Włochy. Protesty "Sardynek" rosną w siłę. Wielotysięczna demonstracja w Rzymie

Sardynki symbolem buntu we Włoszech. W sobotę w Rzymie tysiące osób protestowały przeciwko skrajnie prawicowemu politykowi Matteo Salviniemu. To kolejny już protest "Sardynek". Ruch rozprzestrzenia się - donoszą media.

Dziesiątki tysięcy osób zgromadziły się w sobotę w Rzymie na pierwszym narodowym wiecu "Sardynek". To nieformalny ruch złożony z protestujących przeciwko Matteo Salviniemu, przywódcy Ligi - skrajnie prawicowego ugrupowania.

"Sardynki" rosną w siłę we Włoszech i zaczynają stanowić - według Włochów - zagrożenie dla Salviniego. Protestują przeciwko populizmowi, występują w obronie imigrantów i środowiska. Krytykują też rządzącą szeroką centrową koalicję, której zarzucają nieskuteczność.

Włochy. "Sardynki" protestują

Jak powstał ruch Sardynek? Wszystko zaczęło się od grupy przyjaciół z Bolonii, którzy chcieli przyćmić wiec Salviniego. Postanowili zgromadzić na miejskim placu wielotysięczny tłum. Na wydarzeniu udało się zebrać 15 tysięcy osób, które tłoczyły się jak sardynki, skąd wzięła się nazwa ruchu.

Matteo Salvini to lider największej we Włoszech partii - Liga (wcześniej znanej jako Liga Północna) - i do września wicepremier i minister spraw wewnętrznych. Zasłynął z antyimigranckich i antyeuropejskich poglądów. Po rozpadzie koalicji z Ruchem Pięciu Gwiazd Salvini stracił stanowiska, ale kierowany przez niego sojusz skrajnie prawicowych partii cieszy się najwyższym poparciem i liczy na rozpad kruchej koalicji rządzącej.

Więcej o:
Komentarze (120)
Włochy. Protesty "Sardynek" rosną w siłę. Wielotysięczna demonstracja w Rzymie
Zaloguj się
  • facio60

    Oceniono 44 razy 18

    We Włoszech kwitnie plaga kradzieży jachtów. Tego niemal nie spotykało się jeszcze kilka lat temu. Złodzieje wywodzą się z Ukrainy i Rosji. Jachty kradzione są w dwóch celach:
    1) do sprzedaży na terenie Morza Czarnego bogatym Rosjanom czy Ukraińcom.
    2) do przemytu tzw. uchodźców, którzy płacą po 5 a nawet 10 tys EUR za zabranie.
    Ludzi tych tłoczy się niczym sardynki i próbuje dowieźć na włoskie wody terytorialne. Taki jacht jest zwykle topiony lub niszczony. W przypadku beznadziejnego przepełnienia jachtu oraz/i sztormu, przemytnicy wzywają pomoc międzynarodową.
    Problemem jest to, że nie ma centralnego rejestru jachtów, a nawet w ramach poszczególnych państw nie sposób jest ująć to w ewidencji. Plaga kradzieży jachtów nabrała ogromnego rozmachu. Czasem niemal wystarczy opuścić jacht na jedną noc, aby już go nigdy więcej nie zobaczyć. O tej sprawie szeroko informował niemiecki Focus dwa dni temu.
    We Włoszech zawsze denerwowało mnie nachalne oferowanie przez obywateli Afryki, czasem Indii czy Bangladeszu wszelkiego badziewia i podróbek. Nawet podczas spożywania posiłku w restauracji czy na plaży. A chodzenie późnym wieczorem po plaży we Włoszech, to niczym gra w rosyjską ruletkę. Ciągły, masowy dopływ tzw uchodźców, znacznie pogarsza komfort życia i odstrasza turystów. Jakieś półtora roku temu był wywiad z burmistrzem Palermo, który użalał się, że jego miasto raczej przypomina Bejrut niż miasto europejskie. Nigeryjskie brutalne mafie powoli opanowują te tereny. Ich brutalności i zdziczenia trudno porównać do tego co znamy. Swoich wrogów potrafią zarżnąć jak dziką świnię a niektóre części ciała......zjeść!
    I tak cywilizacj jaką znamy, upada. Włosi może tego tak bardzo nie dostrzegają, bo choć jest to proces dość gwałtowny, to jednak dzieje się na ich oczach w sposób ciągły. Dla turysty czy biznesmena, który wie jak wyglądały Włochy jakieś 5 -8 lat temu, jest to szok.

  • mywork

    Oceniono 49 razy 17

    Prawda jest taka, że ludzie na zachodzie mają dość imigrantów z krajów Afrykańskich, bo zamieniają ich spkojne miłe miasta w miejsca dziczy, brudu, przemocy i nieróbstwa. Popierają więc nawet skrajną prawicę byleby tylko obiecała, że zrobi z tym porządek. Więc sardynki mogą sobie protestować, większość i tak zagłosuje na Salviniego i jemu podobnych.

  • gajowy3

    Oceniono 29 razy 13

    co do imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, to na ulicach włoskich miast daje się zauważyć niechęć do ichnich handlarzy i młodych nierobów okupujących place i ulice. na miłości do imigrantów władzy raczej się nie zdobędzie, bo to widoczny problem i brak perspektywa na jakieś pozytywne jego rozwiązanie. to moje wrażenia z wakacji które dość regularnie tam spędzam.

  • mgz

    Oceniono 27 razy 9

    "Sardynki symbolem buntu we Włoszech."

    Wcześniej czy pózniej sardynki kończą w puszce.

  • white_lake

    Oceniono 18 razy 6

    czy dobrze rozumiem, że oni chcą sprowadzać jeszcze więcej ludzi z Afryki i ich utrzymywać, a równocześnie ograniczać emisje? tego się chyba nie da pogodzić,
    chyba że chodzi im o to, żeby wyłowionych z morza "uchodźców" jak najszybciej posłać dalej do Niemiec, niech się Angela Merkel dalej o nich martwi,
    może to są dobrzy i szlachetni ludzie, ale też bezmyślni,
    jeszcze kilka lat temu pewnie pierwsza biegłabym na taką demonstrację, ale teraz trzymam kciuki za Salviniego :)

  • rattus-rattus

    Oceniono 28 razy 6

    Raczej karpi, nie sardynek.
    Karpi, które z utęsknieniem wyczekują świąt Bożego Narodzenia.

  • niewidzesensu

    Oceniono 25 razy 5

    Ale może zanim zaczniecie dzielić się wnioskami i refleksjami chociaż sięgniecie do tego co o tym ruchu pisze włoska prasa? Tym bardziej, że poparcie dla Salviniego, dziwnym trafem, utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie choć ma przeciw sobie sporą część krajowych elit...

  • elzbietttta

    Oceniono 14 razy 4

    A w Polsce tłoczą się tylko po chiński wyrób w obniżonej cenie. Co tam konstytucja i praworządność.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX