volvo miałem do czynienia wczoraj w Magnuszewie po południu. Albo facet jadący Oplem Vectrą z dzieckiem i rowerami na dachu na A2 między Warszawą a Łodzią w szczycie urlopowym w lipcu wyprzedzający pasem awaryjnym czy nawet zjazdowym (!)sznury pojazdów i na cham wciskający się potem do kolumny, co powoduje gwałtowne hamowania. Zachodnia obwodnica Warszawy jest niemal codziennie zakorkowana co jest spowodowane jazdą z prędkością przekraczającą 150 km/godz a kierowcę stać na co najwyżej 100, bo nie jest w stanie opanować pojazdu.
    Za duże prędkości w miastach, to nie przepuszczanie pieszych na pasach w chwili gdy inni zatrzymali swoje pojazdy, bo na hamowanie i reakcję przy mizernych umiejętnościach nie starcza już czasu. Przykładów mam mnóstwo, ale chodzi właśnie o to, że jak będą radary postawione w sensownych miejscach, to unikniemy wypadków a ruch będzie wolniejszy może ale płynny. A nie tak, że jedziemy a potem stoimy w korku bo wypadek.

  • maxstirner

    Oceniono 19 razy 7

    Tego bym sie nie spodziewał, pięknie. Choć raz mogę tym panom przyklasąć.

  • Jan Marian

    Oceniono 10 razy 6

    To bez różnicy ile sobie ustawią, gdyż wyrokiem z dnia 14 lipca 2015 roku sygnatura akt. K 2/13 Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepis, który upoważnia Inspekcję Transportu Drogowego do gromadzenia, przetwarzania, udostępniania i usuwania utrwalonych zdjęć i danych osobowych kierowców. Wyrok wszedł w życie 24 kwietnia 2016 roku i od tej daty ITD nie ma uprawnień do gromadzenia tych danych a więc wszelkich ich wezwań z fotoradaru, odcinkowego pomiaru prędkości itp. W związku z tym, obecnie w Polsce nie można ukarać kierowcy za pomocą fotoradaru.
    Dziękuję za uwagę.

  • chodiren

    Oceniono 7 razy 5

    A nie można przy analizie po prostu wystawiać mandatów z kolejnością malejącą jeżeli chodzi o poziom przekroczenia predkości. Jak nie zdążą wystawić dla mniejszych przekroczeń to przepadają. A jeśli prawo na to nie pozwala to zmienić prawo? Taką selekcję może zrobić każda baza danych.
    I wtedy robią tyle co mogą i zawsze są skupieni na najwiekszych przekroczeniach.

  • xl12

    Oceniono 21 razy 5

    Trzeba być bezmyślnym ślepym analfabetą , żeby zrobić sobie zdjęcie fotoradarem w Polsce. Wszystkie są wyraźnie oznakowane.

  • nienietak6

    Oceniono 15 razy 3

    Kpina. Ten kraj jest przeżarty do cna patologiami tego typu. Czemu rząd to toleruje, przecież to wsparcie dla drogowych bandytów !!!

  • poljack

    Oceniono 2 razy 2

    Mniej źle więcej źle ach ci gazeciarze .

  • gaskigaski

    Oceniono 10 razy 2

    Jak to jest że polski kierowca jedzie na słowację i węgry i nagle potrafi jechac 50km na godzinę w terenie zabudowanym mając puściutką drogę w środku nocy! i jakoś mu się gapienie na licznik nie przeszkadza??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX