Awaryjne lądowanie w Los Angeles. Z prawego silnika Boeinga 777 wydobywały się płomienie

Boeing 777 filipińskich linii lotniczych Philippine Airlines awaryjnie lądował krótko po starcie na lotnisku w Los Angeles. Z prawego silnika maszyny wydobywał się ogień, co nagrał jeden z pasażerów. Nikomu nic się nie stało.

W czwartek samolot linii Philippine Airlines z płomieniami wydobywającymi się z jednego z silników wrócił na międzynarodowe lotnisko w Los Angeles. Załoga Boeinga 777 lecącego do Manili zgłosiła po starcie problem z prawym silnikiem. Pasażerowie i świadkowie stojący na ziemi filmowali wydobywające się co chwilę płomienie.

Zobacz także: Z wizytą w wieży kontroli lotów

Awaryjne lądowanie samolotu w Los Angeles

- Widziałem błyski światła. Myślałem, że to od słońca, a potem zacząłem słyszeć "bum, bum, bum". Zobaczyłem kule ognia strzelające z silnika - mówił jeden z pasażerów w rozmowie z telewizją KABC-TV. Na ogień zwrócił uwagę również kontroler ruchu powietrznego.

Maszyna bez większych problemów wylądowała w Los Angeles. Nikomu z 342 pasażerów i 18 członków załogi nic się nie stało. Wszyscy opuścili pokład schodami.

Gdy samolot był już na ziemi, płomienie nie wydobywały się z silnika. Przyczyny tego incydentu będą wyjaśniane przez ekspertów.

Więcej o:
Komentarze (17)
Awaryjne lądowanie w Los Angeles. Z prawego silnika Boeinga 777 wydobywały się płomienie
Zaloguj się
  • ruski_serwer

    Oceniono 17 razy 13

    Ewidentnie przytkany gaźnik 😉

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 21 razy 9

    Kupimy dwa takie do LOT-u by zrekompensować Amerykanom spadek zaufania do marki!
    Może wtedy zatrudnią córę Anżeja w jakiejś kancelarii na pół roku?

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 11 razy 5

    Jak zwykle :P
    NIE INCYDENTU TYLKO ZDARZENIA!
    Incydent po angielsku to nie to samo co incydent po polsku!

  • dupajasi0

    Oceniono 4 razy 4

    W każdym silniku spala się paliwo lotnicze więc to chyba naturalne, że widać płomień? xD

  • cmok_wawelski

    Oceniono 3 razy 3

    Kompreson silnika zawiódł. Dobrze, że nie w połowie dogi nad Pacyfikiem, tam naprawdę nie ma gdzie wylądować.
    Wylądowali bez zrzutu paliwa (byli za nisko do zrzutu) więc przegrzali wszystkie opony. To miał być bardzo długi lot w więc w kokpicie było 4 pilotów z obu załóg - to w takich sytuacjach ma znaczenie..

  • cmok_wawelski

    Oceniono 2 razy 2

    Bardzo duży kunszt lotniczy Filipińczyków, żeby DEEEEELIKATNIE posadzić tak cięzki sprzęt zatankowany po zakrętki i z 342 osobami na pokładzie! Byli BARDZO CIĘŻCY.
    B777 ma do tego dopuszczenie ale to w tak dużym sprzęcie wyjątek.

  • emilwsad14

    Oceniono 2 razy 0

    Miałem sen że takim leci ta cała pisowska klika na czele z kulawym ped@łem oraz tą babą jagą co głosowanie powtarza i gdzieś na środku Atlantyku silnik im się zapalił

  • rybolow

    0

    Te sytuacje zawsze się zdążały ,ale nie były nagłaśniane,ani samoloty nie były z tego
    powodu zawracane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX