Łódzkie. Żony nie było w domu, więc zaczął jej szukać. Zwęglone zwłoki znalazł w ognisku na polu

Mieszkaniec Błogich Szlacheckich dokonał przerażającego odkrycia. W ognisku nieopodal domu znalazł zwłoki swojej żony. Policja zatrzymała jego rodzeństwo.

W poniedziałek wieczorem mieszkaniec Błogich Szlacheckich koło Opoczna (woj. łódzkie) znalazł zwęglone zwłoki żony w palącym się ognisku - informuje "Express Ilustrowany".

Mężczyzna wrócił do domu ok. 19.30 po całodziennej pracy w polu. Zobaczył, że w domu nie ma jego żony, więc zaczął jej szukać. Na polu dostrzegł palące się ognisko. Gdy się do niego zbliżył, zauważył, że jest w nim zwęglone ciało jego 66-letniej żony.

Mężczyzna wezwał policję i straż pożarną. 4 zastępy strażaków ugasiły pożar, a policjanci zabezpieczyli zwłoki. 

"Zbrodni dokonał jeden z domowników"

- Dwie osoby zostały zatrzymane. Zbrodni dokonał jeden z domowników. Początkowo próbowali policję wprowadzić w błąd - powiedziała nam mł. insp. Joanna Kącka, rzecznik prasowa łódzkiej policji.

- Zatrzymani to rodzeństwo męża kobiety. Nie mają jeszcze postawionych zarzutów - dodała st. asp. Barbara Stępień z Komendy Powiatowej Policji w Opocznie.

Więcej o: