Trudna druga kadencja Trudeau. Ale rząd cały czas sprawiedliwie podzielony między kobiety i mężczyzn

Premier Justin Trudeau ogłosił w środę skład swojego nowego gabinetu. Mniejszościowy rząd ma zająć się walką ze zmianami klimatycznmi oraz stymulowaniem wzrostu gospodarczego oraz stawić czoła wewnętrzym podziałom oraz skomplikowanej sytuacji między narodowej. Ważną rolę odegra w nim Chrystii Freeland, która została wicepremierką.

Nowy rząd Kanady nie ma większości w parlamencie. Dopiero 5 grudnia, po przedstawieniu programu podczas pierwszego posiedzenia parlamentu, będzie wiadomo, czy Trudeau otrzyma wsparcie nie tylko od Partii Liberalnej, ale także od opozycji. W nowym rządzie zachowana jest równowaga płci. 18 kobiet i 18 ( razem z premierem) mężczyzn. 

W październikowych wyborach do liczącej 338 deputowanych Izbie Gmin weszło 157 liberałów,121 konserwatystów, 32 przedstawicieli Bloc Québécois, 24 przedstawicieli Nowej Partii Demokratycznej, 3 zielonych i jedna niezależna deputowana.

Wewnętrzne napięcia dzielą Kanadę

Ważną rolę w nowym rządzie odegra dotychczasowa minister spraw zagranicznych Chrystia Freeland, która została wicepremierką. Będzie nadzorowała stosunki między Kanadą i Stanami Zjednoczonymi oraz implementacje nowej umowy handlową NAFTA ze Stanami Zjednoczonymi i Meksykiem. Polityczka została jednocześnie ministrem do spraw międzyrządowych i ma być odpowiedzialna z kontakt z prowincjami w zachodniej Kanadzie, w których liberałowie nie cieszą się znacznym poparciem.

Partia Liberalna Trudeau nie zdobyła ani jednego mandatu w Albercie i Saskatchewan, gdzie znajdują się duże zasoby ropy. W pozostałych częściach kraju dominują partie opowiadające się za radykalną walką ze zmianami klimatycznymi. W przemówieniu podczas inauguracji rządu Trudeau podkreślał, że problemy polityczne Kanady dotyczą jedność narodowej, energii i środowiska i współpracy pomiędzy regionami oraz że "należy połączyć różne perspektywy, które dziś widzimy".

Według komentatorów znaczącym komunikatem jest pozostawienie na stanowisku ministra finansów Kanady Billa Morneau oraz ministra sprawiedliwości Davida Lamettiego. Objęli oni urzędy na początku tzw. afery SNC-Lavalin, podczas której Trudeau i jego współpracownicy oskarżani byli o próby wywierania wpływu na prokurator generalną.

Kryzys w relacjach z Chinami

Prawnik z Quebecu, Francois-Philippe Champagne, opuści swoje obecne stanowisko w ministerstwie infrastruktury, aby stanąć na czele wyjątkowo trudnego dziś resortu spraw zagranicznych. Kanada, która próbuje pozostać pryncypialna w kwestii obrony praw człowieka i międzynarodowej praworządności, jest w najgorszych stosunkach z Chinami od czasu masakry na placu Tiananmen.

W grudniu Kanada, na wniosek USA, aresztowała jednego z najważniejszych managerów chińskiego giganta technologicznego Huawei. W odpowiedzi Pekin zatrzymał kanadyjskiego byłego dyplomatę Michaela Kovriga i kanadyjskiego przedsiębiorcę Michaela Spavora. Chiny skazały również na śmierć dwóch Kanadyjczyków oraz zakazały importu kanadyjskiego rzepaku.

Więcej o:
Komentarze (49)
Nowy rząd w Kanadzie. Trudna druga kadencja Justina Trudeau
Zaloguj się
  • kamil847

    Oceniono 27 razy 11

    Wyjaśnijcie lemingom!
    Jakie miał skarpetki w misie czy w ciapki w chwili objęcia stanowiska?

  • mowiejakniema

    Oceniono 13 razy 9

    To jest kpina z rozumu! Mnie osobiście jako obywatela nie interesuje czy w rządzie jest odpowiednia lub równa ilość mężczyzn i kobiet, heteryków i gejów, katolików i muzułmanów, ludzi i orangutanów. Mnie interesuje, żeby wszyscy wybrani do tego rządu byli kompetentni w przydzielonych im dziedzinach i mieli nieposzlakowaną opinię. Ale widać są kraje (a GW chciałaby żeby i nasz takim sie stał), gdzie nie liczy się nic poza parytetem. A Kanada z ulubionego kraju świata już od dawna przemienia się w cyrk na kółkach w którym bardziej liczy się poprawność polityczna niż zdrowy rozsądek.

  • Oceniono 11 razy 9

    Naprawdę nie ma znaczenia co między nogami mają członkowie rządu. Istotniejsze jest to co sobą reprezentują, czy są wyraziści i co chcą zrobić dla kraju i mieszkającym w nich ludzi.

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 17 razy 9

    To ten, ktory sie przebieral za czarnego, a jednoczesnie twierdzi, ze przebieranie sie za inne kultury to rasizm i "cultural appropriation"?

  • vounsky

    Oceniono 9 razy 7

    myślałem, że "międzynarodowej" pisze się razem.
    Nie nadążąm za postępowością najwyraźniej.
    A przy okazji - zmienili już tam 'mankind' na 'peoplekind' ?

  • mmgazeta

    Oceniono 14 razy 6

    Gość z durszlakiem na głowie pewnie miałby poważne szasnse na wysokie stanowisko w rządzie Pięknego Justina!

  • bialoskory

    Oceniono 5 razy 5

    "W pozostałych częściach kraju dominują partie opowiadające się za radykalną walką ze zmianami klimatycznymi"

    Taaaaak, szczegolnie w Ontario, gdzie rzadzaca partia konserwatywna wlasnie wydaje 200+ mln dolarow na usuwanie wiatrakow. Nie wiem czy sie smiac czy plakac gdy sie czyta wypociny dziennikarzy ktorym nawet nie chce sie zweryfikowac tego o czym pisza.

  • ja5569

    Oceniono 15 razy 5

    Justinek juz sam zaczyna kobitke z wygladu przypominac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX