Władimir Putin: Przekazanie Ukrainie granicy w Donbasie grozi drugą Srebrenicą

We wtorek prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że gdyby siły ukraińskie przejeły kontrolę nad granicą w Donbasie doszło by tam do "Srebrenicy". Kwestia odzyskania kontroli nad obszarami objętymi konfliktem przez wyborami była punktem spornym spotkania przywódców Ukrainy, Rosji, Niemiec i Fancji w Paryżu.

Do rozmów podczas szczytu tzw. "czwórki normandzkiej" Putin odniósł się w trakcie spotkania z Radą Praw Człowieka, ciałem konsultacyjnym przy prezydencie Rosji. - Strona ukraińska cały czas podnosi kwestię, by dać im możliwość zamknięcia granicy przy pomocy wojsk - stwierdził Putin.

Wyobrażam sobie, co się zacznie. Będzie Srebrenica i tyle

- dodał prezydent Rosji.

W ten sposób Putin odniósł się do masowych egzekucji wykonanych na ponad ośmiu tysiącach muzułmanów przez paramilitarne oddziały Serbów w 1995 r. podczas wojny w Bośni i Hercegowinie. Masakra w Srebrenicy uznawana jest za największe ludobójstwo w Europie od czasu II wojny światowej.

Kontrola nad granicą punktem spornym rozmów w Paryżu

Podczas spotkania przywódców Ukrainy, Rosji, Niemiec i Francji na temat Donbasu ustalono, że ma się odbyć kolejna wymiana więźniów między Ukrainą i Rosją. Uzgodniono też zawieszenie broni. Punktem spornym między Kijowem i Moskwą jest przeprowadzenie w Donbasie lokalnych wyborów i odzyskanie przez Ukrainę kontroli nad granicą z Rosją. Za cztery miesiące ma odbyć się kolejne spotkanie w formcie normandzkim w tej sprawie.

Prezydent Wołodymyr Zełenski podkreśla, że Ukraina chce, aby wybory były poprzedzone odzyskaniem kontroli nad granicą z Rosją w Donbasie. Ukraina domaga się też wycofania rosyjskich sił i rozbrojenia prorosyjskich bojówkarzy. Tymczasem zdaniem prezydenta Rosji Władimira Putina, mińskie uzgodnienia mówią dokładnie co innego, bo jest w nich napisane, że Ukraina rozpocznie odzyskanie kontroli nad granicą dopiero następnego dnia po lokalnych wyborach.

W komunikacie wydanym po spotkaniu przywódców czterech krajów napisano też o potrzebie implementacji do ukraińskiego prawa tak zwanej Formuły Steinmeiera mówiącej o lokalnych wyborach w Donbasie oraz o objęciu regionu specjalnym statusem.

>>> Porozumienie z Rosją wywołało konflikty w Kijowie. Zobacz jak wyglądały:

Zełenski mówi o "remisie", ukraińska opozycja jest sceptyczna

Ukraiński prezydent w rozmowie z mediami skomentował paryski szczyt na temat Donbasu z przywódcami Rosji, Niemiec i Francji, a także swoja bezpośrednią rozmowę z Władimirem Putinem. Wynik rozmów w Paryżu określił jako "remis". Podkreślił, że trudno mówić o wygranych podczas rozmów na szczycie w Paryżu, ponieważ nie rozwiązano spornej kwestii kontroli Donbasu w trakcie ewentualnych wyborów.

Zełenski potwierdził też, że podczas jego spotkania z prezydentem Rosji omówiono kwestię podpisania kontraktu na tranzyt rosyjskiego gazu. Jak podkreślił, są większe szanse na podpisanie kontraktu według lepszych warunków, niż do tej pory proponowano. Obecna umowa kończy się wraz z nowym rokiem, a dotychczasowe pertraktacje między Rosją i Ukrainą nie przynosiły skutku.

Choć na Ukrainie po spotkaniu przywódców normandzkiej czwórki dominują na Ukrainie pozytywne komentarze politycy opozycji są sceptyczni. Część polityków przekonuje, że ustalenia z Paryża w dalszej perspektywie mogą mieć negatywne skutki.

Szefowa partii Batkiwszczyna Julia Tymoszenko oświadczyła, że pozytywnie odnosi się do odnowienia dialogu w sprawie Donbasu oraz ustaleń co do wymiany jeńców. Jednak inne ustalenia, które znalazły się w dokumencie końcowym szczytu w formacie normandzkim, budzą jej zdaniem zaniepokojenie. Chodzi o zapowiedź legitymizowania w ukraińskim prawie tzw. formuły Steinmeiera mówiącej o lokalnych wyborach w Donbasie i objęciu regionu specjalnym statusem.

Również były prezydent Petro Poroszenko stwierdził, że nie ma podstaw do euforii w związku ze wczorajszym spotkaniem w Paryżu. Jak dodał, nie ma perspektywy szybkiego pokoju, bo pokój nie wchodzi w plany Kremla. Były prezydent podkreślił, że miał wrażenie, iż w Paryżu prezydenta Władimira Putina interesowały jedynie sprawy tranzytu gazu. Poroszenko przestrzegł ukraińskie władze, by nie dały się złapać na, jak to określił, rosyjski haczyk gazowy.

>>> Władysław Bartoszewski przekonuje, że Polska nie powinna kupować węgla z Donbasu. Zobacz dlaczego:

Więcej o:
Komentarze (244)
Putin: Przekazanie Ukrainie granicy w Donbasie grozi drugą Srebrenicą
Zaloguj się
  • lubat

    Oceniono 41 razy 7

    Jaka Srebrenica? Żaden Ukrainiec nie skrzywdziłby nawet muchy. Na Wołyniu to Polacy się sami "rezaty", by obwinić banderowców;)

  • mazzini890

    Oceniono 15 razy 5

    Nie mówiąc już o tym panie Putin,że w Srebrnicy masakry dokonali Serbowie czyli sojusznicy Rosji. Strzelił pan im i sobie w stopę. Oczywiście muzułmanie święci nie byli. ale to nie zmienia faktu.

  • stop_pis

    Oceniono 37 razy 5

    Banderysy aż przebierają nóżkami, żeby zaprowadzić na tych ziemiach swój "porządek". W Polsce starsi ludzie jeszcze pamiętają ich "wyczyny" na Wołyniu, a rosjanie są mądrzejsi, wolą do kolejnego "Wołynia" nie dopuszczać.
    No i mają rację.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 26 razy 4

    >Władimir Putin: Przekazanie Ukrainie granicy w Donbasie grozi drugą Srebrenicą

    Jaka tam Srebrenica.
    Wołyń, Wołyń.

  • hatteras

    Oceniono 27 razy 3

    Ukraina mogla istniec w swoich granicach pod warunkiem ,ze wszyscy jej mieszkancy czuja sie jej obywatelami.Jasne i logiczne jest to ,ze kiedy polowa kraju dazy ku zachodowi ,a druga polowa w druga strone to dla jednosci kraju i jego rozwoju najlepiej byloby przyjac model szwajcarski i zapewnic wszystkim mieszkancom rowne prawa i dobrobyt,Dlaczego nie zaczeli swojej samostijnosti od reform gospodarczych?Przeciez im tego ani Jelcyn ,ani Putin nie zakazywal.

  • polakadam

    Oceniono 35 razy 3

    Stary kgbista zrobił się wrażliwy na los ludzi? Miło widzieć że kontynuator bolszewii się o nich troszczy. Jakoś nie za bardzo było to widać kiedy doprowadził do inwazji na Czeczenię. Też tam była druga srebrenica.

  • mazzini890

    Oceniono 8 razy 2

    Atak trolli znowu w akcji to daremne. Rusie.

  • siwywaldi

    Oceniono 30 razy 2

    Wygląda na to, że Putin grożąc "drugą Srebrenicą", prawdopodobnie musiał obejrzeć film pt. "Wołyń"... :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX